Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012
Generalnie chciałem z dziewczyną wczoraj obejrzeć film w necie jednak wszystkie filmweby zostaly poblokowane. nie wiem co myslec i co robić. nie wiem od czego zacząć. jeszcze tak oglupiony sie nie czulem..... czy to czas w ktorym trzeba siegac po widly z szopy bądź po stary karabin dziadka ?????? ludzie, wytlumaczcie mi to. coraz drozsze wszystko i jeszcze takie jajca.....
"Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania." - ani słowa w mediach
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012
Ty, normalnie spać nie mogę.... czy trzeba isc wreszcie pod siedzibe "rządu" i zrobić coś, zeby wreszcie skonczylo sie te wyzyskiwanie?? to wszystko jest winą bankow i dlugu publicznego oraz chciwości ludzi ktorzy kierują rządem... Smoleńsk... sterowanie mediami...................
punkowcy i anarchiści sie znaleźli a jak ktoś używa muzyki przez was/nas nagranej to za każdym razem o hajs sie drzecie dajcie sobie k u r w a siana z tym wielkim oburzeniem te akcje są akurat wg mnie na korzyść artystów tylko dzieciaki sie buntują bo muzyki niebeda mogli sciagac za freeko. A Ty Bolek jak niemozesz ogladnac filmu z neta w sobote wieczorem to jest fajne wyjscie:) Idz i kup bilet do kina
dziekuje dowidzenia
a jeszcze jedno zeby zgłebic temat Sokół ładnie na swoim fb profilu sie fajnie odniósł do całego tematu. (
No chyba ze Wam sie niechce czytac - podobnie jak pewnie całej spisanej umowy z polskim rządem którą wrzucił Artur Rawicz na swój profil. Ale pewnie:) Lepiej jak hołota sie buntowac.
Cytat
Odnośnie ACTA: Jestem za mało zorientowany, żeby wyrażać wiążącą opinię publicznie, ale spróbuję, skoro tak wiele osób o to pyta. Sposób negocjowania tego prawa był zupełnie niedemokratyczny, negocjacje były tajne, jedynymi przedstawicielami poza rzadowymi byli ludzie z Amerykańskich korporacji, którzy mi automatycznie kojarzą się w większości ze złem, bo wiem jak wygląda logika i system korporacyjny, nie ufam im jak psom. Ale z delikatną satysfakcją patrzy się na fakt, że 90% ludzi krzyczących przeciwko ACTA, to zwykłe dzieci, które nic z tego nie kumają, nie mają pojęcia o prawie autorskim i trzęsą dupą przed tym, że nie będą mogli nagle kraść z sieci terabajtów cudzej ciężkiej pracy. Jestem zdecydowanie za walką z piractwem internetowym, bo nie ma żadnej różnicy czy produkuję samochody czy muzykę. I w jedno i w drugie inwestuje sie czas, pieniadze i ciężką pracę wielu ludzi. Nie podoba mi się zatem ta ewidentna niesprawiedliwość, że jakby ktoś okradł salon samochodowy, to od razu była by gruba afera, tymczasem na całym świecie codziennie miliardy osób kradną muzykę i nikogo to nie obchodzi. Jeśli producent samochodów chce komuś podarować samochód za darmo w celach promocyjnych to to robi. Jeśli ja chcę udostępnić moje kawałki na YouTube to też to robię, ale nikt nie ma prawa zabierać mi ich bez pytania tłumacząc debilizmami na poziomie podstawówki, ze to promocja dla artystów. Oczywiście dostrzegam wiele pozytywnych aspektów łatwego dostepu (nawet nielegalnego) do całej płytoteki świata, ale to tak jakby tłumaczyć, że dzięki tym ukradzionym z salonu samochodom ktoś zdążył na egzamin i jest mądrzejszy, zawiózł kogoś do szpitala i uratował mu życie, albo mógł się