Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pon 14 Lut, 2011
widzialem, niektore akcje sa za mocne
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pon 14 Lut, 2011
no ale jak mozna np wlochy pomylic z hiszpania to nie mam pojecia
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Poza tym, według mnie ten program jest naciągany, czasami koleś zadaje w taki sposób pytania żeby osoba odpowiadająca nie była pewna swego, i zastanawiała się, co często prowadzi ją do udzielenia błędnej odpowiedzi. Faktem jest że są też przypadki typowych idiotów, no ale i tak nie wszyscy tak źle sobie tam radzą.
Ciekawe jakbyś Ty Rowan wypadł na tle naszych rodzimych "idiotów"
Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie znają odpowiedzi na tak podstawowe pytania, ale z drugiej strony - widać, w jaki sposób uczą polskie szkoły. O tym, że szkoła powinna uczyć uczyć się, zaszczepiać pasję do powiększania swojej wiedzy i zachęcać do własnego rozwoju, już chyba każdy nauczyciel
i wszyscy "u góry", zapomnieli. Sama matura stała się najbardziej bezsensownym egzaminem, jaki spotkałem. Wspaniale zabija kreatywność i chęć myślenia.
edit:
jeszcze co do wspaniałego systemu edukacji - państwo za te 10-20 lat będzie takie, jaka jest tzw. dzisiejsza młodzież. I nawet nie chodzi mi o rządy, tylko o społeczeństwo - ciemne i niedouczone.
_________________ ¯\(°_o)/¯
Ostatnio zmieniony przez szymv Pon 14 Lut, 2011, w całości zmieniany 1 raz
haha... ja mam na to papiery, więc przed koncertem wieszam to przede mną, więc wszyscy widzą i nie mają pretensji o nierówną gre.
....A w studio i tak się zrobi bębny
_________________ ¯\(°_o)/¯
Ostatnio zmieniony przez szymv Pon 14 Lut, 2011, w całości zmieniany 1 raz
oj tam dysleksja, teraz jest pełno różnych wytłumaczeń, a to że ADHD a to dysleksja. ot ksiażek nie czytasz i tyle.
Dokładnie. U mnie w klasie wszyscy mają zaświadczone w papierach, że mają dysleksję, dyskalkulię, dysmyślenie itd. Wg. mnie to "europejskie" wytłumaczenie lenistwa.
Ot co. Jak się nie chce robić to się tłumaczy jakimiś bzdetami.
Teraz jak piszę na gg to jak nie mam pewności sprawdzam w google jak dany wyraz trzeba pisać. Opera podkreśla błędy. A że komuś nawet nie chce się tego robić, by pracować nad sobą, to co cóż
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pon 14 Lut, 2011
dla mnie cos takiego jak dyskalkula, dysortografia, dyskleksja etc nie istnieje...bez urazy, ale wezcie sie nieroby do nauki, to wam znikna objawy...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Dla mnie też to nie istnieje. Jak widać z biegiem czasu zmienia sie podejście, 100 lat temu była rózga, 30 lat temu pała do dziennika a dziś kwity.
Ale z drugiej strony spotkałem się też parę lat temu z metodami "leczenia" dysów. Kiedy klasa pisała dyktando, dys dostawał kartke z tekstem i miał przepisać. I przepisywał patrząc się na każde słowo - oczywiście z bykami. Tego już nie ogarniam
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
dla mnie cos takiego jak dyskalkula, dysortografia, dyskleksja etc nie istnieje...bez urazy, ale wezcie sie nieroby do nauki, to wam znikna objawy...
No nie przesadzajmy. Ale faktem jest że tego typu przepisy są coraz częściej nadużywane. Powinno to jedynie prowadzić do odpowiedniego ukierunkowania tego ucznia, a jak widać tak nie jest. Sam się kiedyś tym tłumaczyłem, ale na szczęście dojrzałem, i zmieniłem pogląd na tą sprawę, jak i na wiele innych.
No więc sami widzicie, kiedyś nie było tych wszystkich dys, nie było actimela a jakoś ludzie żyli, sądzę nawet że zdrowsi byli, nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Pompuje się tak ogromne dawki głupot w ludzki mózg, przez telewizor na przykład, że to jest straszne. Zresztą, ludzie głupi są więc niech zdychają przed szklanym ekranem
_________________ Czarizard
Ostatnio zmieniony przez Totem Pon 14 Lut, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Pompuje się tak ogromne dawki głupot w ludzki mózg, przez telewizor na przykład, że to jest straszne. Zresztą, ludzie głupi są więc niech zdychają przed szklanym ekranem
O to się nie trzeba martwić, ktoś zbadał, że powyżej 90% ludzi nie jest w stanie nawet zrozumeć treści programów telewizyjnych (konkretne w badaniach chodziło o Wiadomości).
Co do nowoczesnych chorób, słyszałem, że najlepsze są tradycyjne metody leczenia. Na grypę tradycyjna herbata z miodem i z cytryną i czosnek, na adhd tradycyjny wpierdol.
błędy robię czasem z resztą czytacie moje wypowiedzi i widzicie, że błędy robię rzadko bardzo rzadko, zawsze staram się żeby moje wypowiedzi były zrozumiałe i poprawnie napisane. Co do dysów, tego typu zaburzenia są potwierdzone badaniami, załatwianie sobie papieru na dysleksję to bzdura nie rozumiem takiego postępowania.
