Wiem że to forum perkusyjne ale może ktoś mi pomoże.
Wczoraj grałem pierwszą próbę od ponad roku ze swoim nowym zespołem, i wypadła naprawdę bardzo dobrze. Ale niestety największy problem był z nagłośnieniem wokalu. Używamy mikrofonu Shure SM58 i jeżeli ustawimy go na przeciw kolumny zaczyna sprzęgać. Dlatego pytam was drodzy forumowicze: Co musimy zrobić aby to dziadostwo przestało buczeć? Słyszałem że są specjalne kostki które zapobiegają temu, ale nie wiem jak to się nazywa i gdzie tego szukać.
ROTFL no to chyba logiczne ze jak stoisz naprzeciwko glosnika ktory naglasnia to co mowisz do mikrofonu podpietego do niego to cie sprzega ^^ niech wokalista stoi ZA piecem/kolumną czymkolwiek ^^ nie przed
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
Tak tez zrobiliśmy.
Ale mamy na razie mizerny sprzęt nagłośnieniowy i Wokalistka słabo się słyszała. Wracając do pytania. Co to za kostki montowane pomiędzy mikrofon a wzmacniacz? Wie ktoś o co mi chodzi?
U nas w kanciapie rozwiązane jest to tak:
(mikrofon centralnie naprzeciwko kolumny na statywie)
i nic nie sprzęga (sm58 + przody [2 x 300w]).
Taka "kostka" to feedback killer albo feedback destroyer:
link