rozwijać, czy nawet nauczyć prowadzić. Idiotyczne tłumaczenie? No właśnie. Nie może być tak, że nie ma nad tym żadnej prawnej kontroli. Jak jakiś samochód staje się popularny, to jego twórcy stają się milionerami. Jak moje kawałki stają sie popularne, to mogę mieć nadzieję, że jakaś grupa osób wykaże się szacunkiem dla mojej pracy i kupi płytę, co pozwoli mi zarobić cztery średnie krajowe. To żart. I całe tłumaczenie, że dzięki temu ludzie przychodzą na koncerty i ja na tym zarabiam to kolejny farmazon wtłaczany małolatom do głów przez ich cwanych równieśników, albo właścicieli stron, które na tym wszystkim zarabiają. Bo ludzie pozostają nieświadomi tego, że piractwo w sieci to również ogromny biznes. Reklamowy, abonamentowy i transferowy. Myślicie, że jesteście tacy cwani? Jesteście w większości tylko pionkami w ogromnej grze o ogromne pieniądze. A wykonawcy powinni zarabiać i na płytach i na koncertach, bo to zupełnie dwie oddzielne czynności. Znowy posługując się metaforą motoryzacyjną, możnaby powiedzieć, że ukradłem samochód, ale przecież daję zarobić sprzedawcom benzyny. Wracając do ACTA, nie mam czasu na wczystywanie się w te zapisy. Sam często korzystam z Wikipedii i w pierwszym momencie gotów byłem ślepo poprzeć ich protest, mimo mojego nastawienia do piractwa. Ale to nie takie proste. Przecież Wikipedia też łamie prawa autorskie, zamieszczając żywcem przepisane hasła z Encyklopedii przygotowywanych za ciężkie pieniadze, w mega cieżkiej pracy przez zespoły naukowców. Wikipedia, YouTube, Wrzuta, Facebook, to wszytko tylko narzędzia społecznościowe, które zawsze naruszając czyjeś prawa autorskie tłumaczą się (poniekąd słusznie), że oni udostępnili tylko technologię i platformę wymiany myśli i dzieł, stworzoną absolutnie i wyłacznie w celu pomocy ludziom, którzy chcą pokazać lub powiedzieć coś innym. Zawsze twierdzą, że to użytkownicy wrzucają treści które nie są ich własnością łamiąc prawo. Niby racja. Czyli, mamy to rozumieć tak, że możemy podsumować cytatem z Chady, który stał się jednocześnie tytułem kawałka ZIP Składu na nowy Prosto Mixtape Kebs - W sumie ten świat jest piękny, tylko ludzie to kurwy? Regulacja prawa autorskiego - TAK. ACTA, w obecnej formie, a przede wszystkim w taki sposób negocjowana, bez udziału przedstawicieli niezależnych organizacji i twórców - NIE.
punkowcy i anarchiści sie znaleźli a jak ktoś używa muzyki przez was/nas nagranej to za każdym razem o hajs sie drzecie dajcie sobie k u r w a siana z tym wielkim oburzeniem te akcje są akurat wg mnie na korzyść artystów tylko dzieciaki sie buntują bo muzyki niebeda mogli sciagac za freeko. A Ty Bolek jak niemozesz ogladnac filmu z neta w sobote wieczorem to jest fajne wyjscie:) Idz i kup bilet do kina
dziekuje dowidzenia
chodzi nie o muze i filmy, a o wolność w ogóle, to tylko pierwszy krok
_________________ Kto panuje nad przeszłością,
panuje nad przyszłością.
zapamiętaj sobie jedno na zawsze, takie akcje są zawsze na korzyść rządzących elit, zapomnij że rząd istnieje po to by robić coś dla dobra ludzi, "rząd chce naszego dobra, więc chowajmy je jak najgłębiej"
Nie za bardzo to ogarniam, zwłaszcza to:
- ryzyko naruszenia prawa do prywatności i ochrony danych osobowych
W jaki sposób to ma niby naruszać prywatność. Jaką prywatność?