Anarchismo - papieru sobie nie załatwiłem, nauczycielka skierowała mnie na badania jak byłem w podstawówce no i mam, i pomimo, że mam to staram się nie popełniać błędów i przestrzegać zasad interpunkcji i ortografii.
kfadrat - nie mam dysmózgi, nie atakuję nikogo jak mi wskaże błąd ortograficzny.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Meinl
Ostatnio zmieniony przez YelloW_EyE Wto 15 Lut, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Anarchismo absolutnie nic do Ciebie nie mam tylko napisałem, że specjalnie sobie papierów nie załatwiłem, żeby mi było łatwiej, tak samo z WKU. Jerekp bicie dzieci to nie metoda.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
Meinl
Ostatnio zmieniony przez YelloW_EyE Wto 15 Lut, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Jestem w stanie uwierzyć w dysleksję. Sam czytam i piszę właściwie cały czas, ponieważ to moja praca. A mimo to w niektórych wyrazach systematycznie robię błędy, jak w tej "cherbacie".
Ale po wytłumaczenia tego typu sięga się czasem zbyt łatwo i zbyt często, i mają do tego skłonność i rodzice, i specjaliści. Bo przecież dla nauczyciela to też jest wygodne - ma trudne dziecko w klasie - niech dziecko ma papier, to i dziecko będzie miało lżej, i nauczyciel będzie zwolniony z wymagań.
Innym przykładem jest ALERGIA. To bardzo modne hasło w prasie kobiecej - prawdopodobnie prasa kobieca stała się portalem, przez który do świadomości publicznej przemyca się różne wygodne dla ciemnych mocy koncepcje na temat świata.
Kiedy idziesz do lekarza z jakąś prostą dolegliwością typu katar albo ból brzucha, nagle się okazuje, że na 80% masz Alergię. Co to oznacza? Że jesteś w głębokiej dupie. Bo lekarz nie może nawet na 100% orzec, czy na pewno masz alergię na cokolwiek, bo przecież bez znalezienia alergenu jest to niemożliwe. Nie jest też w stanie stwierdzić, jakie dolegliwości są oznaką alergii. Bo może to być dosłownie wszystko. Ty za to masz teraz poddać się długotrwałym i kosztownym badaniom w celu znalezienia czynnika uczulającego. A najpewniej zaczniesz kupować drogie leki antyalergiczne. Cokolwek ci zacznie dolegać, lekarz rozłoży ręce - alergia, panie.
Jeszcze jedna sprawa mnie z dysami irytuje. Najczęściwj jest tak, że taki delikwent jak już zdobędzie ten papier to towarzyszy temu uczucie ogromenj ulgi, radość jak z losu na loterii, że teraz już wszystko będzie łatwiej. Nie zdają sobie sprawy, że taki papier to pisemne potwierdzenie ułomności, ograniczenia, choroby czy jak to zwać.
Cieszą się, że są opóźnieni w rozwoju.
W szkole papier może i pomoże ale informatykiem z dyskalkulią się nie zostanie.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
No właśnie, tego typu rzeczy są potwornie naciągane. Ale co zrobić że masy w to wierzą. Manipulacja.
Ciekawe spostrzeżenie z tą prasą kobiecą. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, mówiąc szczerze, traktowałem te czasopisma jako podpałkę do pieca Na pewno jest to część tego systemu mająca na celu ogłupienie społeczeństwa. Każdy jest na to narażony, i trzeba się z tym liczyć. Każdy myślący człowiek dojdzie do wniosku że to głupoty.
Alergia. Sam ją mam, ale udowodnione badaniami i tak dalej. Ciężko się z tym żyje, ale to też tak jest że ludzie nie mają wyrobionej odporności. Opatulają te biedne dzieci w kombinezony aby przypadkiem nie przewiało. A gdzie odporność którą trzeba naturalnie zdobyć? Actimel tego nie da.
_________________ Czarizard
Ostatnio zmieniony przez Totem Wto 15 Lut, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Z prasą kobiecą tak właśnie jest. To się nazywa trendsetting. Są też tytuły dla mężczyzn typu Logo, ale mają znacznie mniejszą siłę oddziaływania, bo faceci są znacznie mniej podatni na bullshit z prasy, a i tak w większości ważnych spraw muszą podporządkować się kobietom. U kobiet niestety jak się im wmówi, że jest alergia, dysleksja, dys-whatever, że w dzieci trzeba wpychać drogie sztuczne mleko w proszku, a faceta trzeba ubrać w łachy za 10 tysięcy, to kobieta w to uwierzy, a potem nie spocznie, póki tego nie udowodni sobie i światu.
nie wrzucajcie wszystkich kobiet do jednego wora panowie.
Nie wrzucam, ale takie są ogólne zasady. Nie mówię że wszystkie, ale na 100% większość. Nie chcę też przez to powiedzieć że kobiety myślą gorzej, one myślą inaczej co nie oznacza źle.
My też nie jesteśmy idealni. Spotykam się czasami z opiniami "Ja to ich nie rozumiem... ", "O co im chodzi?..." itp. Teoria te są kierowane od przedstawicieli obu płci,a przecież wystarczy zrozumieć że różnimy się sposobem myślenia. Jasnym jest też, że nie wszystko da się tak łatwo wytłumaczyć, nie chcę tutaj mówić że wszystko jest takie proste, bo nie jest. Jednakże, z własnych obserwacji i po przeczytaniu paru pozycji jestem w stanie stwierdzić że da się większość zachowań wytłumaczyć.
Od razu dodam, nie jestem ekspertem, kieruję się głównie empirią, własnymi spostrzeżeniami, podpartymi zaledwie paroma wydawnictwami oraz rozmowami z innymi ludźmi. Nie chcę bym wyszedł na eksperta który przeczytał książki psychologiczne i już robi z siebie guru. Całe te książki psychologiczne można o dupę potłuc, jeżeli się nie analizuje zachowań ludzi. Takie jest moje, i nie tylko moje zdanie.