Ja ser smażony. Wstyd się przyznać ale uwielbiam i robię się coraz grubszy
Bierzemy takiego okrągłego turka, następnie ładujemy w panierkę (mysi jej być od serca bo inaczej serek może się rozlać). Wrzucamy na patelnię i smażymy na wolnym ogniu patrząc aby się nie przypalił. Polecam z marynowaną cebulą i papryką upgradeowanych kolkoma kroplami tobasco.
edit: Ser turek, nie chodzi o właściciela budki z kebabami.
Spagetti Panowie to r\to co oprócz paradidlle umiem robić najlepiej
A sos robię tak: POdsmażam mielone mięsko do brązowości razem z przyprawami (bazylka, oregano) . Następnie rozkładam mięsko naookoło patelni a na środku przysmażam cebulkę, mieszam dodaję sos ( z kartonu przecier pomidorowy), solę, kolejna duża porcja przypraw, podduszam i gotowe.
no i makaron. Najfajniejszy taki z dziurką wq środku. Oczywiście gotowany z olejem. PYCHA!!!
W poniedziałek dam foto
wszystko co tanie w biedronce... Szczególnie w tygodniu kiedy mam wolne między zajęciami w muz. to stonka jest moją żarłodajnią A jak mam naprawdę dużo czasu (20 min.) to idę na drugą stronę ulicy do fastfood'owni i tam zawsze się coś wybierze
pesto! kupujemy w sklepie pesto, czarne oliwki, pomidory, cebule, grzyby i makaron (najlepiej taki jak do spaghetti) - zasadniczo mozna tu kupic co kto lubi (np. jeszcze brokuly, kurczaka itp...)
makaron gotujemy jak napis na opakowaniu nakaze a pozostale skladniki (oprocz pesto) kroimy i smazymy na patelni (pomidory i oliwki moga nawet zostac surowe)
po ugotowaniu makaronu wylewamy z gara wode i do garnka z makaronem wrzucamy troszke pesto (z 4-5 lyzeczek) i mieszamy to razem - w razie potrzeby dodajemy pesto
makaron + dobroci z patelni na talerze i mamy proste presto!
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Ja ser smażony. Wstyd się przyznać ale uwielbiam i robię się coraz grubszy
Bierzemy takiego okrągłego turka, następnie ładujemy w panierkę (mysi jej być od serca bo inaczej serek może się rozlać). Wrzucamy na patelnię i smażymy na wolnym ogniu patrząc aby się nie przypalił. Polecam z marynowaną cebulą i papryką upgradeowanych kolkoma kroplami tobasco.
edit: Ser turek, nie chodzi o właściciela budki z kebabami.
smazeny syr + wyborna tatarska omac'ka to jest to! Republika Czeska rules
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 17 Cze, 2006
Chili Con Carne
0,5 kg mielonego mięsa
2 puszki czerwonej fasoli w zalewie Kidney
2 puszki pomidorów (bez skórki!!!)
2 puszki kukurydzy
2 ząbki czosnku (ja dodaję znacznie więcej )
3-4 średnie cebule
oliwa , sól, pieprz, chili (można dodać przyprawę Chili Con Carne firmy KOTANY jest bardzo dobra)
Cebulę podsmażyć na złoty kolor. Dodać mięso i rozgnieciony czosnek, smażyć na ostrym ogniu ok. 15 minut, ciągle mieszając. Dodać fasolkę i pomidoryi kukurydzę dusić pod przykryciem ok. 40 min. Przyprawić do smaku - im ostrzej, tym lepiej!
Podawać z ryżem lub tacos
SMACZNEGO
schabik zawijamy, w srodek wkladamy serek (od serca tak, koperek, pietruche) wszystko w panierce i smazymy pierw na mocnym ogniu zeby byl chrupiacy, potem zmniejszamy gazik i czekamy (no dosc sporo) zeby wszystko w srodeczku dobrze sie przyiekło. do tego standardzik frytki lub ziemniaczki z koperkiem.
mniam :]
_________________ A teraz coś z zupełnie innej beczki.
schabik zawijamy, w srodek wkladamy serek (od serca tak, koperek, pietruche) wszystko w panierce i smazymy pierw na mocnym ogniu zeby byl chrupiacy, potem zmniejszamy gazik i czekamy (no dosc sporo) zeby wszystko w srodeczku dobrze sie przyiekło. do tego standardzik frytki lub ziemniaczki z koperkiem.