- ogranicza wolność słowa poprzez blokowanie legalnych i wartościowych treści dostępnych w internecie.
Niby jakim prawem ktoś ma ograniczać legalne treści
- może wywołać obniżenie konkurencyjności i innowacyjności europejskich podmiotów gospodarczych.
Ryzyko, może, prawdopodobnie.... Troche to wszystko naciągane.
Faktem jest natomiast, że w necie panuje gigantyczny burdel i trochę pozamiatać by można.
Co do piractwa to całkowicie sie zgadzam z tym, że ktoś powinien te sprawy w końcu uregulować, oczywiście bez szkody dla nie-piractwa.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Pon 23 Sty, 2012
dojcz, poczekaj przypone Ci jak ktos zbanuje Ci Twoją tworczośc bo uzna ze kradniesz czyjeś pomysły, tu nie chodzi o sobotnie film na necie, do kina chodze regularnie, ale nie mam zamaru kupować kota w worku. TAK SAMO Z PLYTAMI, POJAWIA SIE NOWA KAPELA I CO ???MAM WYDAC 20 ZŁ NA COS CO MI SIE NIE SPODOBA?? POTEM NIE EBDE MOGL SPRZEDAC PLYTY BO TO NIE MOJA WLASNOSC?? no bo to oczywiste że udostepnianie za darmo mozebyc rozpatrywane jako kradzież - KUPIE KSIAZKE I BEDE MUSIAL PLACIC KARE JAK DAM JA PRZECZYTAC np.MOJEJ DZIEWCZYNIE, KTORA JEJ NIE KUPIŁA ????? idac twoim tokiem myslenia, powinni wszystkie covery na YT skasowac BO bez zgody włąsciciela wrzucasz filmik. podpisujac acta, bedziemy mogli zapomniec o tym ze wrzucimy sobie ciezko wypracowany cover, bo jakis koles uzna ze to zlodziejstwo (sic!!)
Anarchismo napisał/a
dojcz napisał/a
te akcje są akurat wg mnie na korzyść artystów
zapamiętaj sobie jedno na zawsze, takie akcje są zawsze na korzyść rządzących elit, zapomnij że rząd istnieje po to by robić coś dla dobra ludzi, rząd chce naszego dobra, więc chowajmy je jak najgłębiej
Na szczęście Ty rozumiesz, gdyby to bylo nic nie bylo by takiej ściepy, od dawna burzę sie na rząd, na to co dzieje sie dookola. tylko teraz az mnie rozpiera gniew, gdyby nie piractwo, podziemie muzyczne, karmieni bylibysmy telewizja i tym gownem co w wiekszosci tam leci.... bo jak ktoś w tym kraju ma ledwo na chleb, to jak moze wspomagac rynek muzyczny kupując plyte ?? zawsze tak bylo ze jak kogos nie stac na plyte to sciagal i nie byl gorszym fanem, bo szedl na koncert i tym dawal artyscie zarobic - przypominam ze jako osoba bedaca w wytworni, wiem ze artysta z plyt ma marny procent, natomiast glownie zarabia na koncertach. .......brak słow, czekam na finał.
