No właśnie, było o piwach, winach, a starą dobrą szkocką/irlandzką ktoś popija?
Ja lubię klasycznie, jasia wędrowniczka, ale koniecznie czarnego, więc nie za często się zdaża. Z tańszych przyjemności Old Smuggler, który jest łagodniejszy i o dziwo tania whisky passport. Irlandzki tullamore dew także jest genialny.
Nie nawidzę bourbona, paskudztwo.
A mnie Lukaszu Jasiek nie przekonuje. Jesli już to ... Pepsi i cytryną Doświadczenie barmańskie sie kłania A Jack Daniels z pepsiczem i cytryna:):) no miód
A co do Jasia mam unikatowy egz. millenium. Limitowana seria z przełomu XX i XXI w.
whisky jest SI...z cola bez coli...uwielbiam...bedac w Szkocji powiedzieli mi ze Szkocka z Cola to "bluznierstwo" ale kazdy pije jak lubi...mialem okazje probowac wiele gatunkow szkockiej- w hotelu w ktorym pracowalem bylo ok 300 gatunkow- tam wlasciwie sie zakochalem w tym trunku...od siebie moge tylko powiedziec ze szkockiej trzeba sie nauczyc pic, gatunki lepsze(starsze) czesta smakuja w specyficzny sposob, wrecz cierpki i nie kazdy moze lubic posmak pozostajacy w ustach...a Jas to bardzo dobry klasyk:)
_________________ bo my sa \CLAVE/ chlopaki;)- zycie w rytmie salsy...a moze samby...a moze...;)
A mnie Lukaszu Jasiek nie przekonuje. Jesli już to ... Pepsi i cytryną Doświadczenie barmańskie sie kłania A Jack Daniels z pepsiczem i cytryna:):) no miód
A co do Jasia mam unikatowy egz. millenium. Limitowana seria z przełomu XX i XXI w.
Amerykańskich nie lubię, a tego milleniuma sfoć jeżeli możesz Z ciekawych ostatnio oddałem przyjacielowi J&B kupionego w 1995.
Ja lubię z wodą + kilka kostek lodu. Choć wkurzające jest to, że lód rozpuszczając się zmienia proporcje. A z cola tez, ale to passporta właśnie jak się gdzieś na ognisko idzie czy w inny plenerek. Lecz trzeba uważać, aby nie otrzymać przez to takiego biletu
Ja wyjaśniłem Panu Policjantowi, że nie jadę whiskacza z gwinta, tylko grzecznie popijam z colą i dogadaliśmy się na zmianę kwalifikacji czynu.
rotfl :D Dobry manewr!
Fotos milenium wkleję jutro z rana.
_________________ No risk, no progress!!!
Waldi
Dołączył: 03 Mar 2006 Posty: 19 Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Wto 14 Lis, 2006
a ja w przeciwieństwie do innych tutaj nie przepadam za whisky, niedość że drogie to jeszcze niezbyt mi podchodzi, zaraz pewnie zostane zjechany ale pamietajcie - jedni lubią bambosze a drudzy mokasyny
Whisky specyficzne jest, nie każdy lubi, znam wiele osób którzy patrzeć na ten trunek nie mogą. A czy drogie? Wychodząc z założenia, że nie upijasz się szkocką jak pierwszą lepszą flachą czystej, tylko sączysz sobie dla smaku to jest to jedna z tańszych rozrywek.
Waldi
Dołączył: 03 Mar 2006 Posty: 19 Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Wto 14 Lis, 2006
no ja nie wiem czy taka tania, kurcze lepiej taką kase przeznaczyć na dajmy takiego splasha albo inną pierdółke przydatną w czasie grania, osobiście jestem zwolennikiem browaru i nic narazie nie jest w stanie zmienic mojego zdania
Whisky jaaaaaaa!!!! Ja popijam z colą Red Labela czy jakos tak, niedawno zacalem pic ten trunek i przyznaje, ze bardzo polubiłem
Tylko nie przesadzaj
Waldi napisał/a
no ja nie wiem czy taka tania, kurcze lepiej taką kase przeznaczyć na dajmy takiego splasha albo inną pierdółke przydatną w czasie grania, osobiście jestem zwolennikiem browaru i nic narazie nie jest w stanie zmienic mojego zdania
Za browary które wydoiłeś w tym roku pewnie też sobie możesz dobrą blachę mymarzyć. Whisky to nie jest alkohol do nawalenia się w knajpie (chyba, że kogoś stać - mnie nie). Whisky po prostu smakuje, tak jak dobre wino.
Ke? Cavernet z Australii? To jak to whiskey z juesej. Z tego co pamiętam to Cabernet Sauvignon, czyli klasyka czerwonego wina, ale czemu z australii? Żabojady to produkują od zawsze.
Edit: tym postem nie chciałem urazić sympatyków jacka danielsa
wiem ze o gustach sie nie dyskutuje...ale Jack Daniels to taka gorsza i tansza odmiana whiskey jak dla mnie...bez urazy kazdy pije to co lubi;)
_________________ bo my sa \CLAVE/ chlopaki;)- zycie w rytmie salsy...a moze samby...a moze...;)
Waldi
Dołączył: 03 Mar 2006 Posty: 19 Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: Sro 15 Lis, 2006
ale moment, kto tu od razu mówi o nawaleniu sie browarem, dwa piwka w miłym towarzystwie jeszcze nikomu nie zaszkodziły, a napewno piwko wychodzi taniej niż whisky
No panowie... ja tam łyski tylko z kokakalą i do tego lajt. Najlepsza jest Golden Loch z Biedronki po chyba 30PLN za litr czy 0,7 kompletnie nie rozrózniam smaku. Każda dla mnie smakuje jak polski bimber. Mam zbunkrowanego Jaśka. Stoi u mnie już 5 lat. Mam zamiar nim oblać urodzenie potemka. Niestety narazie się nie zanosi
Są pośpiechy bezpośrednio. Trzy godzinki i witam w Żyrardowie z upgradem w plecaku
No nie gadał Łukaszu, ze Erobeson jest z Żyrardowa To miejsce kojarzy mi sie tylko z jednym: kiedys po koncercie w stolicy pytalismy w centrum czlowieka o droge wyjazdową z Wavy na Śląsk, koles nam przez godzine powtarzał "prosto. prosto", bo zabralismy go do busa, zeby nam pokazal dorge, az sie okazalo, ze wylądowalismy w Zyrardowie, 40 km na polnoc od Wawy Koles byl baardzo "naimprezowany", ze tak powiem, wiec wyrzucilismy go w tym Zyrardowie, a on w tym momencie powiedział: "ej, chlopaki, nie mozecie mnie tu zostawic, jestem z centrum Warszawy i troche sie zagubiłem z tym tłumaczeniem" Heh. NIe robiac OT Red Label rządzi
_________________ SPRZEDAM:
1. Obręcz Pearl 14' (8 śrub)
Neo Na południe A z Wa-wy faktycznie prosto na Śląsk, tyle, że przy hotelu Sobieski trzeba odbić w lewo. A prosto pojechaliście na Łódź. A co z tym typem? Zostawiliście go w Żyrku
painlust no nie gadaj, że było tak żle. Jeszcze będziesz chciał wrócić do szkoły;)