http://www.drumometer.com/
dziala to po podlaczeniu trigera do bebna i zliczaniu impulsow
mozna to teoretycznie zrobic przy zwyklym mikrofonie i jakimkolwiek programie do obrobki dzwieku. a napisac funkcje zliczającą ekstrema to juz nie powinno byc problemu. pytanie tylko po co? skoro cwiczysz z metronomem to wiesz w jakim tempie grasz i w zaleznosci od wartosci nut mozesz sobie to przeliczyc na bpm a jak chcesz sprawdzic ile faktycznie wyciagasz grając nierowno to chyba mija sie z celem. pozdro
http://www.drumometer.com/
dziala to po podlaczeniu trigera do bebna i zliczaniu impulsow
mozna to teoretycznie zrobic przy zwyklym mikrofonie i jakimkolwiek programie do obrobki dzwieku. a napisac funkcje zliczającą ekstrema to juz nie powinno byc problemu. pytanie tylko po co? skoro cwiczysz z metronomem to wiesz w jakim tempie grasz i w zaleznosci od wartosci nut mozesz sobie to przeliczyc na bpm a jak chcesz sprawdzic ile faktycznie wyciagasz grając nierowno to chyba mija sie z celem. pozdro
Tylko ze drumometer ma wbudowany metronom, wiec mozesz sprawdzic, czy napewno nic Ci nie ucieklo. Obliczyc sobie mozna a w rzeczywistosci(przy graniu bardzo szybko) opuscic pare notek.zreszta przy grze na stopie mozna np zobaczyc czy nie odbija Ci bijaka od pada itp. Albo mozesz sobie zapuscic metronom, wybijac reka na kolanie tempo, po czym wylaczyc metronom i probowac zagrac- zobaczysz jak stabilne masz tempo w glowie.
a.r.t. gadalem z dwoma kolesiami z polibudy i za bardzo nie wiedza jak napisac program ktory by wyrzucal ci takie cos ... moze mnie oswiecisz bo googluje od rana i znalazlem jedynie takie cos
Tylko ze drumometer ma wbudowany metronom, wiec mozesz sprawdzic, czy napewno nic Ci nie ucieklo. Obliczyc sobie mozna a w rzeczywistosci(przy graniu bardzo szybko) opuscic pare notek.zreszta przy grze na stopie mozna np zobaczyc czy nie odbija Ci bijaka od pada itp. Albo mozesz sobie zapuscic metronom, wybijac reka na kolanie tempo, po czym wylaczyc metronom i probowac zagrac- zobaczysz jak stabilne masz tempo w glowie.
tylko co za sens grac bardzo szybko skoro sie opuszcza nutki? mozna nagrac swoją gre i wylapac czy sie cos gubi czy nie, jesli sie nie jest w stanie tego zrobic na bieżąco. drumometer jest czysto sportowym, malo majacym z muzyką czy prawidlowa techniką urządzeniem. sztuka dla sztuki
borbah napisał/a
a.r.t. gadalem z dwoma kolesiami z polibudy i za bardzo nie wiedza jak napisac program ktory by wyrzucal ci takie cos ... moze mnie oswiecisz bo googluje od rana i znalazlem jedynie takie cos
powiedzialem że teoretycznie sie da, a nie ze znam gotowe rozwiązanie. teoretycznie bo programy zwykle sa bardziej skomplikowane niz to sobie wyobraza programista;] trzababy sie wgryzc w jakis program do nagrywania dzwieku i zobaczyc czy zwraca cos takiego jak poziom glosnosci a potem petla zliczająca ilosc wystąpien ponad zadana przez nas wartosc tego poziomu i powinno to byc to. to ciekawy temat wiec jak bedzie chwila czasu to pomysle jak teorie zamienic w praktyke.
wlasnie rozgryzam z kumplami ... i tez podalem podobna teorie ... tylko co innego mowic co innego zrobic a goscie sa niezli prawde mowiac. nie wiem cos sie dowiem to dam znac jesli ciebie tez to ciekawi
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
@ ART- Proponuje kolego np pograc stopki szesnastkami od 200bpm w gore i nagrac- zobaczymy czy jestes w stanie wylapac nierownosci. Nikt nie jest w stanie w takich tempach wylapac drobnych nierownosci np 1 czy 2 uderzen, kiedy nawijasz ich 800 w ciagu minuty.
