Perkusja Online - Forum Perkusyjne
   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy   Infopage
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Offtopic » OffTopic » problem z "publicznością"
problem z "publicznością"
Autor Wiadomość
qwerty 
przyszły reż. dźw


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 277
Skąd: Wieluń
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   problem z "publicznością"

mam taki dziwny problem z którego istnienia nie zdawałem sobie sprawy do wczoraj mianowicie gdy gram sam w kanciapie to pukam sobie nawet fajnie czasem wychodzi ale gdy ktoś jest ze mną jakos dziwnie sie spinam nie w sensie fizycznym bo kontrola nad pałkami jest itp ale czuje ze nie gram tak jak potrafie i strasznie mnie to dobija. wczoraj pierwsza próba 2 gitarzystów pogralismy ale wiem ze mogłem to zrobić po prostu lepiej.
Jak WY radzicie sobie z takimi rzeczami. moze to zwykła trema lub niepewnosc swoich umiejetnosci sam nie wiem POMOCY!!!
_________________
Portefian
 
 
 
uszok89


Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 37
Skąd: Żory
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   

jak to była twoja pierwsza próba to to był zapewne stres bo nie wiedziałeś co grac itd z biegiem czasu minie Ci to.... Pozdro
_________________
PuNk`s NoT DeAd
 
 
 
YelloW_EyE 
Rowan


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 1319
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   

mam coś w podobie jak gram z ludzmi, których znam to jest gites, gdy przychodzi ktos nowy to już tak lekko nie jest z moim garniem. Największy stres miałem gdy grałem mój "pierwszy konert". Kumpel chodzi do ZSP nr 9 w Łodzi, poprosił mnie żeby zagrał z jego orkiestrą szkolną. Orkiestra dęta z która nigdy nie grałem, grałem nie na swoim zestawie i w dodatku był to polmuz, i jeszcze była dyrygentka, gdzie ja z dyrygentem za bardzo nie umiem grać. Zagrałem 2 kawałki wyszło bardzo dobrze. Na szczęście nie widziałem widowni i to mi pomogło bo było mało miejsca na scenie i zespół był rozstawiony na małej przestrzeni i mnie zasłaniali.
_________________
Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.

Meinl
 
 
 
kojlak
KKK

Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 1570
Skąd: masz kota?
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   

.. mi ten problem zniknął po tym jak praktycznie na każdej próbie ktoś z nami siedzi. często są to znajomi, a często przychodzi ktoś nowy, bo chce posłuchać, albo przylazł z kimś kogo już znamy.. nie przeszkadzają mi teraz osoby trzecie - kiedyś też się spinałem wewnętrznie, a teraz jak mam dobry dzień to dostaje powera, żeby tylko pokazać co umiem. ;)
_________________
www.kojlak.fbl.pl
 
 
 
kubawe 
Forumowy Oszołom


Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 2072
Skąd: NL
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   

Archiwum.
Ostatnio zmieniony przez kubawe Czw 05 Sie, 2010, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Driv


Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 162
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   

hmm... jeżeli chodzi o próby to nie ma problemu. Zawsze ktoś siedział. Nie przeszkadzali mi nawet nieznajomi... może dlatego, że byli tak naj***ni, że już i tak na zespół nie zwracali uwagi? :P heheh ale na serio nie zauważyłem takiego zachowania u mnie. Chociaż nie... jeżeli włazi mi do kanciapy ktoś z rodziny (ojciec czy coś) jak sobie ćwicze, to, niewiadomo dlaczego, bierze mnie nerwica i nie moge grać :P ale czasami też jeżeli ktoś ze znajomych rzuci: "weź zagraj coś" to nie tyle, że nie moge, ale czuje jakąś taką niechęć i nie moge dać z siebie wszystkiego ;] to też chyba kwestia tego, że jestem ja jestem leniwy w cholere :P
 
 
 
CHoSSeN OnE


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 162
Skąd: Wastelands (Rzeszów)
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   

Kwestia przyzwyczajenia i musisz postarać się wrzucić na luz [; Staraj się grać z ludźmi, nawet jak sam ćwiczysz to niech ktoś wpadnie, jeśli może, tak pod koniec i niech posiedzi z Tobą kiedy będziesz ćwiczył. Tylko nie naciskaj na siebie za bardzo, wmawiając sobie ciągle "musze wrzucić na luz, 0 stresu", bo to da wręcz odwrotne rezultaty [;

Tak btw. tematu, ja mam odwrotny problem do Ciebie. Jak ktoś "nowy" siedzi wtedy kiedy gram, to gram cuda niewidy, których normalnie nie potrafię zagrać ;D Nie mówiąc już o tempach, których też normalnie nie wyciągne <;
_________________
[img]http://imagegen.last...N_OnE.gif[/img]
 
 
 
Burza


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 71
Skąd: Duszniki Zdrój/Wrocław
Wysłany: Sob 30 Cze, 2007   

Jak to powiedzial mi ktos kiedys: Zeby zagrac publicznie na 99% umiejetnosci, trzeba miec material opanowany na 300%.. Cos w tym jest. Gdy sobie sam "pukasz" w kanciapie, grasz tylko pod siebie, gdy dochodza dodatkowe instrumenty - musi nawiazac sie juz jakas wspolpraca. Stad moze wynikac brak luzu. Przy jamowaniu trzeba jednak oprocz sluchania i kontrolowania swojej gry, sluchac pozostale instrumenty - gra sie po prostu inaczej.
Zawsze bylem przeciwny osob na probie-to proba,praca a nie k***a koncert. Jak chca posluchac to niech przyjda na wystep. Osoby trzecie bardzo utrudniaja prace, nawet jak siedza cicho. Raz na jakis czas mozna zrobic probe dla znajomych..
Po prostu: jak najwiecej cwiczyc z muzykami!
 
