Wysłany: Sro 01 Lut, 2012 Centrala 18x18, 18x20 czy 20x18 lub 20x20 ??
Jak w temacie. Proszę o helpa! Składam customa i chciałbym znać opinie o różnicach w takich centralach. Korpus Kellera jak kiedys u DW. Dzięki wielkie.
18x18 i 18x20 to rozmiary ktore sa dosc ograniczajace - nie nadadza sie do kazdego zastosowania. Poza tym (tylko i wylacznie moje zdanie ! ) 20" to zbyt duza glebokosc, beben nie brzmi tak dobrze. Jak dla mnie 20x18, albo nawet 20x16, jesli bedzie dobre drewno - osiagniesz wystarczajaca ilosc dolu i bardzo zwarte brzmienie. Sam mam 20x16 i gralem juz na tym bebnie wszystko - od jazzu po ostrego rocka - we wszystkim sprawila sie swietnie.
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Czw 02 Lut, 2012
osobiscie jestem za vintage i 24x18 ma duuuuuuuuuuzo dolu w zaleznosci od naciagow jakich uzywasz, trzeba tylko uzywac wiecej sily i do szybkiej muzy nie bardzo sie nada jesli masz mala krzepe, ten beben wymaga wiecej sily niz 22 czy 20. ale przy zalozeniu pojedynczych naciagow i bez tlumienia dobrze gra sie jazzowa muze
temat rzeka, kwestia czego potrzebujesz. Uniwersalnosci ?? polecam 22x18. najlepiej klon lub bubinga:)
Ja uważam, że 18" średnicy to najlepszy rozmiar. Sam niestety posiadam 22" i do dziś płaczę nad zmianą. Dlaczego? Bo to jest taki rozmiar, na którym jeszcze słychać dźwięk, a nie tylko "bum". Moim zdaniem wcale nie jest ograniczający, wręcz przeciwnie. na centrali 18x16 gra funk między innymi Stanton Moore i brzmi. Notabene, na takiej centrali też da się uzyskać niski punkt, to tylko kwestia strojenia. 18" daje więcej możliwości, bo bardziej słychać różnicę między uderzeniem bijaka ze wciśnięciem go w membranę (wtedy dźwięk jest wyższy i przytłumiony) a uderzeniem z odbiciem (wtedy dźwięk jest pełny, tłusty i niższy). Odnosząc się do zaproponowanych przez Ciebie rozmiarów: nie przepadam za "kwadratami", oczywiście będą brzmieć, tylko że 18x18 będzie już nazbyt dudnił, tak samo 20x20 (oczywiście da się to wytłumić, ale pytanie brzmi - po co wtedy kupować takie bębny?). 18x20 już opisał morthias. 20x18 to jest dobry bęben, jeśli grasz w jakimś naprawdę dużym zespole i zależy ci, żeby stopa była słyszalna zawsze i wszędzie.
Ja bym wybrał 18x16 także dlatego, bo jest lżejsza od 20 i 22, i tak na większości scen są mikrofony i osobiście lepiej mi brzmi I ma wystarczającą ilość dołu (Evans Emad i gotowe).
Bolek361, może się mylę, ale idea jest taka, że stopa robi za "trzeci" tom, bo zazwyczaj jazzowe kity mają dwa tomy. Wykorzystuje to między innymi Ari Hoenig w swojej melodycznej grze. Tylko to już trzeba umieć stroić bębny. A jebnięcia nie trzeba, bo tylko chodzi o podkreślenie akcentów i linii basu
Nie pomyślałem o rozmiarze 20x14. Bardzo fajny, bo nie trzeba go tłumić ani trochę. W ogóle głębokość 14" jest bardzo fajna. Kiedyś robiono bębny jazzowe 20x14 właśnie (a nawet węższe jak Ludwig New Yorker ze stopą 22x12, która była idealnie dopasowana do żółtych taksówek z NY)
20x14, 18x16 i 18x14 są moim zdaniem do tych samych zastosowań. Może nawet 18x14 jest lepsze od 18x16.
Akurat saturn nawet przy 18x16 daje radę, ale do czegoś innego niż jazz, elektronika, czy lekki funk raczej się nie nadaje. Nie ma prezencji. Jak chcesz uzyskać podobny efekt w rocku co przy grze na małej centrali, to lepiej wziąć duży bęben i nastroić go bardzo wysoko. Uzyska się ton podobnej wysokości co 18 nastrojona nisko, ale jest prezencja z dużego bębna.