@ ART- Proponuje kolego np pograc stopki szesnastkami od 200bpm w gore i nagrac- zobaczymy czy jestes w stanie wylapac nierownosci. Nikt nie jest w stanie w takich tempach wylapac drobnych nierownosci np 1 czy 2 uderzen, kiedy nawijasz ich 800 w ciagu minuty.
dla mnie to troche niewyobrazalne tempo 800 uderzen na minute. toż to 13 uderzen na sekunde z hakiem mnie sie nie spieszy ale zastanowil mnie ten oto filmik juz jakis czas temu
http://video.google.pl/vi...603460197958871
najszybsze stopy swiata - 1407 bpm, jesli mnie pamiec nie myli. robi wrazenie owszem, nawet virgilowi oczka chodzily :] ale koles to gra bezwladnie. pierwsze uderzenie dwojkowe potem kolejna dwojka z wykorzystaniem odchylenia platformy (nie pamietam juz jak sie nazywala ta technika) i tak mu wyszly 4 uderzenia z jednej nogi. z czego drugie i czwarte to byly bezwladne zupelnie ghosty ktore tu zadziały sie na zasadzie - albo bijak dotknie membrany albo nie, drumometer zaliczy albo nie. i teraz moja odpowiedz na Twoje twierdzenie. drumometer sie nie nadaje do cwiczen rownosci i szybkosci. posadz pacjenta przed drumometerem i kaz mu zagrac dokładnie 800 bitów na minute (lub odpowiedni mnożnik od metronomu), nawet z metronomem. i jaki wniosek wyciagniesz z tego jak bedzie 802 uderzenia? czy jakikolwiek inny wynik da tworczy wniosek? to juz jest bezwladnosc i tego sie nie da tak precyzyjnie wycwiczyc w takich tempach. drumometer nalezy traktowac jako dobrą zabawe bez napinek zadnych bo to nie daje wcale wyznacznika kto jest szybszym perkusistą. czysty sport.
Borbah napisał/a
wlasnie rozgryzam z kumplami ... i tez podalem podobna teorie ... tylko co innego mowic co innego zrobic a goscie sa niezli prawde mowiac. nie wiem cos sie dowiem to dam znac jesli ciebie tez to ciekawi
owszem, z komputerowego punktu widzenia zrobienie czegos takiego bardzo mnie ciekawi wiec jakbyscie cos tam wymyslili to z checia poznam rezultaty, albo chociaz koncepcje bo nie twierdze ze moja jest najlepsza.
Nikt nie ukrywa, ze WFD to dobra zabawa. Ale rekord Watersona byl robiony dwojeczkami, gdyz podczas pobijania rekordu grania dwojkami robilby czworki, to bylby zdyskwalifikowany Moze po prostu nie wierzysz w to, ze koles ma wład w nogach :]
BTW jak wyjdzie 802 uderzenia, znaczy ze przyspiesza i trzeba to poprawic.
http://www.youtube.com/wa...r%20accuracy%20
Widzisz jednak da sie rowno grac
coz, z jednej strony nikt nie ukrywa a z drugiej ile juz bylo dyskusji o tym kto lepszy bo wyciaga wiecej bpm :] nie umniejszam umiejetnosci Watersona ani troche, ale wiem co widze i co slysze. slysze dwojki ktore dają wyrazny puls, a ktory nie idzie w parze ze wskazaniem drumometera ktorego cyferki po prostu płyną jakies dwa razy szybciej niz ten puls wiec cos musi byc pomiedzy. i nigdzie sie nie spotkalem ze są z gory ustalone zasady WFD czy gra single czy dwojki czy co tam jeszcze, ma byc najwiecej uderzen wykonanych stopami czy rekoma a jaka juz sobie technike przyjmie to jego sprawa. Czytalem o tym w kilku magazynach i czy sie wypowiadal mike mangini czy art verdi to kazdy mial swoją technike czesto o jakis dziwnych nazwach . niestety nie widzialem oficjalnego regulaminu zawodów wiec moge sie mylic.