Bolek361, Jesli chodzi o ekstremalny metal, wytwornia oddaje procent wydanych plyt kapeli i sami diluja tym co maja, wybacz kobieta lekkich obyczajów, ale po wyslaniu przez wytwornie ktora mnie wydaje plyt do rosji po tygodniu w google odnalazłem dziesiatki jak nie setki stron na ktorych byl ten album do sciagniecia, poupierdalałbym rece u samej dupy tym ktorzy to zrobili, wyjebiesz kiedys mase kasy w studio i inne badziewia, wydasz album pojawi on sie na rynku a ty bedziesz chodzil bez floty bo jacys 15 letni true frajerzy robie sobie Blog-spoty by wrzucac na nie muze i chwalic sie małolata z gimnazujm, narazie siedzisz w piwnicy z kolegami i ogladasz z dziewczyna filmy w sobote, ja ciezko zapierdalam by dalej nagrywac i robic rzez na koncertach, staniesz kiedys na moim miejscu to zmienisz zdanie odnosnie piractwa, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 583 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Pon 23 Sty, 2012
Necroperversor napisał/a
staniesz kiedys na moim miejscu to zmienisz zdanie odnosnie piractwa, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
wyłozylismy 5,5 kola z zespolem na plyte z ktorej ja jako zalozyciel i tworca ponad polowy materiału nie mam ani grosza, nie gram juz w tym zespole a moje utwory dalej są sprzedawane na tych plytach a ja sam dysponuje materialem i daję go darmowo dla kazdego kto poprosi. plyta jest typowo metalowa. pieniadze na to wszystko mialem z wesel i koncertow. dlaczego tak robie ?? bo dzieki temu poznalem ludzi ktorzy uslyszeli moja gre i chcieli ze mna grac. nie jestem bęcwalem ktory bedzie sie zloscil ze mu ktos sciagnal plyte. dawanie komus za darmo jest czesto tak samo wazne jak sprzedawanie komus czegos..... i to byla ta inwestycja, zrzucilismy sie na material i byl on nasza wizytowka, od czegos zaczelismy.... teraz wytwornia tez dala nam plyty ktore sprzedajemy na koncertach sami. to normalne.
Cytat
narazie siedzisz w piwnicy z kolegami
Cytat
ja ciezko zapierdalam by dalej nagrywac i robic rzez na koncertach
znamy sie?? zachowaj takie komentarze dla siebie, nie wiem co robisz z kim nagrywasz, a jak bede chcial wyrazic taka opinie jaka Ty wyraziles, skrajnie ignorancką, to najpierw sprawdze i grzecznie zapytam z kim rozmawiam.
zdumiewa fakt że wielu ludzi, ciągle wierzy w dobre intencje tzw. "rządu", po tylu latach przekrętów i dołowania wszystkiego.
Dla mnie jest oczywiste, że rządzący przestraszyli się potęgi Internetu, a wiadomo nie od dziś że ten kto ma media ma władzę. Można sie było spoedziewać takich kroków wcześniej czy później. Rosnąca potęga internetu, zagraża propagandzie władzy i oni muszą coś z tym zrobić. Daliśmy palec wzięli rękę i tak dalej. Tak jest ze wszystkim, za co weźmie sie rząd. Ilośc regulacji i spraw w które wpieprza się rząd, jest ogromna, a przypomnę że Państwa powstawały po to by zapewnić bezpieczeństwo obywatelom.
Zapamiętajcie sobie jedno na zawsze. Rząd jest problemem nigdy rozwiązaniem. A jak chcecie polemizować to zapodajcie choć jeden problem który rozwiązał kiedykolwiek jakikolwiek rząd.
Chodzi po prostu o cenzure internetu a walka z piractwem to tylko wygodny pretekst. Kto wie jak to dalej się potoczy. Przypominam że w 2010 albo w 2011 roku w sejmie pracowano nad ustawą czy jakąś poprawką (nie pamiętam jak to się skończyło), dotyczącej publikowania w internecie. Wynikało z niej jasno że jeżeli ktoś chciał prowadzić bloga o np. kaktusach to należało się zarejestrować dokładnie tak jakby się wydawało gazetę.
Mimo wszystko fajnie byłoby w koncu ustalić ( nie mowie o regulacjach stricte prawnych) naturę sharingu plików w internecie. Mnie osobiście wkurza, że np. moja muzyka wycieknie gdzieś w sieć i jeszcze wszyscy mi mówią, że to dobrze, że przecież nikt mnie nei okrada. Właśnie czytam bestseller marketingowy o prawidłowych wycenach produktu i wniosek jest mimo wszystko jeden - zbyt niska wycena produktu szkodzi całej branży. Czy jest cenna niższa od "0"?
