Wysłany: Sob 19 Maj, 2007 Wyglądaj na scenie pro! (case na odsłuch)
Witajcie.
Na scenie korzystam z miksera oraz metronomu (ostatnio zakupionego beatlaba). Problem polegał na tym, że taka konfiguracja z kilkoma kablami zawsze gdzieś spadła, a składanie tego do kupy było niezwykle upierdliwe. Pojawiły się dwie opcje:
1. Grać bez metronomu
2. Skombinować jakiś kejs na to wszystko
Jakkolwiek opcja #1 jest kusząca, to jednak wiem, że nikt poważny nie chciałby ze mną grać, a emo mnie nie rusza.
Opcja numer dwa już ciekawsza.
Dzień pierwszy:
Obleciałem sklepy muzyczne pytając o kejsy z jakimiś szynami czy podobnym patentem na sprzęt odsłuchowy. Odpowiedzi:
- nie
- nie ma
- co?
- na zamówienie 600 zł
- co to jest pręt odsłuchowy?
Wynik: niezadawalający.
Dzień drugi:
Wpadłem na pomysł aby poszukać walizek w castoramie
Wynik: nie ma
Dzień trzeci:
Mój wywiad doniósł, że walizki znajdują się w praktikerze. Pojechałem w niezwykle miłym towarzystwie i zakupiłem trzy walizeczki (komplet) składane jak radzieckie matrioszki. Cena: 99zł.
Wynik: zadowalający
Dzień czwarty:
Wróciłem do praktikera kupując:
- kątownik aluminiowy 1m
- łączniki 90st 4 szt.
- 16 szt. śrub m4 z nakrętkami
- wiertło 3,5mm do metalu
- gumy do żucia orbit owocowe
Wynik: zadowalający
Dzień piąty:
Przy pomocy pani matematyki rozplanowałem kąty ustawień szyn, nawierciłem pełno otworów i zamocowałem przycięte uprzednio kątowniki na miejscu. Wszystko działa stabilnie. Klejem gorącym przyczepiłem mikser i beatlaba do szyn. Połączyłem interkonektorem, podłączyłem do prądu i... najlepszy i najwygodniejszy system odsłuchowy na świecie.
Koszt całkowity: około 120zł nie licząc czasu. Koszt można zminimalizować sprzedając pozostałe dwie walizy (ja używam średniej).
Wynik: rewelacyjny.
Całość wygląda tak:
Nie ma zasilaczy, ale mieszczą się pod urządzeniami.
Konkludując: system się świetnie sprawdza, można nosić i wyglądać jak Leon Zawodowiec z bombą. Rozłożenie trwa kilkanaście sekund, a na wewnętrznej stronie klapy można umieścić zegarek czy setlistę. Warto się pobawić.
swietny patent, gitarzysta w mojej kapeli w ten sam sposob ma zrobiony case na efekty tylko ze on jeszcze sobie zasilacze w tym schowal
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
super rzecz tylko najpierw musze kupic sobie w koncu jakis metronom i trzeba pomyslec bo pozyczanie na proby od gitarzysty mi sie znudziło . Swoją droga dziad ze mnie gitarzysta ma metronom a ja nie
a myślał ktoś z was o zmontowaniu case`a na HW? zamierzam się z tym na drugą część wakacji jak bedzie wolne... może jakieś rady? Chciałbym go zrobić od podstaw (zbijanie desek) może ktoś da rady jakieś?
Panowie ten caseik mi sie podoba tylko jedno mnie zastanawia, czy gracie koncerty w sluchawkach i z metronomem? Bo ja nigdy, moj instruktor zawsze mnie na probach upilal abym w domu ile wlezie z metronomem gral, gralem(i dalej to robie) i moge powiedziec ze gram rowno, nie wysypuje sie i nie mam najmniejszych problemow z graniem rowno z kapela czy to na zywo czy na probie Mi poprostu metronom na koncertach i probach jest nie potrzebny W domu cale dnie z nim cwicze przez 12 lat i tyle tez sobie bez niego radze na scenie i probach Taki maly OT ale jesli na scenie mam dobry odsluch to nic wiecej mi do szczescia nie potrtzeba procz kapeli
Co do case'ow to niedlugo bede sobie robil na bebny z PVC albo ABS'u to napisze o tym
swietny patent, gitarzysta w mojej kapeli w ten sam sposob ma zrobiony case na efekty tylko ze on jeszcze sobie zasilacze w tym schowal
Tu też można, bo zasilacze się mieszczą pod mikserem. Chcę je tam mieścić na stałe, wyprowadzając jedno gniazdo do podłączenia do prądu. Fajnie by było mieć jeden większy zasilacz, zamiast 2 małych, ale beatlab wymaga 9V a w behringerze jest najdziwniejsza wtyczka jaką widziałem, i żere 12V
Sennheiser mx202 (http://sklep.rms.pl/index.php?p460,sluchawki-przewodowe-sennheiser-hd-202-hd202)
Czasami podpinam bas, ale ostatnio raczej nie było takiej potrzeby. Przez słuchawki słychać drumfill.
zil28
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 20 Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 28 Maj, 2007
A co to za mixerek jest bo właśnie poszukuję czegoś do wzmocnienia sygnału z metronomu na koncercie. Do tej pory używam zwykłego wzmacniacza z miniwieży ale jest on niezbyt "pro" żeby go brać na koncerty.
