Nie wiem, ale ja mam wrażenie, że ankieta dotyczy RPG a nie cRPG.
Kubawe- Diablo, Tibia i nawet Icewind Dale to nie są prawdziwe rpgi komputerowe (Icewind podchodzi pod Hack'n'slash). Prawdziwy RPG na kompjuterze to na przykład Baldur's Gate czy Planescape: Torment.
ID to również D&D ale sama gra nastawiona jest na sieczkę, nie na kombinowanie
Diablo to czysty hack'n'slash, natomiast Tibia to MMORPG. Ogólnie rzecz biorąc prawdziwe cRPG (computer role playing game) to m.in. Fallout, wcześniej wymieniony Planescape, BG, Neverwinter Nights itp.
No tutaj można się sprzeczać, przyznaję Pierwsza część to taka rzeź i chlastanie przeciwników, dwójka już trochę lepsza. Ogólnie gry RPG na podstawie D&D niestety zazwyczaj polegają na mordowaniu wszystkiego co się rusza (oczywiście są wyjątki). Szkoda, że nie ma prawie w ogóle dobrych cRPG ze świata Warhammera
ilosc podręczników też jest wyjątkowo pocieszna x33 no i czestotliwosc rzucania koscmi, jeżeli ktos gra na pełnych zasadach dnd nie omijajac mechaniki XD
Gry RPG to cud na świecie. Nie mogę złapać od chyba 2 - 3 lat żadnej ekipy, to grywam w MMORPG (wciągnąłem się w Ragnarok Online na 2 lata, aktualnie skończyłem z wszystkimi MMO i basta) bądź cRPG. Parę miesięcy temu miałem grać sesję ale... okazało się, że koleżanka uciekła (dosłownie). Teraz wakacje, to może będzie szansa.
Zazwyczaj mistrzowałem, ale mi się to znudziło (nie pamiętam już jak się sprawdzałem jako MG, ale wiem, że potrafię, pomimo że nie gram od dawna, stworzyć świetne scenariusze), z chęcią grałbym jakimś... człowiekiem
W szafce mam kilka podręczników:
Earthdawn: Przebudzenie Ziemi
Wampir: Mroczne Wieki
Mag: Wstąpienie
Zew Cthulhu (zostały jeszcze dwa we Wrocku jakby co )
Arkona...
Nie pamiętam więcej
W D&D grałem tylko parę godzin, na obozie, chciałem sprawdzić tę herezję. Okropna gra, zawsze mnie odstraszała, wymyślaliśmy z kolegą kawały na jej temat Grałem także na tym samym obozie w Neuroshimę, jednak nie przekonałem się, gdyż nie odpowiada mi ten klimat.
fallout final fantasy .... mmmmmm ile ja sie w to ogralem...
_________________ . . . przez całe stulecia wywyższał człowieka nad zwierzę i wznosił go ku wyżynom nie kij, ale muzyka: czar powabnej prawdy, powab jej wzorców. Borys Pasternak
Fly, a czy przypadkiem AD&D (ktoras edycja, nie pamietam juz) nie przewiduje uderzenia krytycznego, jak uciecie glowy jako "natychmiastowa smierc", niezaleznie od ilosci punktow zycia przeciwnika? Cos takiego, zdaje mi sie, bylo, ale nie jestem pewny czy w D&D, czy w innym systemie.
Anyway, grywam (rzadko, ale jednak) w Warhammera, czasem Legende 5-ciu Kregow, bardzo rzadko w D&D. Ekipa z ktora gralem niemal regularnie, niestety sie rozpadla, teraz gramy tylko kiedy wszyscy sa, czyli rzadko .
Moim zdecydowanym faworytem jeśli chodzi o systemy jest Cyberpunk. Coś genialnego. Grałem ledwie jedną sesję na konwencie ("Toporiada") ale tak piekielnie mi się spodobało, że koniecznie trzeba znowu w to zagrać przy najbliższej okazji Swoją drogą bardzo podobny system do Neuroshimy- wszystko to klimaty posapokaliptyczne. Polecam jeśli ktoś lubuje się w Falloutach.
Również na tym samym konwencie zagrałem kiedyś w tak zwane kacety (KC- Kryształy Czasu). Zna ktoś? Pierwszy polski RPG
Yagarn, znam. nie wiem, czy przypadkiem KC nie powstawały (przynajmniej częściowo) w Gliwicach? bo nie pamiętam czy kumpel to skądś wyhaczył czy sam był w to zamieszany .
Fly, a czy przypadkiem AD&D (ktoras edycja, nie pamietam juz) nie przewiduje uderzenia krytycznego, jak uciecie glowy jako natychmiastowa smierc, niezaleznie od ilosci punktow zycia przeciwnika? Cos takiego, zdaje mi sie, bylo, ale nie jestem pewny czy w D&D, czy w innym systemie.
