szatan bez smoły w płucach ? to jak mleko bez tłuszczu przeciez ... e tam , blanker teraz moje wyobrazenia o tobie legly w gruzach ^^ a mieso chociaz jesz ?
Ja fajki pare razy probowalem i stwierdzilem ze nie ma w nich nic pociagajacego ... to jest po prostu obrzydliwe A najbardziej nienawidze jak ktos kopci kolo mnie i wiatr jest w moja strone , masakra -_-''
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
Też nie palę i się dobrze z tym czuję. Spróbowałem i przestałem od razu. Tobie też radzę Palinku przestać kiedy jest jeszcze czas . Za kasę wydaną na Malboro rocznie, masz już bardzo fajny talerzyk paista
PS: Czy Ty czasem nie za młody jesteś na takie coś?? O ile dobrze wiem to Ty chyba jeszcze 18 lat nie masz. joke
Malborasy czerwone....swojego czasu Camele...ostatnio tez Westy silvery....pierdolenie ze bebniarze nie powinni palic...prosze was...bez takich banialuk
....pierdolenie ze bebniarze nie powinni palic...prosze was...bez takich banialuk
Racja, powinni pić, palić i lać (swoje) kobiety ile wlezie. Rock'n'roll!
Sam palę red&white'y, około paczki dziennie, ale bębniarz to ze mnie taki jak z koziej życi waltornia.
"znajomy" perkusista pali, również w trakcie grania (jak mu się nie chce) - w sumie to nawet wygodnie się pali za bębnami, bo jak potrzebuje drugiej łapy do przejść to fajka wsadza w najbliższą podwójną nóżkę od statywu - zajebiście to wygląda.
nie pale od miesiaca z hakiem, wspomaganie farmakologiczne bo uzalezniony jestem znacznie, ale juz lepiej łykac tablety niz jarac. na razie jestem konsekwentny, motywacja stabilna, zobaczymy co czas pokaże :]
za bebnami tez zdarzalo sie jarac co sie skonczylo wraz ze strąceniem sobie ktoregoś razu żaru na naciąg. przez dwa nastepne uderzenia ktore wytrzymal nawet lepiej zabrzmial:] jednak szkoda naciagow na dluższą mete.
a palilem glownie L&My, marlboro i westy. wszystko light
Dawno temu, jak zacząłem - L&M w różnych kolorach, potem Lucky Strike czerwone, potem rzuciłem, potem Lucky Strike czerwone, potem Marlboro lighty, od lipca tylko dla przyjemności czerwone Marlboro (z miękkiej paczki oczywiście) w ilościach nie większych niż dwa-trzy dziennie, na imprezach więcej.
hola...ja wlasnie od tygodnia chce przestac palic...a ogolnie w tym roku juz 2 razy probowalem ...mam nadzieje ze tym razem uda mi sie...ale jak juz mialem paczek cmikow w lapach to byly to malboro lighty...lubilem te szlugi i innych raczej nie qpowalem ( troche gwary poznanskiej;), niestety picie alku pobudza do palenia, i n aimprezie spalalem lub wydawalem paczke szlugsów...3majcie za mnie qciuki, pierwsze 2 tygo. sa najgorsze...musze wytrzymac...BRAWA DLA A.R.T.A!!!!!!!!!!!!
_________________ bo my sa \CLAVE/ chlopaki;)- zycie w rytmie salsy...a moze samby...a moze...;)
L&M niebieskie, jak doszło do tego, że paliłem jeden po drugim pojawiły się L&M czerwone. Później Marlboro złote i czerwone. Czasemi Davidoff biały. Od czasu do czasu dunhill albo Rothmans. Najbardziej jednak smakciły mi Camel Mild - niestety wycofane. Czasami dla wentylacji Salem one lub Slim. Później sam kręciłem fajki z van nelle half zware. Miodzio.
hola...ja wlasnie od tygodnia chce przestac palic...a ogolnie w tym roku juz 2 razy probowalem ...mam nadzieje ze tym razem uda mi sie...ale jak juz mialem paczek cmikow w lapach to byly to malboro lighty...lubilem te szlugi i innych raczej nie qpowalem ( troche gwary poznanskiej;), niestety picie alku pobudza do palenia, i n aimprezie spalalem lub wydawalem paczke szlugsów...3majcie za mnie qciuki, pierwsze 2 tygo. sa najgorsze...musze wytrzymac...BRAWA DLA A.R.T.A!!!!!!!!!!!!
brawa dla Niquitin , rzucalem parokrotnie a to na silną wole, a to na nicorette i nie szlo. w pierwszym przypadku zbyt silne uzaleznienie od nikotyny powodowalo ze przy jej braku nie bylem w stanie normalnie funkcjonowac, w drugim nic to nie dawalo, a smak tej gumy to mi chlastał gardło bardziej niz paczka popularnych na raz. Teraz wsuwam pastylki do ssania wg zalecen na pudelku i nie ciagnie mnie do fajek zupelnie. Szybko poszlo z psychicznym uzaleznieniem, nie jem palcow ani dlugopisow etc, a fizyczne powoli ograniczam zmniejszaniem dawek. Zszedlem do 2 tabletek dziennie (z okolo 10 na początku) bez wiekszego bólu także metoda jak na razie niezla. zwlaszcza ze nie przeszkadza mi kiedy ktos obok pali, ani nie mam wzrostu apetytu ale to juz mogą byc indywidualne sprawy. polecam sprobowac jak ktos chce rzucic bo nawet nie tnie po kieszeni bardziej od fajek - listek 16-stu pastylek - okolo 11 zlotych.
Westy light, ice, viceroye czerwony :>
palil ktos papierochy "Black"? cale czarne sa, a ustnik przesaczony gożdzikami, wiec jak zajarasz i sie oblizesz pozniej, masz gozdziki w mordzie:> ok 10zl za paczke niestety, ale sa bardzo dobre
_________________ Dochodzą mnie słuchy, że mam kocie ruchy...