a co do cwiczen, podejde troche inaczej. jaka jest powtarzalnosc ? usiadziesz raz i zagrasz 802 a za drugim razem 798 i co wtedy? jak zamierzasz skorygowac za pomocą drumometera tą różnice? to są milisekundy na ktore nie ma sie wplywu. a na tym filmiku co dales linka przez 10 sekund gra ile uderzen wedlug ciebie? i jak sie to ma do grania przez minute 800 uderzen ?
http://www.drumometer.com/
dziala to po podlaczeniu trigera do bebna i zliczaniu impulsow
mozna to teoretycznie zrobic przy zwyklym mikrofonie i jakimkolwiek programie do obrobki dzwieku. a napisac funkcje zliczającą ekstrema to juz nie powinno byc problemu. pytanie tylko po co? skoro cwiczysz z metronomem to wiesz w jakim tempie grasz i w zaleznosci od wartosci nut mozesz sobie to przeliczyc na bpm a jak chcesz sprawdzic ile faktycznie wyciagasz grając nierowno to chyba mija sie z celem. pozdro
czy ja gdziekolwiek napisalem ze oni grają nierowno? napisalem tylko ze drumometer sie niezbyt nadaje do cwiczenia rownosci i patrzac na te zawody a nie na ich gre w zespolach w których grają na codzien, widac ze grają nierowno, widac jak przyspieszają lub zwalniają bo tu sie liczy ilosc a nie rownosc (inaczej graliby z metronomem)a filmik ktory dales jest tego dobrym przykladem (vide cos kolo minuty)
Tuo jest czysty sport. Ci ludzie nic innego nie ćwiczą tylko dwójki stopami czy jedynki rękoma.
ps. rekord na łapy oscyluje w granicach 1000 uderzeń na minutę.
ps2. równość nie gra roli ważna jest ilość. Proste ILOŚĆ NIE JAKOŚĆ
W WFD sa konkursy na jedynki, dwojki, paradiddle konkurs na wytrzymalosc, i konkurs na gole rece(pewnie pominalem ktorys). Nie ukrywam, ze w WFD nie chodzi o precyzje tylko wpakowanie jak najwiekszej ilosci uderzen w ciagu 60 sekund, ale nikt udaje ze ma to cokolwiek wspolnego z muzyka.
Natomiast sam drumometer moze byc bardzo przydatnym urzadzeniem to mierzenia precyzji gry.
Tuo jest czysty sport. Ci ludzie nic innego nie ćwiczą tylko dwójki stopami czy jedynki rękoma.
ps. rekord na łapy oscyluje w granicach 1000 uderzeń na minutę.
ps2. równość nie gra roli ważna jest ilość. Proste ILOŚĆ NIE JAKOŚĆ
bo nie umiesz szybko i rowno dlatego tak pieprzysz trzy po trzy
Tuo jest czysty sport. Ci ludzie nic innego nie ćwiczą tylko dwójki stopami czy jedynki rękoma.
ps. rekord na łapy oscyluje w granicach 1000 uderzeń na minutę.
ps2. równość nie gra roli ważna jest ilość. Proste ILOŚĆ NIE JAKOŚĆ
bo nie umiesz szybko i rowno dlatego tak pieprzysz trzy po trzy
Jadąc dziś autobusem ni stąd ni zowąd przyszła mi do głowy myśl - ile razy perkusista w ciągu życia uderza w bęben (lub inny instr. perk). I wyszło mi, że prawie 2 miliony razy rocznie. W kolosalnym przybliżeniu oczywiście.
