Remont Bębnów!!!
Remont, na pewno każdy z użytkowników Amati lub innych bębnów nosił lub nosi się z pomysłem wykonania remontu na swoich bębnach. Remont jest bardzo istotna rzeczą patrząc pod kątem brzmienia wyglądu i czego tam jeszcze chcecie Ja rozróżniam 2 grupy remontu a mianowicie:
1 Remont generalny-remont od A do Z poczynając od zerwania starej okleiny(w większości przypadków) czy zdarciu starego lakieru lub też farby, wyszlifowaniu korpusów na zewnątrz jak i w środku oraz zeszlifowanie krawędzi korpusu pod kątem 45 stopni
2 Remont zewnętrzny- remont polegający na zerwaniu starej okleiny bądź lakieru, wyszlifowanie korpusu tylko z zewnątrz i położenie nowej okleiny bądź lakieru bez szlifowania krawędzi.
Jak przeprowadzić remont? To prostsze niż Ci się wydaje…
Kupiłeś bębny Amati, ale nie podoba Ci się ich kolor i myślisz, co z tym fantem zrobić? Ten artykuł jest dla Ciebie…
A teraz postaram się w dość krótkich zdaniach opisać jak przeprowadzić remont na swoich Bębnach
Zaczynamy skompletowaniem wszystkich potrzebnych nam rzeczy:
Sposobem malowania:
-farba,(jeśli farba to pomijamy resztę)
-bejca,(jeśli bejca to pomijamy farbę i lako-bejcę)
-lako-bejca(pomijamy resztę)
-lakier(pomijamy lako-bejcę, farbę)
-pędzel
-wałek
-papier ścierny(ziarnistość wybieramy sami, ale ja osobiście polecam 60, 80, 120, 200, 1000wodny)
-śrubokręt (płaski i gwiazdkowy)
-kombinerki, klucze nasadowe i oczkowe(ja takowe miałem )
Sposobem oklejenia:
-okleina
-nożyczki
-nóż wysuwany
-papier ścierny(ziarnistość wybieramy sami, ale ja osobiście polecam 60, 80, 120, 200, 1000wodny)
-śrubokręt (płaski i gwiazdkowy)
-kombinerki, klucze nasadowe i oczkowe(ja takowe miałem )
Jeśli mamy wszystko, co jest nam potrzebne(z w/w listy) to bierzemy się do pracy.
Rozmontowujemy bębny na czynniki pierwsze , czyli odkręcamy wszystkie lugi itp. Tak, aby został nam goły korpus następnym krokiem będzie zabranie się za zrywanie okleiny:
-są okleiny plastikowe
-skóro podobne
Te pierwsze schodzą dość łatwo, ale zrywając tę okleinę trzeba uważać, aby nie ciągnąć za mocno, bo można uszkodzić korpus. Zrywając ta okleinę najlepiej radziłbym podgrzać stara okleinę opalarka, wtedy pomarszczy się ona i zejdzie bardzo łatwo oczywiście nie uszkadzając korpusu.
Z okleinami skóro podobnymi jest już trochę gorzej, bo zaczynając ją zrywać odchodzi nam tylko wierzchnia część tej okleiny sposobem na to jest po zerwaniu pierwszej warstwy polewanie na bieżąco NITRO i odrywaniu drugiej warstwy (radzę użyć rękawiczek)
Po zerwaniu ostatniej warstwy czeka nas jeszcze przed szlifowaniem jedna operacja a mianowicie użycie preparatu ściągającego różne powłoki lakiernicze(ma konsystencję żelu) takie jak:
-farba
-lakier
-kleje
Bierzemy pędzel i rozprowadzamy żel na korpusie, odczekujemy 10-20s i szpachelka zeskrobujemy pozostałości po okleinie. Po wykonaniu tej czynności zabieramy się za szlifowanie korpusu papierem ściernym(40), Jeśli ktoś ma szlifierkę oscylacyjną to może mieć pewność ze korpus będzie zeszlifowany równo natomiast, jeśli nie to musi wykonać sobie kostkę z drewna i tez będzie ok. tylko przy kostce trzeba się bardziej pilnować
Szlifowanie korpusu z zewnątrz zaczynamy najgrubszym papierem, czyli 40 i w miarę sprawdzania ręką gładkości szlifowanej powierzchni zmieniamy papier na mniej ostry i tak aż do papieru o ziarnistości 1000, po wyszlifowaniu korpusu tym papierem powinien być gładziutki jak dupcia niemowlęcia Szlifowanie korpusu w środku zaczynamy papierem o ziarnistości 200 a kończymy papierem o ziarnistości 1000. Gdy już wyszlifujemy wszystkie korpusy bierzemy się za szlifowanie krawędzi, nie radziłbym robić tego na oko, tylko zawieść bębny do stolarza (czy kogo tam jeszcze), aby zrobił to profesjonalnie a przede wszystkim nie drogo. Gdy to mamy już za sobą bierzemy się za malowanie. Bębny pomalować możemy bejcą(na to lakier), lako-bejcą, samym lakierem. Zaczynamy od bardzo energicznego wymieszania bejcy. W zależności od intensywności koloru nakładamy do 6 warstw bejcy(1-2 warstwy jasny kolor, 3-4 warstwy ciemny kolor, 5-6 warstw bardzo ciemny kolor)
Na bejce nakładamy lakier tutaj również w zależności od chcianego połysku od 2 do 12 warstw.
Po pomalowaniu trzeba dać bębnom dobrze wyschnąć, około 2 dni w ciepłym miejscu, wiem, wiem, wiem, że po pomalowaniu na drugi dzień korpus jest suchy, ale lakier jest miękki i gdy pozakładamy od razu lugi i wszystkie inne części to możemy bardzo łatwo porysować korpus i jeszcze jedną sprawą będzie to, że jeśli założymy lugi na miękki lakier to po prostu przykleja się one do korpusu tak, że gdy za jakiś czas będziemy chcieli je zdjąć choćby po to by wyczyścić dobie bębny to uszkodzimy korpus, bo lugi potrafią się tak przyssać, że naprawdę bez młotka nie podchodź.
Po przyniesieniu korpusów na stanowisko gdzie będziemy dokręcać do nich lugi, trzeba pamiętać, że korpus musi leżeć na miękkim i gładkim podłożu. Zanim przykręcimy lugi do korpusu należy zrobić podkładki pod każdą z lug, np. ze skaju lub innych tym podobnych materiałów. Po złożeniu wszystkiego do kupy bębny powinny wyglądać jak nowe
Myślę że wytłumaczyłem wszystko tak jak należy jeśli będziecie mieli jakieś konkretne pytania to zapraszam na gg , maila lub PW Pozdrawiam i życzę miłej lektury.
owszem owszem ciekawy . te zdjecia by sie przydały np, jak tame remontujesz . Jedno mnie zastanawia . Czy jak dam te 12 warstw lakieru
to potem on mi nie popęka w czasie grania bo np. drgania bebna beda tak duze .
Co do lakierowania to ja wiem że było już o tym wiele ale myślę że dział Porady bardzo dużo zyskałby na tym temacie z porządnym omówieniem lakierowania - tego "kolorowego" szczególnie - i samych lakierów, co lepiej do czego itd.... (bejca, lakier kolorowy w sprayu?, po co pokost, specjalne "coś", co się jakoś nazywało, a czym lakieruje się np. instrumenty smyczkowe etc. etc.).
I chyba pasowałoby wspomnieć o odczekaniu jakiegoś czasu między każdą warstwą. I chyba szlifowaniem każdej przed położeniem następnej (poza ostatnią).
Unit03 o tym ile trzeba odczekac przed polozeniem kolejnej warstwy jest napisane na puszcze z lakierem...
Ja nigdy nie szlifuje zadnej warstwy po polozeniu, zaraz ktos wyskoczy ze widac ze na moich bebnach jest nierowno polozony lakier bo nie szlifowalem lakieru, otoz nie, na moich bebnach lakier dlatego wyglada jak baranek bo dodany zostal brokat i to on twozy nierownosci... Tyle odemnie jesli ktos z was ma cos do powiedzenia do tego co napisalem wyzej to prosze pisac moze o czyms zapomnialem
RAz zastanowie się nad tym
Chudzik ponawiam prosbe rob zdjecia prac nad tamą . wtedy ludzie będą widzieli progres tych prac mysle ze to dobry pomysł jesli robisz to sam a mysle ze tak jest
O_O soryyyyyyyyyy panowie, mam powazne problemy ze szkola, zgubilem kabel od aparatu, kto czytal moj temat o Tamie to powinien wiedziec, coraz rzadziej zagladam na forum bo mam teraz nawal pracy. W sobote wieczorem powinny byc fotki Bo kabel bede mial i wolne przedewszystkim Pozdro
Ale sie wpienilem grrr kurde mialem juz porobione fotki na aparacie i nie moglem ich zgrac bo nie mam kabla, i mama zapomniala ze jest bateria padnieta i zaczela fotki strzelac na jakims spacerku, a w moim aparacie jest tak ze jesli sie aparat wylaczy dlatego ze padla bateria to wszystkie zdjecia co byly ida w p****u wiec teraz sila zeczy nie wrzuce fotek odnosnie tego tematu ale za to bebny dzis wieczorem powinienem pokazac
Panowie moze nie jest tak zle, niedawno kupilem Kociol 18" Amati od Grummera i wlasnie dzis oddalem go do znajomego na zabieg szlifowania krawedzi. Jak tylko do mnie wroci biore sie za jego szlifowanie,malowanie itd Wiec beda fotki, co prawda jednego bebna ale beda Sory ze tak wyszlo ale Mama nie pomyslala ale tak jak powiedzialem fotki beda Pozdro
to chyba dosyć nowatorski pomysł (albo szalony - to chyba nazwy wymienne )
ale chcę na to położyć korek. zastanawiam się z jakim to będzie efektem. dla tego spróbuję to najpierw na jakichśtam polmuzach/amatkach które walają się po kątach