I nie ma się co dziwić na anonimowych, że nie chcą jakichkolwiek tego typu ustaw. To lewacka bojówka, która internet ma za swój utopijny kolektyw, gdzie wszystko należy do wszystkich, czy ci się to podoba czy nie. Żerują na tym, że bez internetu nie masz połączenia ze światem (the cool kids club, lol) i musisz, czy ci się to podoba czy nie, godzić się na rozpowszechnianie twojej twórczości i wykorzystywanie jej do wszystkiego co tylko się da. Wszyscy sobie taką sytuację tłumaczymy, że to fajnie, że to dobry sposób na zdobycie popularności itd... Tylko jaki impuls do działania i jakie środki dostanę jako muzyk ze świadomości, że np mój kawałek odsłuchano na last.fm 100 milionów razy? Jakoś kluby się nie odzywają, telefony sie nie urywają, skrzynka się nie zapycha. A do gara trzeba coś włożyć.
Moim zdaniem prawdziwi twórcy nie są zadowoleni z tej całej sytuacji. Kto chce tworzyć, będzie tworzył nie licząc z góry na "możliwość dostępu do innej sztuki w internecie, dzięki czemu będzie ją mógł przetworzyć i dodać coś nowego" <- kolejny postmodernistyczny bełkot, robiący z twórcy matoła, który rzekomo potrzebuje czegoś z zewnątrz, by stworzyć coś wartościowego. Tak na prawdę na internecie i wymianie plików zyskuje tylko konsument, bo ma łatwy dostęp do terrabajtów rozywki, a twórcy jak psy czekają na ochłap w postaci kogoś, kto pójdzie na koncert i może kiedyś kupi płytę.
Tak, mam dużo frustracji na ten temat, bo boli mnie świadomość, że kiedyś będę musiał umieścić swoją twórczość na necie i ktoś ją udostępni, przez co nikt mi nie zapłaci za mój wysiłek.
Link jest dobry, bezpośredni do dokumentu pdf o rozmiarze 24MB.
edit:
Możliwe że strona ministerstwa została zDDoSowana, bo teraz próbuję wejść na główną i nie działa. Kiedy umieszczałem link to jeszcze było ok. A przeczytałem właśnie, że miały miejsce ataki jakieś i mają się odbyć kolejne.
_________________ Prwdzwy twrdzl n ptrzbje smgłsk
Ostatnio zmieniony przez jerekp Pon 23 Sty, 2012, w całości zmieniany 1 raz
używając czyjegos tekstu, podkładu muzycznego i szerokopojętego "czegokolwiek" i ROBIENIE Z TEGO HAJSU wku r wia mnie maksymalnie. Bo typki robią hajs na reklamach na forach gdzie są udostepniane płyty filmy i całe to kradzione gówno. W tym rzecz.
A jeżeli Bolek niechcesz kupowac kota w worku to nie kupuj. Przeciez nikt Ci nie każe isc do kina na dany film albo kupować danej płyty. Ale nie bój sie ze niebedizesz znał materiału bo zebyś znał materiał są traliery kinowe, single, dvd z koncertów akurat o to sie nie bój
p.s. co do książki którą już kupisz (nieznając zawartosci) i dasz później dziewczynie przeczytac to bardzo spoko ale jeżeli otworzysz biblioteke i np bedizesz brał 5zeta za przebywanie w niej za godzine i bedziesz kserówki robił na mase. no to już troche inaczej niz jakbys dał dziewczynie za darmo przecyztąc.
