Właśnie. Też się rusza prawda ? Dla mnie całe to vege jest po prostu CHORE (no offence Inez ). Człowiek od zawsze jadł zwierzęta, a zwierzęta jadły inne zwierzęta. Nie jedzenie mięsa jest po prostu wbrew naturze, i prędzej czy później musi się to odbić na naszym zdrowiu. Nie chodzi mi o wegetarinizm, "krówki nie zjem bo piękne zwierzę, ale łososia wp... jak dziki". Ryby to nie mięso ? Wracając jednak ta krówka zawiera jednak białka i tłuszcze które występują tylko i wyłącznie w mięsie i żaden schabowy z ropy naftowej (podobno coś takiego jest ) ich nie dostarczy.
I członek męski.
_________________ Stand up, press on and feel tha Funk !
Tak w ramach wyjasnienia,moj tak zwany wegatianizm nie jest nim kokonca jest moja wlasna interpretacja bardziej.Nie jestem miesa poniewaz mi nie smakuje a dopiero pozniej przez zajmowanie sie,hodowla zwierzat to jakos pomysl jedzenia miesa mi zbrzydł.moja cała teoria
do ryb nic nie mam;)
Engram - Mnie za to zastanawialo jak zyja weganie- na samych roslinach sie nie wyzyje,dla mnie nawet jest to abstrakcyjne.
_________________ Promotorka So I Scream
I want to see you suffer...choke...bake cookies...
Heh! Mnie kiedys kilka osob usilowalo przekonac do "wyzszosci" wegetarianizmu - ale jakos nie potrafie sobie wyobrazic np. grochowki bez boczku
A odnosnie tematu: uwielbiam gotowac (chcialem nawet sie ksztalcic na kucharza, ale mi przeszlo). Zeby nie byc gorszym podaje przepis na kurczaka po wietnamsku
potrzebne rzeczy:
- elementy kurczaka (najlepiej udka)
- czosnek (co najmniej 2 zabki)
- cukier (okolo szklanki)
- sos sojowy albo maggi (okolo 2-4 lyzek)
- maslo (okolo 3-4 lyzek)
przygotowanie:
na sucha i rozgrzana patelnie wsypujemy cukier i robimy karmel, dodajemy do tego maggi, maslo oraz rozgnieciony czosnek. Mieszamy i wrzucamy kurczaka, ktory musi sie w tym dusic na bardzo wolnym ogniu (inaczej sie moze przypalic) az do miekkosci. Co jakis czas trzeba go przewrocic. Optymalnie powinien byc zanurzony w tym sosie do polowy. Proporcje moga byc minimalnie walniete, bo ja zazwyczaj robie na oko. Ale goraco polecam - naprawde pyszny!
wokalista z mojego byłego zespołu był wegetarianem, nie jadł mięsa, ale także nie stosował specjalnych diet wegetariańskich. Długo tak nie pociągnął, po pół roku chłopak po jedym piwie odpływał. Nie miał sił by żyć, ale wg mnie naszczęscie zmądrzał i wrócil do starej diety, co zaowocowało lepszym samopoczuciem u niego. Osobiście także nie rozumię idei wegetarian.
hmmm...
moj gitarnik był vege, i zauważyłem u niego coś takiego: jak widział martwą mysz to był cały roztrzęsiony, ale do ludzi miał stosunek zdecydowanie negatywny, i martwy człowiek był niegodzien ruchu brwi.
W mięsie znajdują się substancje, różne tam białka, które oprócz mięsna nie znajdują się w żadnym innym pokarmie (nie licząc jajek chyba). Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu... Info od fachowca - mama biolog . Dlatego nie dziwcie się ludzie jak Wam siądą nery za kilkanaście lat. Człowiek jest wszystko-żerny, ale głównym jego pokarmem jest mięso. Surowe czy upieczone - nieważne, po prostu mięso. Wyrostek robaczkowy został nam właśnie po dawnych czasach, kiedy jedliśmy surowe mięso. Gdybyśmy byli nastawieni genetycznie na jedzenie roślin mielibyśmy kilka żołądków tak jak np krowa, bo pokarm roślinny jest o wiele bardziej ciężko strawny niż mięso. Taka mała dygresja. Też czasem rzucam mięsko np na tydzień, ale później wszystko wraca do normy. Mięsko z warzywkami - to jest to. A dla tych, którzy nie lubią mięsa rada - zmieńcie kucharza! Koniecznie!
Szybkie danie dla mocno zapracowanych perkusistów:
1. Gotujemy ryż.
2. W międzyczasie podsmarzamy pokrojone w kostkę piersi z kurczaka do momentu aż się zarumienią.
3. Kiedy to nastąpi zalewamy sosem słodkokwaśnym (lub boloński ale wtedy lepsze jest mięso mielone lub kiełbaska) dostępnym w każdym sklepie.
4. Podgrzewamy sos.
5. Ryż zalany sosem z mięskiem podajemy na dużym talerzu.