Anyway, grywam (rzadko, ale jednak) w Warhammera, czasem Legende 5-ciu Kregow, bardzo rzadko w D&D. Ekipa z ktora gralem niemal regularnie, niestety sie rozpadla, teraz gramy tylko kiedy wszyscy sa, czyli rzadko .
A to pardon Wybaczcie Panowie zmęczenie po koncercie . Swego czasu grałem w Magic The Gathering, w sumie to karcianka ale też RPG. D&D też się tłukło. Pozdrawiam.
Mt:G moim zdaniem ani trochę nie podchodzi pod RPG.
karcianka =/= RPG <- dlaczego? A gdzie w karciance jest odgrywanie roli? Sam grałem w Magica, mam swoją uber talię na półce, tzn. to są jakieś słabe karty, ale chodziło o to, by móc grać
To ze ścinaniem głów na pewno było w wampirze. Jak miałeś na maxa sukcesów, to coś się działo miłego, jak miałeś chociaż -1 sukcesów (tzw. pech) to dzialo się coś niemiłego
DP nie były pierwsze, KC też nie, ale jeśli chodzi o te dwa, to z tego co się orientuję, DP jest młodsze
Czy ktoś z was tworzy, chciał kiedykolwiek stworzyć RPG autorskie? Ja w sumie z kolegami miałem od dawna tworzyć, zrobiłem kilkakrotnie forum Tawerna fantastyki (ale to takie mniejsze, bez sławy raczej), mieliśmy 3 do 6 edycji naszej gry, za każdym razem inna koncepcja. Ostatecznie jeden "RPeG" przetrwał u mnie na dysku, jednak to dopiero zalążek. Na samym forum jest jeszcze jeden. Taki... podchodzący pod postapokaliptyczne tematy. W sumie w tym tworzeniu pozostałem sam Wszyscy zajęli się czymś innym, ale forum sobie stoi, ma się dobrze, mimo, że doświadczyło już 2 - 3 "czyścicieli". Jeśli czujecie się na siłach, to pomóżcie stworzyć w końcu (priv proszę)
KC sa duuuzo starsze od Dzikich Pol, premiere mialy dawno temu na lamach śp Magii i Miecza (mam na mysli pisemko wydawnictwa MAG) gdzie byly drukowane w kawalkach, potem ukazalo sie wydanie ksiazkowe - Dzikie Pola powstaly znacznie pozniej
same Krysztaly kojarza mi sie przede wszystkim z kultowa seria opowiadan `Osatni wystapi Yossa` ktore bezblednie obnazaly debilizm mechaniki tego systemu i kolejnych dodatkow (D&D wymieka ) no ale fakt faktem przetarl ten system szlaki na polskim rynku i jego roli nie mozna mu odmowic mimo bestiariusza grubosci ksiazki telefonicznej, super-realistycznych zasad i uzbrojenia (ciekawe, czy sami autorzy systemu wiedza, czym byly te slynne Arcyszlapary, Toporomiecze i Półtalerze )
jako gracz nie mialem wiele do czynienia z eRPeGami, za to polowe liceum wystepowalem w roli MG w kilku systemach (AD&D 3rd, MERP, Vampire) i bardzo mile to wspominam chociaz chyba zaczalem sie starzec, bo juz mnie tak do tego nie ciagnie jak wtedy
No właśnie, ponoć KC miały absurdalną mechanikę Ale to wszystko co wiem, o tym systemie.
Osobiście grałem w Warhamca, DnD i WODy - Wampir, Mag, Wilkołak. Najbardziej z wodów mi podszedł Mag, choć najtrudniejszy. Fantastyczny był jego poziom abstrakcji, te wymyślanie paradygmatów, opisywanie struktury rzeczywistości itp.
Grałem też kilka razy w taki system kumpla, który łączył świat Wiedźmina z dodatkami z mechaniką Dzikich Pól. Parę razy były systemy storytellingowe, bez turlania i kilka innych pomysłów, których już nie pamiętam. Chyba raz spróbowałem Zewu Cthulu, ale to była jedna samotna sesja i nic z tego nie pamiętam. W dodatku początkujący MG.
To wszystko było dawno, ładnych kilka late temu Gdybym teraz miał pograć, to chyba najchętniej spróbowałbym być Technokratą w Magu: Wstąpienie. Heh, niby nie jestem taki stary, a już wspomnienia z RPGów traktuję jak wspomnienia z "młodości"
_________________ "...żeby ręce giętkie zagrały to, co pomyśli głowa"
W DnD najbardziej właśnie odstraszał mnie łotrzyk, bo jak pamiętam na tabelce, gdzie inne klasy miały tylko gdzieniegdzie napisane 12, łotrzyk miał wszędzie xD