_________________ Przygarnę lub kupię elementy perkusji Szpaderskiego. Czytaj...
Abstrachując od korka... Wodny papier 1000 polecam zastąpić watą stalową (dostępne w castoramie, dość drogie, ale gładzą,że mucha nie siada). Ja osobiście używałem 3 grubości: 1 , 0 i 00. Ma to taki plus,że po za tym,że wygładza, to jeszcze ze wszelkich zakamrków wyciąga pył. A dodatkowo można użyć tego do polerowania lug. Nie szoruje i nie zostawia rys jak papier a za to oczyszcza chrom z rdzy(!) i nadaje piękny połysk.
Jest jeszcze jedna popcja - nie lakier, nie farba, nie lakierobejca a wosk do mebli. ma konsystencję kremu (albo raczej maści) i przyjemny zapach Również dostępny w castoramie ( i również dość drogi - za 500gram jest chyba 70 czy 80 zł) ale owe 500 gram wystarczy na zawoskowanie całęgo zestawu. Zaletą wosku jest to,że drewno w dotyku zachowuje fakture drewna, nie błyszczy się (to moze być minus dla (per)kusistów którzy lubią "świecić" ). Minusem jest to,że jeśli woskowane drewno zmoknie (dosłownie - np. ktoś je obleje wodą czy będzie wystawione na deszczu - osobiście zastrzeliłbym gdyby ktoś trzymał bębny na deszczu) to zostają ślady i trzeba położyć nowy wosk, ale nie trzeba szlifować - wystarczy to miejsce natrzeć woskiem zostawić na kiklanaście minut i wypolerować. Polerować należy miękką ściereczką (albo starą CZYSTĄ koszulą flanelową ) Za plus można uznać to,że jedna warstwa wosku zupełnie wystarczy, i że można odrazu po polerowaniu skręcać wszystko w całość.
Swoje bębny woskowałem 2 grubo na z zewnątrz (woskowanie, polerowanie, woskowanie polerowanie) i delikatnie wewnątrz(wosk, polerka).
Jest jeszcze jedna rzecz. Jak to jest w opisie Pearl'a Reference'a
"Korpusy od 14 do 24 cali mają zaokrąglone krawędzie co uwydatnia zakres średnich i niskich częstotliwości" Ja właśnie robie (aktualnie czekam na wiertarke, żeby powiercić otrory na lugi do rezo - nie ma to jak korpusy polmuzów bez otworków na spodzie) tom 12" i 14" i oba mają krawędzie poszlifowane na "okrąło". Zobaczymy jaki będzie efekt.
To chyba wszystko:)
a! chudzik! jak będziesz tobił zawieszenie do tamy to porób foty i wrzuć je do "poroadnika chudzika";P
Ja u znajomego za caly set :10,12,16,22 zaplacilem 80zl Wiec chyba nie duzo Przed wyjazdem do UK zostawilem u znajomego Tame Po powrocie tylko polozyc kilka ostatnich warstw lakieru i git malinka Jak Tama bedzie gotowa to wrzuce fotki
Moje nie polmuz W kazdym badz razie uwazam ze nawet 100zl za taka usuge to nie duzo A 100zl przeklada sie na duzo lepsze strojenie a co za tym idzie brzmienie naszych bebnow, a chyba o to chodzi
Ja wziąłem się za remont, remont przeprowadzałem sam (mam 15 lat).
wyszlifowałem, dwie warstwy lakiero-bejcy, i folia samoprzylepna, efekt taki sobie dlatego, że folia jest
bardzo cienka i widać wszystko. Ale nie będę narzekał bo mogło być gorzej.
_________________ "Takiego uderzenia nie da sie zastąpić, nie można zastąpić Bonhama"
Ostatnio zmieniony przez Brud@s Pią 25 Sty, 2008, w całości zmieniany 1 raz