siema tak od 2 miesiecy mnie jakos kreci perkusja czasami improwizuje w domu ukladam roznej wielkosci pudelka po farbach i robie sobie jaja albo w autobusie na poreczach wystukuje jakies rytmy i w ogole jakos mnie to wewnetrznie jara. teraz pojawia sie problem ze sprzetem i checiami, sprzet jak patrzalem po allego to ''troche'' kosztuje [problem nr 1] a pozatym jak mi mina checi po miesiacu to lipa troche bo nie jest pewne ze ktos z allegro kupi to rodzi sie problem nr 2. wiec co byscie mi poradzili drodzy forumowicze :]?
w sumie sam nie wiem jakich odpowiedzi oczekuje ale moze ktos powie cos ciekawego
jeżeli wytrzymasz dłuższy czas przy padzie do ćwiczeń słuchając denerwującego pikania metronomu, przy których powinieneś siedzieć i uczyć się wprawek, możesz sie zacząć poważniej zastanawiać nad nauczycielem i zestawem do grania. Jaki zestaw? Zależy jakie nadzieje pokładasz w muzyce, za 1000 zł kupisz przyzwoity. Wiem, kasa spora ale mój kumpel kupił na przykład polmuza za 5 dyszek. Taki tam karton ale sukcesywnie można rozwijać umiejętności.