Tak uśredniając (przyjmując standardowy kawałek o średnim tempie) skąd mi to wyszło - zakładając bardzo umiarkowany beat to wychodzi ok 5 uderzeń na sekundę - stopa/werbel/hh. To już jest 300 jebnięć na minutę. Przeciętny kawałek trwa 3,5 minuty, to już jest tysiąc. Na jednej próbie grywa się (zazwyczaj/przyjmijmy) koło 10 kawałków. Jest 10.000. To pomnożyłem przez dwa aby dodać wszystkie przejścia itp figury - 20.000.
2 próby w tygodniu to wychodzi 160.000 ciosów miesięcznie. Przez rok uzbiera się 1.920.000 walnięć.
Do tego doliczyć koncerty i ćwiczenia werbel/pad. Dwie bańki letko licząc.
Teraz jak ja mam w kończynach ok 10 lat aktywnego grania to mi wychodzi, że w swoim życiu 20 milionów razy podniosłem rękę i nogę tylko po to żeby zagrać na bębnie
A gdzie inne czynności....
A jaki wynik mają ci co od świtu do zmierzchu zamiatają 7 dni w tygodniu?
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Wto 24 Paź, 2006
muffin no kurde pogratulowac liczenia kurde to po dwoch latach grania mam okolo dorych 3 kolkow
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
a tak wracając do Watersona - gdzieś czytałem, że go badali jak lecą impulsy nerwowe w trakcie gry u niego. no i jak daje na dwie stopy w maksymalnych prędkościach to impuls wraca tylko do rdzenia, nie ma czasu na przelit z i do mózgu. to taka ciekawostka
a tak wracając do Watersona - gdzieś czytałem, że go badali jak lecą impulsy nerwowe w trakcie gry u niego. no i jak daje na dwie stopy w maksymalnych prędkościach to impuls wraca tylko do rdzenia, nie ma czasu na przelit z i do mózgu. to taka ciekawostka
znaczy się perkusista im szybciej gra tym mniej myśli?:P
no... można też na to tak spojrzeć. po prostu zaczyna to działaś na zasadzie odruchu bezwarunkowego, bo polecenia by nie zdążały. ale interpetacja zacna, Vogt
btw. może jakiś ktoś z biologią związany się wypowie, żeby miało to jakiś związek z naturą? bo ja mat-fiz jestem...
oj racja....cos jest z tym odruchem bezwarunkowym.... przy szybkich tempach..... wydaje sie ze nie panujesz nad tym co grasz, a nadal to robisz rowno.... mam tu glownie na mysli podwojna stope.... sam u siebie to obserwuje, zresztą w podwojnej stopie duzo dają sprezyny, nawet bardzo duzo(to wydaje sie oczywiste,ale...), jezeli tylko dobrze sie przycisnie stopke to sama gra..... nie bede sie chwalic jak duzo u mnie, ale bylem w szoku....... chociaz od pewnych predkosci juz nie wie sie do konca czy to wszystko jest rowno i czy jest tyle ile byc powinno....trigger niezbedny
Nie powinno sie grac bezwladem tylko z władem. Granie "bo tak mi noga sie giba " nie zda egzaminu ani na scenie ani w studiu. Poza tym kluczem do grania szybko i luzem nie jest nie poleganie na sprezynie, ale na odbiciu naciagu, co jest wyzsza szkola jazdy jesli chodzi o stopy.
a no naciag tez wazny....ale sprezyna tez wazna...i mechanizm calej stopy:)
ale wiesz ja mialem na mysli ze takie odnosi sie wrazenie przy szybkiej grze jakby te nogi same lataly, a ty oczywiscie pozornie nie miał nad nimi kontroli.....ale wiadome jest ze sie ma nad nimi kontrole, bo inaczej to by wszystko wołało o pomste....i by wychodził "traktor" na jednym kole