Opisz więc proszę dokładnie cały ten zestaw razem z okablowaniem. Z góry dziękuję.
zil28
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 20 Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 29 Maj, 2007
No właśnie nie mogę się zdecydować ale chyba wezmę cały mixer bo w razie słabego odsłuchu na scenie będę mógł sobie tam wpiąć np. bas i być niezależny od tego co akustyk schrzani Da się tak zrobić??
I jeszcze jedno pytanie jak głośno można dać sygnał z mixera na słuchawki? Przebije się przez inne instrumenty na scenie?
Da się tak zrobić, ale lepiej dobrze przeprowadzić soundcheck jednak
A sygnał dość głośny jest. Na próbie masz dużą rezerwę, a i na koncercie daje radę, oczywiście z dobrymi słuchawkami.
Zależy to od wielu czynników. Moim zdaniem, w takiej muzyce, jaką gram, K66 nie sprawdzają się na próbie kompletnie, na koncertach też jakoś nie specjalnie. Zależy to od tego, jak masz ustawiony odsłuch. Jeśli masz stojącą obok Ciebie kolumnę i akustyk postara się, żebyś wszystko dobrze słyszał, to słuchawki półotwarte będą za ciche. Chyba, ze masz odsluch tylko w słuchawkach, albo nie masz go wcale, to wtedy K66 są dobrym rozwiązaniem. Przede wszystkim mają jedną, podstawową zaletę: zdecydowanie mniej męczą ucho od słuchawek zamkniętych. Hameryki nie odkryłem, ale to bardzo ważny czynnik. Grając 2-godzinną sztukę, przy braku cyrkulacji powietrza w słuchawkach można się naprawdę wymęczyć.
Jeśli chodzi o porównanie Sennheiserów HD202 i AKG K66, to wybór sprowadza się do tych czynników, które opisałem wyżej. Teoretycznie Sennheisery mają lepsze przetworniki(zniekszałcenia <0.5%), ale za to mają słaby zakres przetwarzanych częstotliwosci, co tak naprawdę nie powinno Ci specjalnie przeszkadzać, zwłaszcza na koncercie. Ale jeśli masz dobry słuch i chcesz używać tych słuchawek też do innych celów, to musisz wziąć to pod uwagę. AKG mają niby gorszą klasę bebechów(THD<1%), ale za to lepszy zakres częstotliwosci. Sam używam ich do pracy przy kompie i jestem całkiem zadowolony. Denerwuje mnie w nich jedna rzecz: ze względu na swoją konstrukcję(półotwarte), nie mają fajnego, "okrągłego" basu. Wg mojego ucha, mają dosyć dużo ataku, w porównaniu do innych słuchawek, co jednym się może podobać, niektórym nie. Mają za to ciekawą górę i fajnie wyeksponowany środek.
Zresztą, co się będe rozpisywał. Każdy słyszy innaczej. Sam przetestuj obydwa modele i wybierz ten, który Ci bardziej podpasuje.
A co do miksera, to zależy od modelu, ale sam w sobie ma cechy wzmacniacza, jednakże nie jest konkretnie do tego przeznaczony.
Pozdr
http://netmusic.pl/index....400/i_2352/m_5/ witam! mam pytanie czy do takiego cudeńka moge podłączyc metronom + np. odsłuch i puścić sobie jednocześnie w słuchawkach?? kompletnie nie znam się na elektronice..POMÓŻCIE!!
Opis na stronie jest godny pożałowania. Podobnie na stronie producenta. Z tego co widzę, taki mikserek ma jedną, podstawową wadę: brakuje w nim jednej, bardzo ważnej gałki, czyli panoramy. Tak więc, nie będziesz mógł ustawić sobie, ze metronom będzie w jednej słuchawce, a odsłuch w drugiej, tylko dostaniesz sumę kanałów jako sygnał mono(czyli tak jak dla jednego głośnika). Dlatego lepiej kupić najlepiej używany mikser, wystarczy nawet 2-kanałowy. Np. coś takiego
ale czy to jest problem że dzięk jest mono?? chyba lepiej bo słyszę na obydwa ucha to samo..a przeciez moge sobie przy tym wyciszyć delikatnie odsłuch a podgłosić metronom..jak sądzisz??
Poczekaj i kup lepszy, później będziesz sobie pluł w brodę, że nie masz panoramy. Chyba, że naprawdę wolisz ustawiać odsłuch i metronom jako mono. Przetestuj taką opcję, jeśli masz możliwość. Jeśli Ci odpowiada, to bierz Zdecydowanie częściej perkusiści ustawiają sobie odsłuch w jednym kanale i metronom w drugim. Xenyx możesz ustawić bez rozdzielenia kanałów, ale możesz ustawić go z panoramą. Mx-400 nie ma tej drugiej możliwości, za którą, moim zdaniem, 80 zł warto dopłacić.
Pozdr
P.S. Sorry, jeśli piszę niezrozumiale, za 3 dni mam egzamin z przetworników elektroakustycznych i piszę najprościej jak potrafię