Ostatnio zmieniony przez dojcz Pon 23 Sty, 2012, w całości zmieniany 1 raz
Dla mnie jest oczywiste, że rządzący przestraszyli się potęgi Internetu
Czy ja wiem? Od lat toczą się na necie liczne dyskusje, komentzarze, krytyki, blogi mniej i bardziej znane, jakos to krzywdy wielkiej nie robi rządzącym, chyba że obrażalski jest.
jerekp napisał/a
Chodzi po prostu o cenzure internetu a walka z piractwem to tylko wygodny pretekst.
Jeśli tak faktycznie jest to okej, ale czy tak jest faktycznie? Nie wiem.
Z drugiej strony nie jestem przeciwny cenzurze zdrowo-rozsądkowej, czyli np cenzura spamu i smieci. Jakby ktos tak onet zamnął na 24h za karę niepanowania nad ich systemem komentów pod artykułami toby sie zaraz moderator tam znalazł, i od tego momentu móglbym czytać dyskusjE za i przeciw, ostre, kłótliwe ALE NA TEMAT. na wielu innych portalach również. Chrzanię taka wolnośc słowa, gdzie jest zalew, mega ocean ch* wie czego. To tak jakby śmieciarka nie opróżniała nam śmietników, bo przeciez jest wolność i każdy śmieci gdzie chce.
Co do piractwa ja widze tylko jedno rozwiązanie - wszystkie płyty powinny być dostępne do odsłuchu w całości, nawet i do ściągnięcia. Płyty i tak kupują tylko ci, którzy je chcą mieć, kolekcjonują. Inni tego robic nie będą choćby nie wiem co. Argument o okradaniu przez ściąganie jest bez sensu. A kasa powinna być z grania live, tego nie da sie podrobić.
Z filmami gorzej, bo reżyser nie ma mozliwości jechać w trase live i zarobić. Film albo zarobi w kinie albo będzie klapa.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Troche to smutne ze niektorzy naprawde wierza, ze w przypadku ACTA chodzi tylko i wylacznie o interes artystow i ochrone ich praw autorskich. Dojcz poczytaj sobie do czego tak naprawde bedzie uprawniala ta gowniana ustawa, to ciekawy jestem czy dalej bedziesz taki "proACTA". Kwestia samych, tylko i wylacznie praw autorskich jako takich to tez zeby nie bylo, jestem za tym zeby artysci zarabiali na swoich plytach, ale kwestia cenzury internetu, ograniczanie wolnosci slowa(a to moze byc tylko wierzcholek gory lodowej) to kategoryczne nie, i niestety cala otoczka pracowania nad ta ustawa, to ze dowiedzielismy sie o niej dopiero teraz niestety pozwala myslec, ze jest juz za pozno, ale obym sie mylil.
Z filmami gorzej, bo reżyser nie ma mozliwości jechać w trase live i zarobić. Film albo zarobi w kinie albo będzie klapa.
Dlatego namiętnie kolekcjonuję filmy na DVD (mam około 300 w kolekcji a zacząłem na serio się w to bawić jakiś rok temu) oraz książki. Jeśli chodzi o CD to jest trudniej, bo zwykle słucham radia albo w ogóle zespołów, które w Polsce są niedostępne
"Nie wierzę w to że ACTA ma chronić artystów i twórców i że to właśnie to jest motywem wprowadzenia tego porozumienia wielostronnego. Jeżeli ktoś chciałby nas chronić to mógł to zrobić już bardzo dawno temu. Tu nie chodzi o sztukę, artystów, dobra intelektualne itd. To tylko piękna zasłona dymna dla naiwnych. Celem głównym jest chęć kontrolowania społeczeństwa i narzucenie surowego i nie do końca jasnego prawa z pominięciem demokratycznych procedur. Mówiąc wprost jest to gwałt tych silniejszych na tych słabszych. Niestety nie wierzę w rycerskie intencje ustaw tworzonych przez grono "wybrańców" za zamkniętymi drzwiami .
To z czym mamy do czynienia to tworzenie narzędzi które pozwolą korporacjom z bogatych krajów zmieniać prawo w biednych krajach dla własnych korzyści.