mniam :]
albo kawałki brzoskwiń choć to nie najlepsze rozwiązania bo za tym nie przepadałem
ja polece takie cuś :]
1. gotujemy sobie makaron - najlepiej muszelki - cała torebka taka.. nie wiem ile tam tego jest np. lubella ^^
2. kroimy w kostke 3 pomidory (takie o! w łape jeden ) i wrzucamy je do ostygniętego makaronu :]
3. najlepiej w jakimś sitku włożonym do garneczka (żeby woda i olej spłynęły) wymieszać: puszke groszku, puszke kukurydzy i puszke tuńczyka - i wrzucić to do wcześniej przygotowanej mieszaninki makaronu z pomidorkami :]
4. przyprawić solą (tak jak kto lubi ) i pieprzem (tak od serca )
5 wymieszać wszystko jak najlepiej i do tego dowalić jeszcze jakieś 3-4 czubate łyżki stołowe majonezu (winiary najlepiej )
wymieszać ile wlezie posmakować... sprawdzi czy pasuje i jakby co to doprawić pieprzem, albo solą jak ktoś chce
Od taka moja ulubiona sałatka, której jak zrobie to nikomu nie dam ^^ i mam żarcia na 2 dni - nie licząc obiadów
-Puszka tunczyka (sprawdzcie czy podczas polowu owych rybek bezpieczne byly wieloryby, tam jest taka plakietka to ważne ! )
-ser żółty, na oko , dosc sporo
-kukurydza, jedna mala puszka
-majonez - 2-4 łyżek
wszystko razem mieszamy i do tego chlebek moze byc bardzo smaczne i pamietajcie o wielorybach !
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
Nigdy nie lubiłem brokuł... Aż nagle pewnego dnia poleciła mi znajoma przepis: bierzemy brokuły i je gotujemy, miedzy czasie na rozgrzana patelnie nalewamy oliwy z oliwek, bierzemy kilka ząbków czosnku i go ugniatamy, wkurzamy na patelnie. Smażyc nalezy go dosłownie chwilke (jak za dlugo bedziemy trzymac czosnek na ogniu to zrobi sie gorzki). Oliwa wraz z czosnkiem polewamy ugotowane brokuły, i voila
btw, nie jesz mięsa bo nie lubisz ? brzydzi cie ? jakiś inny powód ?
to jest w sumie ciekawe, moja była miała jest wegetarianką, jest uczulona na nabiał i na soje xD
a nie je mięcha bo "to sie kiedyś ruszało"
What is wrong with you people !?
Franio - miesa nigdy nie lubilam.nie smakowalo mi,poza tym pozniej w czasie wakacji na Angielskiej farmie zajmowalm sie zwierzetami,kurczakami ,indykami itp.nie czulam,ze potrzebuje zjesc cos miesnego,odrzucalo mnie.nie jem miesa juz od 4 lat.jest mi dobrze,jem za to soje i ryby.wcale nie zmarniałąm od tego mam ramiona prawdziwej perkusistki
Vailey, Franio - Taakk, zdjecie jest niszczace.nie bierze jencow:P
_________________ Promotorka So I Scream
I want to see you suffer...choke...bake cookies...
Omlet ze szpinakiem! Normalnie u mnie w domu jak w niedzielę nie wiedzieliśmy co zrobic na śniadanie to to był zawsze najlepszy pomysł. Nie było to czesto, także traktowałem to jak swego rodzaju święto Zawsze najpierw sam omlet robimy, a potem dopiero rozsmarowujemy na tym szpinak tak jak np. sos na cieście od pizzy (btw: Olu, znakomity przepis!). Zawsze daję dużo szpitaku i porządnie solę
Uwielbiam też warzywa i mięso gorowane a parze. Rewelacja!
Ostatnio kilka razy wychodziliśmy na przerwie w pracy na zakupy i to moja ulubiona kanapka:
- podłużna bułka (z kerfura )
- ser żółty (w zależnosci od upodobań)
- pomidor
- ogórek
- kabanos (najlepiej z dzika, są w kerfurze)
- musztarda (najlepiej Kozaka )
Przygotowujemy jak hot-doga. Może być i na ciepło i na zimno.
Z jakichs prostszych dań to bardzo lubię sałatkę grecką. Zrobiona samemu smakuje dużo lepiej i niewiele kosztuje a można się napchać i w dodatku zdrowo
Odnosnie niejedzenia mięsa to kiedyś próbowałem, a teraz sam się sobie dziwię poczemu... Bez mięsa bym nie wytrzymał! Mój kumpel, który ma specyficzne poczucie humoru i jest wegetarianiem, na pytanie dlaczego nie je mięsa odpowiada: "Bo nienawidzę zwierząt!"
A oto mój przepis, który ostatnio wykorzystuję bardzo często. Potrzebne będą:
-średniej wielkości miska
-płatki śniadaniowe, najlepiej Nesquick lub Cini Minis
-mleko
do miski wrzucamy płatki, dolewamy mleka, mieszamy i voila !
Franio - miesa nigdy nie lubilam.nie smakowalo mi,poza tym pozniej w czasie wakacji na Angielskiej farmie zajmowalm sie zwierzetami,kurczakami ,indykami itp.nie czulam,ze potrzebuje zjesc cos miesnego,odrzucalo mnie.nie jem miesa juz od 4 lat.jest mi dobrze,jem za to soje i ryby.wcale nie zmarniałąm od tego mam ramiona prawdziwej perkusistki
Vailey, Franio - Taakk, zdjecie jest niszczace.nie bierze jencow:P
hmm, zawsze mi sie wydawało ze ryby to też mięso tylko takie troche inne ale szacunek ze jesz ryby (żółwik)
Wegetarianizm w sumie nie jest taki zły, jak człowiek wie co powinien jeśc, tzw miec prawidłowa diete, a skutki jakiejś bidnej sa masakryczne np, anemia...