Temat wydzielony z Rotfl bo nie tam jest jego miejsce. Tablica do rozmowy na temat religii, wiary, kościoła itp itd. Temat jest bardzo ognisty i łatwo zapalny więc jeżeli ktoś ma tu cokolwiek napisać to proszę o dyskusje na poziomie, inaczej temat zostanie zamknięty w momencie.
nie jestem wierzący,ale szanuje ludzi którzy wierzą w boga,kosciól itd.Zamiast masturbacji osobiscie polecam znalezienie sobie dziwczyny badz chłopaka wg.upodobań w końcu wolny kraj.Ale ten tekst to totalny fanatyzm jak dla mnie.
Do rotfl faktycznie nie pasuje, ale herezje swoją drogą niezłe.
Cytat
znowu upadłam, znowu popełniłam grzech samogwałtu. Czuję się z tym okropnie. Boję się, że potem jak będę chciała kogoś pokochać i oddać się temu jedynemu, którego spotkam, to będzie mi trudno... Tyle razy już próbowałam... Moja najdłuższa przerwa to ok. 6 miesięcy. Potem znowu się zaczęło...
Trochę szkoda tych ludzi. Szanuję wszelkie poglądy religijne, ale indoktrynacja młodzieży wbrew jakimkolwiek opiniom seksuologów zasługuje nieco na rotfl.
Usun to dziecko drogie, bo dajac to w ROTFL po prostu sie ponizasz.
Niestety nie jesteś moim tatą drogi kolego. Nie jestem wierzący ale mam szacunek do osób wierzących co nie zmienia faktu, że mając trochę inteligencji i dystansu do świata ten tekst po prostu jest śmieszny. Tyle z mojej strony jak chcecie to sobie go usuńcie. Pozdrawiam
" Poza tym - jak wykazują badania - w gąbczastej strukturze lateksu, z którego wytwarzane są prezerwatywy, znajdują się tzw. mikropory. Widać je dokładnie pod mikroskopem. Pojedynczy por ma średnicę wielkości 5 mikrometrów. Tymczasem wirus HIV ma wielkość 0,1 mikrometra. Jest więc 50 razy mniejszy. Dotąd nie udało się wyprodukować prezerwatyw bez mikroporów. Jakoś nie mówi się o tym zbyt wiele... Zastanawiam się, dlaczego na opakowaniach prezerwatyw nie ma jakiegoś ostrzeżenia napisanego dużymi, czarnymi literami, jak na każdej paczce papierosów. Na przykład takiego: "STOSOWANIE MOŻE ZAKOŃCZYĆ SIĘ ŚMIERCIĄ"."
_________________ Stand up, press on and feel tha Funk !
A właśnie, że czepiacie się religii. "Urojenia u jednej osoby- obłęd, u wielu- religia." Cytat mojego "kolegi", który aktualnie ma ustawiony na gadu-gadu. Jedni praktykują to bardziej, drudzy mniej, jednak nie zmienia to faktu, że wyznawcy tej religii są jednością (dlatego mówi się Kościół) i obraża się NAS. koniec
EDIT: dobra trochę mnie poniosło, ale to przez to, że ostatnio coraz więcej osób tylko mi się wpieprza na głowę, jacy to oni są niezadowoleni, że ta religia istnieje. Czyli wkurza mnie to, że ateista, który jest anty-religijny najbardziej się jej czepia.
A właśnie, że czepiacie się religii. Urojenia u jednej osoby- obłęd, u wielu- religia. Cytat mojego kolegi, który aktualnie ma ustawiony na gadu-gadu. Jedni praktykują to bardziej, drudzy mniej, jednak nie zmienia to faktu, że wyznawcy tej religii są jednością (dlatego mówi się Kościół) i obraża się NAS. koniec
EDIT: dobra trochę mnie poniosło, ale to przez to, że ostatnio coraz więcej osób tylko mi się wpieprza na głowę, jacy to oni są niezadowoleni, że ta religia istnieje. Czyli wkurza mnie to, że ateista, który jest anty-religijny najbardziej się jej czepia.
nie bierzesz tylko pod uwagę nawracania na siłę i wpieprzania się kościoła w życie normalnych ludzi
EOT
Jeżeli chodzi o religie, to najbardziej wyprowadza z równowagi mnie fakt, że to jest u nas bardziej tradycja, którą wmawia się od najmłodszych lat i od której nie idzie za cholere uciec, bo jest ona wszędzie, a wszystko co nie jest zgodne z tym absurdem, jest złeeeeeeeeeeeee...
Mnie najbardziej denerwuje brak tolerancji w koscieleuludzi którzy sa "fanatycznie" religijni.Wkurza mnie fakt ze np.w naszym państwie Ateista i Satanista jest uwazny za to samo.
Przeczytałam ten tekst i nie wiem czy śmiać się czy płakać. Nie wiem jak w innych państwach ale u nas instytucja kościoła jest chora.
faktycznie niektóre akcje które odczynia polski kościół źle odbijaja sie na religi chrześcijańskiej.
@Shalaq naprawde wierzysz w Boga??
Mi tam sie wydaje ze jednak cośw tym jest
generalnie jakby nie spojrzeć to też w boga wierze, ale nie chodze do kościoła, nie modle się, nie praktykuje... po prostu uważam, że nie zasługuje to na jakieś czczenie, oddawanie się temu. Ok - nie przeszkadza mi to, ale także nie pomaga. Ogromny szacun i w ogóle peace dla ludzi, którzy wierzą w boga, widzą w tym sens, pomaga im to - spooooooko. Tolerancja. Ale nie znosze sytuacji, gdy już ktoś przesadza i mam do czynienia z jakimś fanatykiem, który nie toleruje mnie, jako człowieka nie praktykującego i nie ufającemu bogu i rani mnie to cholernie, bo staram się akceptować wszystkich ludzi i ich poglądy itd., a w prezencie za to dostaje takie coś...
A mnie wkurza, że ateista, który nie powinien ani trochę się interesować Kościołem, robi najwięcej szumu. Mój ojciec, który od jakiegoś czasu jest ateistą chociaż przyjął inteligentną postawę i nie wnika w to co się dzieje w kościele, bo jest ateistą i go to ani trochę obchodzi. A inni, głupi moim zdaniem ateiści, oczywiście denerwują się, że ktoś niby im wmawia coś, że uczą ich bycia w jedności Kościelnej itd. Tylko pytanie do was moi drodzy ateiści, czemu się denerwujecie, skoro możecie powiedzieć, że nie chcecie niczego takiego słuchać i pójść sobie gdzie indziej (co nie oznacza, że człowiek religijny nie może też tak zrobić). Co z tego wynika? Że ateistę bardziej obchodzą sprawy kościelne niż wierzącego. Wierzący nie pieni się, że coraz mniej osób wierzy w Boga, to ateiści pienią się, że i tak jest nas za dużo.
@Kubawe
Taaak? To ty nie wiesz przypadkiem o tym, że uczeń jeśli nie chodzi na religię to: albo ma godzinę wolną albo zamiast tej lekcji ma etykę. Głupi powód, żeby się denerwować. Dodatkowo religia i etyka nie wlicza się w ocenę.
Ostatnio zmieniony przez G. Pon 09 Lip, 2007, w całości zmieniany 1 raz
Nie rozumiem jak mozna laczyc wiare w Boga z czyms takim jak ten artykul. Kupa przeterminowanego gowna, zalosny idiotyzm jakiegos kretyna. Kto wierzy w te brednie nadaje sie tylko na okresowe badania psychiatryczne.
To nawet nie tyle jest kretynskie co mocno szkodliwe.
może inaczej, czemu wnikacie w Kościół, skoro do niego nie należycie i chcecie go zmieniać, skoro i tak to nic w waszym nastawieniu nie zmieni. A-teizm anty-wiara. Szkoda, że u niektórych też prócz zera-wiary nie ma i tolerancji ;(
To niech on sobie chce. Co ma kościół związanego z ustawami. I tak każdy pewnie będzie miał 5 z religii, więc co się martwisz. Ci, którzy na religię nie chodzą będą mieć pewnie 5 z etyki, takie to trudne?
I jeszcze takie sprostowanie dla niewiedzących. Religia nie jest prowadzona przez katechetę, tylko przez księdza najczęściej, różni się to tym, że nie uczy się na lekcji modlitw, tylko się rozmawia o Bogu (najczęściej rozmowy te są stricte filozoficzne). Na katechezie owszem, modlitwy rządzą.
