Chcesz chałupniczo czy profi? No i dlaczego sam się nie pobawisz mając takie fajne podłoże.
Mi ostatnio mój werbelek Bertrand odświeżał i wyszło genialnie!
1. budżet jest za mały na Bertranda... więc pewnie bardziej chałupniczo, byle nie była to spindolona robota.
2. nie chcę zepsuć tych garów - jakoś nie zapowiada się żebym je zmienił (co jest powodem poszukiwania remontu) a jak je zepsuję to obrzydzenie co do nich wzrośnie
Ja na Twoim miejscu bym zainwestował w stolarza który ma odpowiednie narzędzia do zrobienia krawędzi a lakierowanie, szlifowanie zrobił sam... Pobędziesz w ten sposób z instrumentem i zupełnie inaczej będziesz z nim rozmawiał
_________________ Posłuchaj jak w duszy cisza gra, a potem odtwórz ją rytmem.
Oj Panowie wiadomo, że można myśleć, że starego Amati nie warto wysyłac do Bertranda.
Ale jak Wy myślicie?
Przecież trzeba komuś dać zarobić na tym się wszystko opiera. Szczególnie, że naprawdę warto.
Chałupniczo równanie krawędzi zawsze będzie spitolone (o tym mówię) - dozbieraj i będziesz się cieszył graniem, a nie męczył ze strojeniem niedorobionych (na krawędziach) bebnów - taka prawda.
Lakier sobie możesz sam położyć.
Ostatnio zmieniony przez aldi Czw 04 Lis, 2010, w całości zmieniany 1 raz