 
Vogt


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 782
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

po pierwszym koncercie tego typu rzeczy przechodzą. Ja ogólnie nie lubie jak ktoś z innego zespołu, kogo słabo znam przychodzi siedzieć na próbie "bo niema co robić".
 
 
 
Wojt


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 168
Skąd: Milanówek miasto krówek
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

kojlak napisał/a
.. mi ten problem zniknął po tym jak praktycznie na każdej próbie ktoś z nami siedzi. często są to znajomi, a często przychodzi ktoś nowy, bo chce posłuchać, albo przylazł z kimś kogo już znamy.. nie przeszkadzają mi teraz osoby trzecie - kiedyś też się spinałem wewnętrznie, a teraz jak mam dobry dzień to dostaje powera, żeby tylko pokazać co umiem. ;)

dokładnie mam tak samo. Na początku sie spinałem, teraz osoby trzecie dodają mi poweru. Z czasem Ci to przyjdzie.
_________________
<img src="http://b33.grono.net/42/39/gallery-54243691-500x500.jpg">
 
 
 
nawalator 
Mówta na mnie NAW


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 2654
Skąd: Włocławek Chodecz
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

to jeszcze zalezxy od tego jaki ma się sprzęt. No bo jak można się pochwalić swoimi umiejętnościasmi na rozwalającym sie polmuzie?
_________________
ZAMIENIĘ Pearla BLX 10 12 14 16 22 (+13 SD)

KUPIĘ
lugi mapex z serii Q.
 
 
istanbul drummer


Dołączył: 14 Wrz 2006
Posty: 1112
Skąd: Tarnów
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

Nie powiem , bo też nie przepadam za sytuacją gdy na koncercie siedzi 5 znajomych , niezłych bębniarzy.. :?
_________________
Taye Go-Kit
Roland TD 4K
 
 
 
RAz


Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 227
Skąd: Sztolyca
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

nawalator napisał/a
to jeszcze zalezxy od tego jaki ma się sprzęt. No bo jak można się pochwalić swoimi umiejętnościasmi na rozwalającym sie polmuzie?


Jasne, przecież każdy wie, że jak posadzisz Chambersa za Polmuzem to dwójki nie zrobi. :roll:
_________________
Stand up, press on and feel tha Funk !
 
 
Vailey


Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 628
Skąd: Warschau
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

hmmm... może nie wejść mu drugie uderzenie jak werbel sie przewróci, albo tom odjedzie o 20 cm, myśle że o to chodzi :D

no i brzmienie moze irytowac w czasie grania, a to rozprasza.
_________________
http://www.myspace.com/antheridiumpl
http://www.myspace.com/brokeniconband

harnessing
 
 
 
serfman


Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 105
Skąd: Kozienice
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

W moim przypadku to jak przyjdzie ktoś do kanciapy no to trochę mnie to rozprasza, ale po jakimś czasie przestaje zwracać na nich uwagę. Podczas grania na scenie stres mam tylko na początku, bo potem i tak mało co publiki widzę , chyba że jakieś światło na nich zaświeci.
 
 
 
lukasz


Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1462
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

Vogt napisał/a
po pierwszym koncercie tego typu rzeczy przechodzą. Ja ogólnie nie lubie jak ktoś z innego zespołu, kogo słabo znam przychodzi siedzieć na próbie bo niema co robić.


Ja zasadniczo nikogo nie zapraszam na próby. Wtedy trzeba się skupić na szlifowaniu materiału a nie popisach przed znajomymi, poza tym inni ludzie rozpraszają skutecznie. Jeżeli ktoś chce posłuchać, zawsze może wpaść na koncert.
 
 
 
515 


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 2548
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

ja sie przyzyczailem, bo swego czasu u nas w salce na kazdej probie ladowalo w członek męski ludzi poza nami :) koncert, proba, granie przy jakims lepszym garowym - zero stresu. gram to co umiem, czasem nie wychodzi ale ej :) po co sie spinac? chillin'!
_________________
nie umiem grać bo nie ćwiczę.
 
 
Vogt


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 782
Wysłany: Nie 01 Lip, 2007   

lukasz napisał/a
Vogt napisał/a
po pierwszym koncercie tego typu rzeczy przechodzą. Ja ogólnie nie lubie jak ktoś z innego zespołu, kogo słabo znam przychodzi siedzieć na próbie bo niema co robić.


Ja zasadniczo nikogo nie zapraszam na próby. Wtedy trzeba się skupić na szlifowaniu materiału a nie popisach przed znajomymi, poza tym inni ludzie rozpraszają skutecznie. Jeżeli ktoś chce posłuchać, zawsze może wpaść na koncert.

wiesz jak to jest jak sie korzysta z publicznej salki ;) czasem sie opędzić nie można. Poza tym lubie element zaskoczenia na koncercie a nie, że wszyscy znają wszystkie kawałki wczesniej
 
 
 
qwerty 
przyszły reż. dźw


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 277
Skąd: Wieluń
Wysłany: Pon 02 Lip, 2007   

Vailey napisał/a
no i brzmienie moze irytowac w czasie grania, a to rozprasza.



Tak, to tez mnie wkurza:]
_________________
Portefian
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Offtopic » OffTopic » problem z "publicznością"


 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam