Więkość was wiem, że na antenie TV4 emitowana jest kreskówka dla dosrosłych pod tytułem "Włatcy Móćh", jeśli możecie to wypowiedzcie się na temat tego serialu. Osobiście jestem wielkim fanem Czesia i spółki.
_________________ Miszcz 1. quizu perkusyjnego w 2010 r.
dziendobry mnie dziwi jak ktos utozsamia "wlatcuw" z south parkiem wydaje mi sie ze nijak nie sa te seriale do siebie podobne pozatym ze sa rysunkowe
_________________ . . . przez całe stulecia wywyższał człowieka nad zwierzę i wznosił go ku wyżynom nie kij, ale muzyka: czar powabnej prawdy, powab jej wzorców. Borys Pasternak
Dołączył: 12 Gru 2006 Posty: 265 Skąd: Złotów - stolica HC
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007
...syf, kiła i mogiła :D:D:D:D nie wiem czemu ale w szkole zaczeli mnie nazywać czesio odkąd ta bajka sie pojawiła zajebiste teksty i wogóle amerykański south park sie chowa do tego
_________________ Czy wiesz, że 99% userów czyta ten post z ręką na myszce? Nie zdejmuj ręki, już na to za późno.
wg. mnie ta kreskowka to zenada.
nieudolna kalka south parku, ktora poziomem humoru dorownuje "kartonom" z 4fun.tv - zapewne mialo byc jak Beavis & Butthead czyli tak glupie, ze az smieszne, a wyszlo tak glupie ze po prostu glupie.
obejrzalem pierwsze 5 odcinkow i wiecej nie zdzierze ;]
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Dołączył: 12 Gru 2006 Posty: 265 Skąd: Złotów - stolica HC
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007
Qbs napisał/a
wg. mnie ta kreskowka to zenada.
nieudolna kalka south parku, ktora poziomem humoru dorownuje kartonom z 4fun.tv - zapewne mialo byc jak Beavis & Butthead czyli tak glupie, ze az smieszne, a wyszlo tak glupie ze po prostu glupie.
obejrzalem pierwsze 5 odcinkow i wiecej nie zdzierze ;]
no aż tak tragicznie chyba nie jest
_________________ Czy wiesz, że 99% userów czyta ten post z ręką na myszce? Nie zdejmuj ręki, już na to za późno.
wg. mnie ta kreskowka to zenada.
nieudolna kalka south parku, ktora poziomem humoru dorownuje kartonom z 4fun.tv - zapewne mialo byc jak Beavis & Butthead czyli tak glupie, ze az smieszne, a wyszlo tak glupie ze po prostu glupie.
obejrzalem pierwsze 5 odcinkow i wiecej nie zdzierze ;]
no widzisz, a jak dla mnie przesadnie brutalny i głupi South Park sie chowa przy realiach i perypetiach polskiego zycia przedstawionych we Włatcach.
Lubię pooglądać ale bardzo dużo nawiązań do SP. Higienistka- Chef, Kierowca- pani Kierowca z gniazdem na głowie, Czesio- Kenny (trochę naciągane ale mimo wszystko), Pani Frau- Pan z pacynką (już nie pamiętam jak go tam zwali ). Ogólnie mocno inspirowane SP, aczkolwiek niezłe.
A tak poza tym to ja nie widzę zbyt wiele tej "polskiej rzeczywistości" w Władcach Much. Co najwyżej parę nawiązań do polityki (Anusiak i jego ojciec), chora na głowę nauczycielka i to chyba wszystko.
Władców można traktować jako fajną bajeczkę, pośmiać się można itd., natomiast South Park to rasowy czarny humor, z jakimś przekazem, o czymś opowiada, natomiast nasza polska wersja... no cóż...
Na pewno WM nie dorównuje SP, takie moje zdanie.
Ostatnio zmieniony przez Yagarn Sob 31 Mar, 2007, w całości zmieniany 1 raz
Jeśli dla Ciebie podobieństwo kreskówki zależy od tego jak wielu bohaterów nie jest skopiowanych... Nie ma odpowiednika Cartmana, za to są inni, których wymieniłem.
To, że kilka postaci jest wzorowanych (jak to zauważył Yagarn) SP wcale nie oznacza, że wszystkie. Zaraz ktoś powie - z znajdź mi takiego a takiego zioma z tego a tego epizodu - a widzisz, nie ma, więc Włatcy nie są kopią ST..
Lubię pooglądać ale bardzo dużo nawiązań do SP. Higienistka- Chef, Kierowca- pani Kierowca z gniazdem na głowie, Czesio- Kenny (trochę naciągane ale mimo wszystko), Pani Frau- Pan z pacynką (już nie pamiętam jak go tam zwali ). Ogólnie mocno inspirowane SP, aczkolwiek niezłe.
A tak poza tym to ja nie widzę zbyt wiele tej polskiej rzeczywistości w Władcach Much. Co najwyżej parę nawiązań do polityki (Anusiak i jego ojciec), chora na głowę nauczycielka i to chyba wszystko.
Władców można traktować jako fajną bajeczkę, pośmiać się można itd., natomiast South Park to rasowy czarny humor, z jakimś przekazem, o czymś opowiada, natomiast nasza polska wersja... no cóż...
Na pewno WM nie dorównuje SP, takie moje zdanie.
no, jeszcze tylko pokazanie, w jaki sposob dziala system nauczania, o czym mysla dzieci/mlodziez (wiem, bo sam tak myslalem), chocby w odcinku "Komunja", jak wygladaja relacje miedzy uczniami w szkolach itp. Moze ktos tego nie widzi, ale tak wlasnie jest i serial w 100% pokazuje co sie mowi, robi i jak zachowuje bedac w wieku chlopakow z serialu. Nigdy nie lubilem SP, ale Włatcy smiesza mnie do lez, a co najwazniejsze kazdy odcinek ma jakis morał, wcale niegłupi.
Co do tego morału to się nie zgodzę. Odcinek Komunia rzeczywiście jeden z lepszych- bo z jakimś przekazem. Ale na przykład wizyta w muzeum- jaki morał? Ja się nie dopatrzyłem
Nie ma odpowiednika Cartmana, za to są inni, których wymieniłem.
i to jest bol - bo nie da sie dobrze skopiowac SP bez skopiowania najwazniejszej postacii, a niestety Cartmana jeszcze nie da sie przeniesc na polskie realia
Wysolek85 napisał/a
no widzisz, a jak dla mnie przesadnie brutalny i głupi South Park sie chowa przy realiach i perypetiach polskiego zycia przedstawionych we Włatcach.
no i dobrze bo o gustach sie nie dyskutuje. niemniej jednak nienazywalbym glupim serialu, ktory z reguly jako pierwszy komentuje wazne wydarzenia (z ostatnich przytocze tylko pomysl zakazu uzywania slowa 'nigger' w NY, czy 'Camp Jesus' w krzywym zwierciadle) i jest przez to swego rodzaju medium opiniotworczym
ja tam we wlatchac srednio dostrzeglem polskie realia, ale moze to dlatego, ze od dawna nie patrze na rzeczywistosc z perspektywy szkolnej lawki ;]
Mayhen napisał/a
no aż tak tragicznie chyba nie jest
wg. mnie jest bardzo tragicznie ale to dlatego ze mam porownanie do [subiektywizm]dobrych[/subiektywizm] przesmiewczych kreskowek jakimi sa South Park czy Family Guy
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Nie ma odpowiednika Cartmana, za to są inni, których wymieniłem.
i to jest bol - bo nie da sie dobrze skopiowac SP bez skopiowania najwazniejszej postacii, a niestety Cartmana jeszcze nie da sie przeniesc na polskie realia
Wysolek85 napisał/a
no widzisz, a jak dla mnie przesadnie brutalny i głupi South Park sie chowa przy realiach i perypetiach polskiego zycia przedstawionych we Włatcach.
no i dobrze bo o gustach sie nie dyskutuje. niemniej jednak nienazywalbym glupim serialu, ktory z reguly jako pierwszy komentuje wazne wydarzenia (z ostatnich przytocze tylko pomysl zakazu uzywania slowa 'nigger' w NY, czy 'Camp Jesus' w krzywym zwierciadle) i jest przez to swego rodzaju medium opiniotworczym
ja tam we wlatchac srednio dostrzeglem polskie realia, ale moze to dlatego, ze od dawna nie patrze na rzeczywistosc z perspektywy szkolnej lawki ;]
[quote:e01d80c20f=Mayhen]
no aż tak tragicznie chyba nie jest
wg. mnie jest bardzo tragicznie ale to dlatego ze mam porownanie do [subiektywizm]dobrych[/subiektywizm] przesmiewczych kreskowek jakimi sa South Park czy Family Guy
No tak... Wszystko co polskie to dno i żenadna kopia amerykańskich pierwowzorów. Ostatnio zauważyłem, że na wszystkie polskie komentowane produkcje dajesz przykłady zagranicznych, "lepszych" pierwowzorów lub alternatyw, które mają się do komentowanej sprawy jak piernik do wiatraka... Serial "Włatcy Móch" ani trochę nie przypomina mi serii "South Park" i porównywanie jej do polskiej produkcji mija się z celem. Jeśli już ktoś chciałby porównywać Cześka, Anusiaka i resztę do zagranicznych pierwowzorów gatunku to raczej byłyby to sreriale robione w technologii Flash i zapoczątkowane właśnie za wielką wodą, a prezentowane w Internecie. Polską produkcję uważam za całkiem udaną. Może nie jest genialna ale śmieszy, mnie i moich znajomych nawet bardzo i chyba taki jest cel kreskówek animowanych prawda? A "Dzień dobry!" Czesia przejdzie już chyba do historii tak jak definicja bluesa według szkolnej pielęgniarki . Pozdrawiam.
