Zależy który zespół, ale ten główny to zawsze koszula i krawat. Czasem przebieram się za kowboja albo metalowca.
Jak byłem dzieciakiem uważałem za wstyd stroić/przebierać się scene, dzis uważam, że jakas odmiana wizualna to jest niezbędny element występu i zwykły szacun dla publiki.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 587 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Pon 18 Lip, 2011
podbijam, stroj spojny i przemyslany na koncert razem z zespolem, daje duzy efekt... szczegolnie zalezy co gracie. w metalu nie kazdy muzi byc na czarno ubrany a np w regge nie pasowalby mi jakos koles ubrany hiphopowo ale co kto woli
Niestety, wiele osób nie chce się przebierać na scenę, taka postawa dowodzi smutnego braku dystansu do siebie i często cechuje osobników zakompleksionych i wrażliwych na punkcie tego, co sprzedają ze sceny.
Nie przebierają się też wymiatacze najwyższej klasy, w przypadku których jest to akurat dobrze postrzegane, na zasadzie: "TAKI artysta, a taki skromny, w koszulce i trampkach, można z nim pogadać jak z człowiekiem". Ta postawa również jest małpowana przez muzyków gorszego sortu, którym wydaje się, że ubierając się skromnie, podniosą optycznie wartość swej sztuki, ale się cholernie mylą. Moim zdaniem spójny image zespołu zwiększa siłę wyrazu i ułatwia publiczności odbiór muzyki.
Ja lubię się przebierać, w moim obecnym składzie menedżer zalecił nam jednolity strój sceniczny, czego nie udawało mi się przeforsować w żadnym z poprzednich zespołów.
Ja się staram wpisać w jakimś niewielkim stopniu w konwencję muzyki jaką wykonuję. Gram akurat w skrajnie różnych muzycznie składach więc to wszystko zależy od okoliczności przyrody. Oczywiście bez zbytniej przesady...
Coś takiego jak spójny stylistycznie strój pojmuję przez ubranie się w stosownej konwencji pozostając jednocześnie wiernym swojemu codziennemu stylowi. Oczywiście jeżeli ktoś takowy posiada . Bo umawianie się na zakładanie takich samych spodni, koszulek i takiego samego koloru butów jest dla mnie błazenadą tak samo jak ubieranie się jak "metalowiec" bo się gra metal, a na co dzień się popyla w różowych trampkach etc. Chyba, że się przebieramy w strój, który jest częścią show i coś wyraża.
Najbardziej irytują mnie kolesie w polarach... Miałem do czynienia z dwoma takimi przypadkami i generalnie słabo to wygląda.
in the picture i can see... nie no generalnie powinno byc tak że ktoś kto gra muzyke jakiegos tam rodzaju to gra ją dlatego że ma taki styl życia dotyczy sie to punku, metalu, rocka, electro, dubów jazzu i chyba wszystkich innych gatunków muzyki poza POPEM czyli rozieniem muzyki dla hajsiwa, bo w tam faktycznie trzeba sie przebierac tak żeby muzyke "sprzedac" smutne to ale prawdziwe.
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pią 22 Lip, 2011
Ja z reguly krotkie bojowki i czarna koszulka do tego, ale to tez zaleznie, no i trampki Do dzisiaj mam szacun dla niektorych bebniarzy za to, ze graja w strojach i butach na koturnach vide inferno, dla mnie to jakis kosmos Ja sie ubieram tak, zeby mi sie wygodnie gralo
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
in the picture i can see... nie no generalnie powinno byc tak że ktoś kto gra muzyke jakiegos tam rodzaju to gra ją dlatego że ma taki styl życia dotyczy sie to punku, metalu, rocka, electro, dubów jazzu i chyba wszystkich innych gatunków muzyki poza POPEM czyli rozieniem muzyki dla hajsiwa, bo w tam faktycznie trzeba sie przebierac tak żeby muzyke sprzedac smutne to ale prawdziwe.
A co jeśli ktoś, tak jak ja, słucha bardzo różnej muzyki i każdy rodzaj jest dla niego tak samo ważny?
Myślę, że powoli kończą się czasy kiedy strój definiował rodzaj słuchanej muzyki i przynależność do określonej subkultury.
no toż to jasne ale ja uważam ze na scenie powinienes ubierac sie tak jak lubisz, i dosyc odzwierciedlac siebie z poza sceny, na scenie a nie "gram dzisaij tak, to sie ubiore tak"
oczywiscie realia są inne jeżeli robi sie produkt to sie ubiera każdy tak zeby lepiej sprzedac muzyke co nie jest wg mnie zadobre