Jak jeszcze chodziłem na religie to miałem 3, a nie 5. Więc nie mów mi, że każdy ma 5. I znam wiele osób, które mają podobną ocene jak ja.
buhahahaha ziomaaaaal! :D:D :P Mi też majster od religi powiedział, że mam 2 na koniec i że jak chce mieć 3 to musze czegoś się nauczyć podziękowałem grzecznie ale i tak mi 3 wstawiał
G. bardzo mi przykro, ale jakim prawem w ogóle napominasz coś o tolerancji, skoro to właśnie religijni fanatycy są tymi, którzy nie znają tego pojęcia. Ja nie uznaję kościoła, modlitw i tym podobnych rzeczy (tak jak Driv), ale wierzę, że gdzieś ten Bóg jednak jest. Dlatego Boga nie uświadamiam konkretnie z Jezusem Chrystusem, czy z Jahwe, czy jakimikolwiek innymi osobami boskimi, po prostu uważam, że istnieje. Niepotrzebne mi do tego obrządki, modlitwy, kościół i cała ta otoczka. I teraz wyobraź sobie, że mówię to publicznie jakiejś osobie fanatycznie wierzącej. Już nie raz rozmawiałem na ten temat z naszym "katechetą" (który NIE jest księdzem). Wyobraź sobie, że ten człowiek nie potrafi do siebie przyjąć żadnego argumentu. Nie uznajesz Kościoła?! To jak możesz wierzyć w Boga?!... Tak mniej więcej wygląda z nim rozmowa. I od razu od czasu tamtej rozmowy zaczął na mnie krzywo patrzeć, bo cholera wie co ten człowiek robi u siebie w piwnicy- może jakieś dziewice zarzyna i gwałci, albo woli kozy? No i jeszcze do tego słucha tej paskudnej, szatanistycznej muzyki (w co wlicza się również reggae).
I gdzie tu tolerancja? Nie ma tolerancji, nawet w rodzinie ciężko jest otrzymać akceptację od babć czy dziadków (bo rodzice mają trochę bardziej otwarte umysły, szczególnie że ojciec uważa bardzo podobnie jak ja, od 20 lat u spowiedzi nie był).
Ja patrzę na sprawę nieba czy też życia wiecznego trochę inaczej- tj. uważam, iż jeśli przeżyję swe życie godnie i ogólnie będę dobrym człowiekiem to otrzymam życie wieczne po śmierci (albo zreinkarnuję się pod postacią wiewiórki) niezależnie od tego czy wierzę czy nie. A co powiedział mój "katecheta" gdy przedstawiłem mu swój pogląd? "Co za bzdura, to niemożliwe."
może inaczej, czemu wnikacie w Kościół, skoro do niego nie należycie i chcecie go zmieniać, skoro i tak to nic w waszym nastawieniu nie zmieni. A-teizm anty-wiara. Szkoda, że u niektórych też prócz zera-wiary nie ma i tolerancji ;(
1. A niby co ci Twoi ateiści chcą zmieniać w kościele, hm ?
2. Nietolerancja tyczy się wielu ludzi, tych niewierzących i tych wierzących, a w moim doświadczeniu i ogólnie obserwacji, zwłaszcza tych wierzących w jedną i słuszną religię, którą jest chrześcijanstwo. A w naszym kraju jest tak, że twoja wiara będzie tolerowana pod warunkiem, że jesteś chrześcijaninem wyznania rzymsko-katolickiego, o. A niby mamy wolność wyznaniową i religijną, a jak przyznasz się do innej religii to cie kamianiami potraktują... To tak z doświadczenia, nie tylko własnego... [;
A co do religii w szkole, to jest to totalne nieporozumienie[;
ej nie powinno się oceniać cz\y dana religia jest dobra czy nie. Każdy ma prawo do wyboru. Ja sam jestem katolikiem i jestem z tego dumy takei tematy to troche nie na miejscu
A co w tym temacie nie na miejscu? Napisz choć jedną rzecz, która jest tu nie na miejscu. Dyskusja na temat religii? Nikt tutaj nie obraża Waszych (Twoich) przekonań, po prostu rozmawiamy na dany temat.