EDIT: Jeszcze jedno, SP to jest parodia amerykańskiej rzeczywistości i polityki, swoista szydercza karykatura Stanów Zjednoczonych natomiast "Włatcy Móch" to historia trzech dzieciaków średnio powiązana z wydarzeniami i problemami realnymi. I porównywanie tych dwóch produkcji to dla mnie jakieś gadanie trzy po trzy.
No tak... Wszystko co polskie to dno i żenadna kopia amerykańskich pierwowzorów. Ostatnio zauważyłem, że na wszystkie polskie komentowane produkcje dajesz przykłady zagranicznych, lepszych pierwowzorów lub alternatyw, które mają się do komentowanej sprawy jak piernik do wiatraka...
np. gdzie?
bRS napisał/a
Serial Włatcy Móch ani trochę nie przypomina mi serii South Park i porównywanie jej do polskiej produkcji mija się z celem.
Jeśli już ktoś chciałby porównywać Cześka, Anusiaka i resztę do zagranicznych pierwowzorów gatunku to raczej byłyby to sreriale robione w technologii Flash i zapoczątkowane właśnie za wielką wodą, a prezentowane w Internecie.
nie wiem, bo pewnie za malo flashy widzialem ale napewno wlatcom daleko do "Father Tucker" ;]
bRS napisał/a
Polską produkcję uważam za całkiem udaną. Może nie jest genialna ale śmieszy, mnie i moich znajomych nawet bardzo i chyba taki jest cel kreskówek animowanych prawda? A Dzień dobry! Czesia przejdzie już chyba do historii tak jak definicja bluesa według szkolnej pielęgniarki . Pozdrawiam.
a czy ja komus bronie sie z tego smiac? wyrazilem swoja opinie i tyle. smiej sie bo smiech to zdrowie ;]
bRS napisał/a
EDIT: Jeszcze jedno, SP to jest parodia amerykańskiej rzeczywistości i polityki, swoista szydercza karykatura Stanów Zjednoczonych natomiast Włatcy Móch to historia trzech dzieciaków średnio powiązana z wydarzeniami i problemami realnymi. I porównywanie tych dwóch produkcji to dla mnie jakieś gadanie trzy po trzy.
wynotowalbym te dziwne podobienstwa, ktore zreszta wspomnial ktos wyzej, ale szkoda mi czasu na ogladanie wlatcow...
natomiast jeszcze jedna rzecz wyjasnie - to ze wg. mnie serial jest wzorowany na SP nie jest gwozdziem do trumny, po prostu wg. mnie serial jest nudny, wtorny i niesmieszny (oceniam wg. pierwszych 5ciu odcinkow, ktore widzialem) i zanim sepy sie rzuca na mnie ze sie nie znam to przypominam, ze poczucie humoru jest rzecza subiektywa i jeden lubi Monty Pythona a drugi Antosia Szpryche...
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Nie wiem, ale ja jakos nie zauwazylem czegokolwiek co moglbym odnalezc w swojej "przeszlosci szkolnej", a bywalo naprawde duzo smiesznej niz w tym serialu. Perypetia i realia przedstawione w tym serialu? :)BZDURA-niestety nie odnajduje ich tutaj,a odkad skonczylem szkole to nie sadze zeby az tak wiele sie zmienilo.Ale w sumie chetnie bym przeczytal Wysolku jakie realia tam odnajdujesz :)Glupi i brutalny southpark?Najczesciej zeby zrozumiec o co chodzi w odcinkach southparka, nalezy byc na biezaco z wydarzeniami aktualnie dziejacymi sie na swiecie.A przy tak wielkiej ilosci absurdow, idiotyzmow dziejacych sie w rzeczywistosci southpark czyni je jeszcze bardziej skrajnymi niz sa w rzeczywistosci, co w tym wypadku sprawdza sie moim zdaniem doskonale.
Nie twierdze ze "wlatcy" sa kalka southparka,w zasadzie uwazem ze tworcy chcieli troche dorownac absurdowi SP, ale po prostu moim zdaniem przekombinowali.Dla mnie to jest takie jakies po prostu tandetne maksymalnie.
W wiekszosci sie zgadzam z Qbs'em, "Wlatcy"-zero w tym oryginalnosci, jakiejkolwiek nowosci, to wszystko juz po prostu BYLO.Taki humor zupelnie mi nie odpowiada.Obejurzalem przed chwila odcinek pt. "wykopki"-usmiechnalem sie w jednym miejscu i to dlatego, ze przypomnial mi sie stary kawal z ktorego owa puenta pochodzila.