Wysłany: Wto 01 Cze, 2010 Jaki rozmiar drugiego crasha? A może splash?
Witam!
Mam hi hat i ride mosiężne Paiste, i crasha 16" Orion Twister, Potrzebuje czegoś drugiego crasha które powiesze po prawo obok rida. Polecacie szukać czegoś większego jak 16 cali, czy może rozglądać się za jakąś czternastką? Gramy dosyć ciężkiego rocka.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3777 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Wto 01 Cze, 2010
wszystko zalezy od osobistych preferencji, ja bym wzial cos wiekszego, crashe mniejsze niz 16 to dosyc specyficzne blachy, niekoniecznie brzmiace tak jak 18' crash, ktory bedzie jednym z podstawowych talerzy jakie bedzie uzywal...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
uf ja najchetniej jakbym mial srodki to mialbym crashe 20 calowe.
aktualnie moje wymarzone ustawienie to set Paiste Giant Beat skladajacy się z:
Giant Beat 15” Hi-Hat
Giant Beat 18” Multi
Giant Beat 20” Multi
Giant Beat 24” Multi
Ich brzmienie powalilo mnie sluchajac zespolu The Raconteurs jak i na sound testach na Youtube (a tam jakos jest pogorszona wiec brzmienie na zywo musi powalac)
To zalezy od osobistych preferencji. Ja aktualnie posiadam crashe 16", 14", splasha 8", hihat 13" i ride 20" - czyli blaszki raczej malych rozmiarow.
Duza zaleta mniejszych blach jest ich "szybkosc" - mozesz wyprowadzac naprawde szybkie, lekkie akcenty, szybciej tez wygasaja. Natomiast wieksze blachy potrzebuja wiecej energii do rozbudzenia, wiec trzeba w nie nieco mocniej walnac, brzmienie za to jest dluzsze i potezniejsze.
Splash to juz zupelnie inna bajka. Do mocnych akcentow w zasadzie sie nie nadaje - akcentowanie np. poczatku taktu na splashu nie brzmi za dobrze. Sprawdzi sie za to przy szybkich akcentach w srodku taktu, np. z werblem, albo w przejsciach.
Zastanow sie czego potrzebujesz. Jesli grasz mocniejsza muze z zapotrzebowaniem na silne akcenty - bierz 18" albo i wiekszego crasha. Jesli grasz lzej, potrzebujesz blach efektowych, badz do szybszych, krotszych akcentow - bierz 14"-15". Ponizej 14" blache ciezko sklasyfikowac jako crash, mimo, ze niektore firmy maja takie produkty.
Pytanie jaki ten ciężki rock.
Ja mam dwa crashe, docelowo 3 ale to inna baja.
I tak - po lewej jest 16tka, która służy do akcentowania w szybszym graniu - jakieś polki, slayery, blasty i takie tam radosne akty. Po prawej jest 19tka powerful, która służy do zagłębiania się w stoner/sludge/doom, gdzie jest na tyle wolne tempo, że jak uderzy się 16 tkę, to ona w połowie taktu już niknie.
Zależy od tego co lubisz grać, ale od razu Ci powiem - granie powolnego, mocnego, lejącego się obrzydlistwa na dużej, ciężkiej blaszce uzależnia jak cholera
Jesli roznia sie wagowo - mozna osiagnac ciekawy efekt. Na przyklad dwa crashe 18", jeden thin, drugi medium (badz medium-thin). Albo Jeden crash jasny, drugi ciemniejszy. Nikt nie moze Ci tego zabronic, kwestia tylko co chcesz osiagnac .
Nie obraź się, ale pytanie: "Chcę coś sobie dokupić, żeby powiesić na prawo od ride, co polecacie", jest dość absurdalne. Każdy opowie o tym, co sam lubi, ale to nie znaczy, że Tobie to się przyda. Przede wszystkim, skąd wiesz, że potrzebny Ci drugi crash? Czego Ci brakuje? Jeśli chcesz mocniejszy i niżej brzmiący crash, kup większy niż posiadany obecnie (17-18), jeśli potrzebujesz delikatności i szybkości oraz wyższego dźwięku, kup mniejszy (14) lub splash. Zastanów się też, czy chcesz mieć spójny zestaw dwóch crashy o różnej wysokości dżwięku, czy dwa zupełnie odmienne instrumenty stosowane naprzemiennie.
Ostatnio zmieniony przez Pejan Pon 12 Lip, 2010, w całości zmieniany 1 raz