Był czas, że miałem fazę na wszystkich trzech, choć w różnych okresach. Łysiaka to ze 20 sztuk zrobiłem, lecz kiedy przestał pisać o Napoleonie a zaczął o Michniku i spiskowych teoriach stracił u mnie cały splendor.
Polecam jeszcze Sergiusza Piaseckiego, naturszczyka spisującego swoje niezwykłe przygody siedząc w więzieniu za napad na dyliżans pocztowy.
Dawno temu (choc i teraz lubie siegnac) zaczytywałem sie wszelkimi horrorami Grahama Mastertona.
Lubiłem tez czytac Forytha, Ludluma, Forbes'a.
Uwielbiam 1980 i folwark - Goerga Orwell'a
i Polecam gorąco "Sprzysiężenie osłów" - John Kennedy Toole - to chyba moja ulubiona ksiazka. Jjeszcze cytacik z opisu ksiązki na zachete - "Toole Nie mogąc wydać książki, popełnił samobójstwo. Do druku doprowadziła po latach jego matka, a tragikomiczne arcydzieło o nieprzystosowaniu uhonorowano Nagrodę Pulitzera."
o Mastertona kiedyś łykałem wszystko co popadnie, najlepsze były te thrillery jak "głód", "kondor", "ofiara" "geniusz" "krzywa sweetmana", świetne ksiązki były.
Niestety dzis masterton jest strasznie wtorny i przez to nudny.
A który to był Masterton o gościach co się zjadali, jakieś miasteczko na uboczu, zabłąkany przyjezdny i sami kanibale. To pamiętam, ale bez tytułu.
Przeleciałbym jeszcze raz bo było niezłe hehe, lubiłem czytać fragmenty ciężarnej żonie
A który to był Masterton o gościach co się zjadali, jakieś miasteczko na uboczu, zabłąkany przyjezdny i sami kanibale. To pamiętam, ale bez tytułu.
Przeleciałbym jeszcze raz bo było niezłe hehe, lubiłem czytać fragmenty ciężarnej żonie
jeśli się nie mylę to była to książka "rytuał" ale mogę się mylic
Co do Łysiaka to tak, Polityka to sprawa osobista, natomiast powiesci ma moim zdaniem bardzo dobre, np Kielich, Flet z Mandragory. Swietny dramat napisal "Cena".
No ale trylogia Dobry/Konkwista/Najlepszy ma mocny akcent polityczny, tyle, że bez osobistych wycieczek i spiskowych teorii dziejów
Pan M.
Dołączył: 13 Wrz 2007 Posty: 3 Skąd: Tu i tam
Wysłany: Sob 01 Lis, 2008
Nie ma czegoś takiego jak "spiskowa teoria dziejów":-) Jeśli ktoś uważa inaczej niech posili się na definicję. Swego czasu Bloger Roku 2007 (na onecie) ogłosił konkurs na definicję STD. Najlepsza odpowiedź to: "STD - pogląd, że wszelkie zło na świecie jest spowodowane działalnością tajnych organizacji, a nie tylko głupotą polityków".
A Łysiak? To nie żadne spiskowe teorie tylko rzetelna publicystyka poparta faktami, doprawiona przesłankami, które dają do myślenia (np. skoro Mickiewicza przed zsyłką na Syberię zmuszono do podpisania dokumentu lojalności wobec cara, to czemu niektórzy bohaterowie podziemia nie musieli czegoś takiego podpisać?). Pozdrawiam
Właśnie zakończyłem autobiografię Erica Claptona. Polecam i nie polecam jednocześnie. Sama książka to świetna historia r'n'r ale autobohater....
Heros bluesa i gitary bez wątpienia, ale prywatnie totalny palant, dzieciak, nieudacznik, snob i zarozumialec.
Uwielbiam Bluesbreakers, Cream i Blind Faith ale teraz jak widać czasem lepiej nie czytać biografii
Ostatnio zmieniony przez muffin man Sob 28 Lut, 2009, w całości zmieniany 1 raz
Właśnie zakończyłem autobiografię Erica Claptona. Polecam i nie polecam jednocześnie. Sama książka to świetna historia r'n'r ale autobohater....
Heros bluesa i gitary bez wątpienia, ale prywatnie totalny palant, dzieciak, nieudacznik, snob i zarozumialec.
Uwielbiam Bluesbreakers, Cream i Blind Faith ale teraz jak widać czasem lepiej nie czytać biografii
Przeczytaj "blizne" o wokaliście Red hotów. Zwykły ćpun ( przez prawie całe życie) bez szkoły, który miał fuksa i gra w kapeli. Jak Hillel Slovak sie zaćpał to Kiedys nie przyszedl na pogrzeb bo "poszukiwal wlasciwej drogi w zyciu".
Stanisław Lem "Solaris", "Niezwyciężony"
H. Hesse "Wilk Stepowy"
Colin Wilson "Pasożyty umysłu"
Wells "Ludzie Jak Bogowie"
Huxley "Brave New World/Nowy Wspaniały Świat"
_________________ You must accept the fate that you've chosen, You Will Obey Your Destiny!
kubawe:
jestem w trakcie czytania. jak na razie nie jest tak ekscytująca jak Eragon czy Najstarszy, ale myślę, że się rozkręci. skończę to zdam relacje
na pierwszym miejscu: Telefoniczna
na drugim: Kucharska
i jedną wciąż piszę: Skarg i Wniosków
a na serio: Mistrz i Małgorzata (banalne ale piękna książka)
W. Allen
Iredyński
Witkacy (622 upadki Bunga rządzą)
i lekka literatura do poduszki: Polityka i Przekrój
Pomijając to, co już zostało wymienione warto wspomnieć jeszcze o Paragrafie 22 Hellera i Rzeźni nr 5 Vonneguta. Polecam też Ruchome Święto Hemingwaya i inne dzieła tych autorów.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3815 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009
ja sie zabieram teraz za "To" Kinga, dostalem na swieta i ciekaw jestem niezmiernie
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!