Wracając do sztuki...
Świat sprzedawania legalnej muzyki jest już od dawna zagrożony i nie sądzę że bez nowej wizji funkcjonowania można go uleczyć.
Winni tej sytuacji są Ci którzy w tej chwili najgłośniej krzyczą i chcą rozwiązać problem drastycznym cięciem.
Showbizz czas uderzyć się w pierś i powiedzieć otwarcie : ignorowaliśmy sprawę przez wiele lat i spieprzyliśmy to na maxa.
Już teraz zaczyna funkcjonować inny model : artysta daje ludziom album za darmo i jadzie w trasę na której zarabia. Wielu muzyków światowego formatu już tak w tej chwili funkcjonuje właśnie w ten sposób. Na przykład większość sceny dance.
Dla wielu muzyków produkujących samemu swoje utwory wytwórnie stały się zbyteczne. Przez internet docierają sami do słuchacza. Dla nich niekontrolowane rozprzestrzenianie się muzyki to nowa rzeczywistość. Często jest tak że innej po prostu nie znają.
Świat zmienia się i trzeba szukać nowych rozwiązań i modeli działania.
Wprowadzanie ustaw według których z dnia na dzień właściwie każdy z nas będzie przestępcą to katastrofa i stawianie nas wszystkich pod ścianą z lufą przy skroni.
Walka z piractwem tak, ale tylko z zachowaniem wszelkich zasad demokracji."
Ja nie praktykuje kolekcjonowania filmów, bo to jest rozrywka jednorazowa, no może dwu-razowa a wydatek niemały. CD co innego, uzywa sie często i gęsto.
Natomiast regularnie praktykuje pobieranie mp3 aby zapoznać sie z dana płytą. Jest kiepska - kosz, jest wybitna - kupuje. Przeciętne chwile mam, potem sprzątam i wywalam seryjnie. Na szczeście tych wybitnych jest niewiele.
I nic w tym zdrożnego nie widze, to jak przymierzenie butów przed zakupem, dlategoż popieram darmowe odsłuchy w sieci całych płyt.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Jak z każdym medium, tak i filmy nie muszą być drogie. Wystarczy allegro czy raz na miesiąc przechadzka do saturna itd - nieraz spotykałem się z dobrymi produkcjami w cenach nie przekraczających 20zł.
Zresztą każdy ma swój gust. Jeśli bardziej kręci Cię muzyka niż film to trudno się dziwić warto jednak mimo wszystko od czasu do czasu kupić coś dobrego, chociażby zrobić sobie listę swoich 5 najbardziej ulubionych filmów i mieć je cały czas pod ręką. Nie pamiętam ile razy w życiu oglądałem Pulp Fiction, ale nie bez powodu mam w domu trzy egzemplarze...
Często też płyty dodawane są do gazet - czasami zdażają się świetne okazje. Pamiętam jak kiedyś dziennik dawał co tydzień płytę z filmem właśnie Tarantino - Pulp Fiction, Kill Bill 1&2, Od zmierzchu do świtu i coś jeszcze (niestety nie pamiętam). Wszystko w cenach 6zł.
Ale zeszliśmy z tematu.... Uf..
Oczywiście że sa mozliwości tanich zakupów, ale ja wychodze z założenia, że jak ma mi stac na pólce bez uzytku to po co i te 6 zł wydawać. A pare filmów tez posiadam, choć gównie muzyczne. Płyt cd oryginałów posiadam bogatą kolekcję (kilkaset), zbieraną latami, w tym całe dyskografie lub prawie-dyskografie bitelsów, stonesów, creamów, doorsów, velvetów, zeppów, zappy, dylana, crimsonów, sabbatów, residentsów, NMN-ów, kennedysów, primusów i hoho wiele innych. Do tego zawsze sie wraca i jest radość.
koniec off
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin