Naprawde fajne autko jest. Jestem bardzo zadowolony. Jutro podpinamy autko pod VAG-a i zobaczymy co tam w trawie piszczy. Musze jeszcze na hamownie podjechac bo podobno po chipie i chce zobaczyc co tez tam drzemie.
czy są na tym forum użytkownicy Citroena Berlingo II (plus minus 2005r) z silnikiem 2.0 HDI? Duży pozytyw, czy miażdżąca krytyka? Mam okazję kupić to auto i zastąpić mojego AX-a osiołka. Nie jestem sportowcem, nie jestem ciężarowcem - ot w celu wygodnego dupy wożenia. Proszę o opinie. Pzdr
Z tego co pamiętam to bolączką 2,0 HDI był dwumas. Znajomy ma dostawczaka z tym silnikiem. Ma ponad 300 tys. zrobione i śmiga. Wymieniał dwumas chyba z 2 razy i regenerował tylną belkę a poza tym chyba nic się nie działo. Mi osobiście nie podoba się praca lewarka skrzyni biegów w tym aucie. W moim Kangoo chodzi to o wiele płynniej i z takim fajnym klikiem
Te auta są bardzo wygodne. Wysoka pozycja za kierownicą mi bardzo odpowiada i jeździ się o wiele wygodniej niż a3 np.
BTW Kangoo jakieś 2 miesiące temu
pozdrawiam
_________________ Roland TD 4K - hobbystycznie - elektronicznie
Ostatnio zmieniony przez istanbul drummer Wto 16 Mar, 2010, w całości zmieniany 2 razy
O dwumasie sporo czytałem, ponoc w tym modelu to norma co 50-60 tysi. Około 1 tys peelenów z robotą. Podobno niektórzy mechanicy mają patent na zwykłe zespawanie obu części, które normalnie są oddzielone przekładką z tworzywa. Ale to chyba jedyna typowa wada tego silnika, przeważają dobre opinie.
Inna sprawa: auto w częsci sfinansowane będzie z kredytu, bank wymaga ubezpieczenia OC+AC. To pierwsze auto rejestrowane na mnie, jestem młody ambitny i bez zniżek. Najtaniej w link4, 2700 zł Ma ktoś patent jak to obejść? Czy tylko zagryzc zęby, płakać i czekać aż zniżki (po latach) wykiełkują?
Słowo się rzekło, sprzedaję swojego osiołka, woził mnie wiernie przez ostatnie lata.
Citroen AX Teen, 1.4 diesel, 1994 rok. Przebieg 330tys, niekręcony, adekwatny do wieku auta, w tym 70 tysi moje. Mechanicznie w doskonałym stanie, regularnie serwisowany, wszystko wymieniane na czas. Bardzo ekonomiczny, 3,5-5l ON/100 km. Silnik nie bierze ani grama oleju, suchutki. Pod maską nowiutki akumulator bosch (ponad 400 zł), kompletny nowy wydech, dwa komplety opon (lato/zima). Na zewnątrz kilka rys, ale bez skandalu - stosownie do rocznika. Jeżdże nim na codzień, sporo w trasie i nie czuje że mam samochód, super tani i nigdy mnie nie zawiódł. Cena jaka mnie interesuje to 2700 zł - wiem, że na Allegro są nawet za tysiaka, ale za stan i bezawaryjność swojego daje głowę, nie wymaga ŻADNEGO wkładu finansowego. Przyszłemu nabywcy zrobię jeszcze przegląd techniczny, bo właśnie się kończy. Lać paliwo i jeździć.
Tel. 792689138
Poniżej demonstracja możliwości transportowo - perkusyjnych
Ostatnio zmieniony przez Konrad Sro 17 Mar, 2010, w całości zmieniany 3 razy
Najlepiej zostać współwłaścicielem na OC. Na przykład zostajesz współwłaścicielem auta, które kupił Twój ojciec, przy wykupieniu OC również jesteś współwłaścicielem. Jeśli ojciec ma na przykład 60% zniżki, to opłata idzie nieco w górę, przez takiego smarkatego współwłaściciela ale nie masz dzięki temu opłat rzędu 3k, i zaczynasz wypracowywać zniżki dla siebie.
ale nie jesli jest sie w innych firmach. Wystarczy ze wezmiesz ojca na wspolwlasciciela a Ty bedziesz w innej firmie niz on i bedzie spoko.
Przerabialem ten temat przez kilka tygodni MA SA KRA. Chcieli mi moje Audi ubezpieczyc za 9 tys !!!!!!!!!!!!!!! AC+OC !!!!!
Ogolnie ze swoja zonka wzielismy dziadka wspolwlasciciela i tylko OC+ mini casco.
Niestety kwoty ogromne sa przeze mnie jako ze mam 24 lata. I to wszedzie jest przez to ogromna kwota.
Audi jest uznawane za markę luksusową , więc w przypadku AC ma dodatkowe zwyżki. Nie wiem czemu tak drogo Wam liczą. Mój agent daje mi maksymalne zniżki , ale mam też powyżej 26 lat. Przykładowo za Kangoo na wartość 15 tys. samo AC zapłaciłem bodajże 380 zł. Firma PTU
_________________ Roland TD 4K - hobbystycznie - elektronicznie
heh ja na jesieni tamtego roku chciałem ubezpieczyć moją cordobę i spotkałem się również z ciekawymi cennikami brałem samo OC, mam niestety większość możliwych zwyżek (kawaler, 25 lat, pierwszy samochód zarejestrowany na mnie itd.).
samochodzik ma 10 lat, silnik to zwykłe ośmiozaworowe 1.4 a generali zaproponowało mi za kontynuację - bagatela! - 2200 pln za samo OC! w dodatku baba sadziła mi uwagami, że chyba jestem niepoważny rejestrując auto na siebie i mając tylko 25 lat - no comment.
ostatecznie OC kupiłem w Allianz i policzyli mnie 1008 zł za rok (dopłaciłem trochę za płatność w dwóch ratach). muszę przeboleć rok, jeśli będzie bezszkodowy to OC spadnie do sześciu stów jak na początek to do przeżycia.
aa - co do generali - wypowiedziałem w terminie umowę 2 grudnia 2009, w międzyczasie zgubili ksero tego pisma, faks wysłany do warszawy nie dotarł (podobno), a w marcu nasłali na mnie firmę windykacyjną za rzekomy brak wpłaty. dopiero po osobistym zrobieniu awantury w katowickiej placówce sprawa się rozwiązała.. nie polecam zdecydowanie.
O dwumasie sporo czytałem, ponoc w tym modelu to norma co 50-60 tysi. Około 1 tys peelenów z robotą. Podobno niektórzy mechanicy mają patent na zwykłe zespawanie obu części, które normalnie są oddzielone przekładką z tworzywa. Ale to chyba jedyna typowa wada tego silnika, przeważają dobre opinie.
Inna sprawa: auto w częsci sfinansowane będzie z kredytu, bank wymaga ubezpieczenia OC+AC. To pierwsze auto rejestrowane na mnie, jestem młody ambitny i bez zniżek. Najtaniej w link4, 2700 zł Ma ktoś patent jak to obejść? Czy tylko zagryzc zęby, płakać i czekać aż zniżki (po latach) wykiełkują?
Ja także słyszałem o silnikach 2.0 HDI niemal same dobre opinie.
Konradzie, pamiętaj, że ten cudowny patent mechaników najprawdopodobniej polega też na znacznym ograniczeniu tłumienia drgań przez koło dwumasowe. Koło dwumasowe ma za zasadnie znaczne ograniczenie przenoszenia wibracji silnika wysokoprężnego na inne elementy układu napędowego. Efekt cudownych patentów mechaników najprawdopodobniej będzie taki, jak w przypadku kół jednomasowych- całe drgania wywołane pracą silnika wysokoprężnego przenoszone będą na skrzynię biegów- zamiast koła dwumasowego możesz wtedy uszkodzić skrzynkę biegów.
Mnie osobiście bardziej podobają się VW Caddy od 2004r, ale jak widzę to niedość, że są spartańsko wyposażone to na dodatek dużo droższe i a dodatek często po prostu zjeżdżone.
Szczerze mówiąc dotychczas nie miałem doczynienia z kredytami, ale tak logicznie myśląc czy nie mógłbyś wziąć zamiast kredytu samochodowego kredyt, że się tak wyrażę zwykły ?
Osobiście uważam że AC w tego typu pojeździe to mały nonsens- nie słyszałem aby tego typu pojazdy figurowały w tabelach "najczęściej kradzione"
Audi jest uznawane za markę luksusową , więc w przypadku AC ma dodatkowe zwyżki. Nie wiem czemu tak drogo Wam liczą. Mój agent daje mi maksymalne zniżki , ale mam też powyżej 26 lat. Przykładowo za Kangoo na wartość 15 tys. samo AC zapłaciłem bodajże 380 zł. Firma PTU
Audi mają znacznie droższe ubezpieczenia nie dlatego że są uznawane za luksusowe, ale są to pojazdy wyższego ryzyka jeśli chodzi o kradzieże, co z reszta tyczy się w Polsce wszystkich aut z grupy VW.
BMW tez jakby nie mówić jest marką w Polsce i nie tylko uznawaną za lepszą/wyższą klasowo a jednak niema takich zwyżek jak Audi np.:)
Skorzystajcie z internetowych kalkulatorów OC i AC
Zgadzam się z tym podziałem luksusowe bądź najczęściej kradzione
Natomiast jeśli chodzi o "nonsens"ubezpiaczenia AC np na Berlingo to już się nie zgodzę. Przykład - JA - robię Kangoo 70 tys. rocznie , auto warte kilkanaście tysięcy a mimo to płacę AC.
Przecież AC to nie tylko kradzież , ale też ubezpieczenie w razie kolizji z własnej winy bądź wszelkich zwierząt itp.
Ja zapłaciłem np. 380 zł składki rocznej , 3 miesiące później bażant rozwalił mi szybę. Koszt wymiany - 350 zł. Gdybym nie miał AC to poszłoby z mojej kieszeni
pozdrawiam
_________________ Roland TD 4K - hobbystycznie - elektronicznie
Zgadzam się z tym podziałem luksusowe bądź najczęściej kradzione
Natomiast jeśli chodzi o nonsensubezpiaczenia AC np na Berlingo to już się nie zgodzę. Przykład - JA - robię Kangoo 70 tys. rocznie , auto warte kilkanaście tysięcy a mimo to płacę AC.
Przecież AC to nie tylko kradzież , ale też ubezpieczenie w razie kolizji z własnej winy bądź wszelkich zwierząt itp.
Ja zapłaciłem np. 380 zł składki rocznej , 3 miesiące później bażant rozwalił mi szybę. Koszt wymiany - 350 zł. Gdybym nie miał AC to poszłoby z mojej kieszeni
Dowiadywałem się już wszędzie i najtańsza opcja to link4 za 2400. Ale w przyszłym roku dojdzie juz rok za bezszkodową jazdę (mam nadzieję), skończę 26 lat, ożenię się i wyprowadzę z Warszawy do małej miejscowości, więc trochę zniżek dojdzie. Uff...
Doszła mi też opcja zakupu VW Caddy 1.9 tdi z 2007, salonowy od pierwszego właściciela, przebieg 130 tysi, sprawdzałem u mojego zaufanego mechanika - auto prawie igła. Silnik najsłabszy, 75 KM, ale podobno bardzo żywotny, a zbiera sie jak dla mnie wystarczająco.
1,9 Tdi to świetna konstrukcja. Wielkim plusem jest pancerny układ paliwowy- niskiej jakości paliwo nie robi na nim wrażenia, na dodatek te silniki to świetny materiał do wirusowania(chip-przypominam:)). Mankamentem byłoby dla mnie zawieszenie- twarde i jak na polskie drogi zapewnia słaby komfort. Caddy ma z tego co wiem dość duża ładowność- może mocno podskakiwać bez obciążenia jak dostawczak.
Za Citroenem przemawia dla mnie znacznie wyższy komfort, przyjazne, welurowe ( w większości modeli) miłe wnętrze- kto jeździł francuzami ten wie.
Ciężka decyzja, zapytaj właściciela Caddy czy auto ma klimatyzację. Bez klimy nie kupiłbym ani jednego ani drugiego
heh ja na jesieni tamtego roku chciałem ubezpieczyć moją cordobę i spotkałem się również z ciekawymi cennikami brałem samo OC, mam niestety większość możliwych zwyżek (kawaler, 25 lat, pierwszy samochód zarejestrowany na mnie itd.).
samochodzik ma 10 lat, silnik to zwykłe ośmiozaworowe 1.4 a generali zaproponowało mi za kontynuację - bagatela! - 2200 pln za samo OC! w dodatku baba sadziła mi uwagami, że chyba jestem niepoważny rejestrując auto na siebie i mając tylko 25 lat - no comment.
ostatecznie OC kupiłem w Allianz i policzyli mnie 1008 zł za rok (dopłaciłem trochę za płatność w dwóch ratach). muszę przeboleć rok, jeśli będzie bezszkodowy to OC spadnie do sześciu stów jak na początek to do przeżycia.
aa - co do generali - wypowiedziałem w terminie umowę 2 grudnia 2009, w międzyczasie zgubili ksero tego pisma, faks wysłany do warszawy nie dotarł (podobno), a w marcu nasłali na mnie firmę windykacyjną za rzekomy brak wpłaty. dopiero po osobistym zrobieniu awantury w katowickiej placówce sprawa się rozwiązała.. nie polecam zdecydowanie.
No tak tylko ja mam 24 lata wiec rosnie stawka 50%, do tego Audi 10 letnie no juz w sumie 11 letnie i znow rosnie stawka, oczywiscie sama marka tez swoje robi. Aha no i nie mam znizek, jedynie na OC dlatego wlasnie dziadka wzielismy. Zatem poki nie bede starszy to nie ma nawet o czym mowic z AC
dzieki autko sie sprawuje super. Co do kradzenia to coś wymyśle sprytnego aby uprzykrzyć życie złodziejaszkom.
Teraz zająłem się nim dokładnie, ponaprawiałem wszystko co się dało. Wymieniłem zawieszenie, hamulce, kilka pierdołek z silnikiem. Do tego filterki olejki i śmiga
Wiele lat marzyłem o A4-ce i w końcu po ślubie się udało heh
2007, 130 tys km, 1.9 TDI, 75 KM, klima. Auto poleasingowe, jeden właściciel, serwisowane do końca w ASO (ostatni przegląd przy 116 tys). Do zrobienia mam klocki i tarcze, olej i filtry i rozważam rozrząd, chociaż instrukcja mówi o 150 tys.
Pytanie: czy jest możliwe i jakie jest ryzyko zachipowania tego silnika do ok 100 KM?
Z rozrządem nie czekaj- przy tym przebiegu pasek może mieć wewnętrzną strukturę w kiepskim stanie.
Odnośnie chip-a. Ja zastanowiłbym się nad zielonym chipem- ekotuning. Polega to na tym, że przyrost mocy będzie relatywnie mały, ale oszczędności przy tankowaniu większe.
Konrad jesteś w Warszawie więc tylko i wyłącznie śmigaj z czipem do Witka czyli http://www.mrmotors.pl/
Ludzie z całej Polski do niego jeżdżą jest najlepszy w branży.
Powiedz, że koledzy z A4-klubu Ci go polecieli to jeszcze pewnie jakiś rabacik dostaniesz dobry.
Joł chlopaki. Mam dylemat
Mam mozliwosc kupienia auta. Opel ascona, rocznik 83", 1,6 benzyna(z lpg), garazowany, od staruszkow, maja go od nowowsci, ma przejechane 85000km(!!)
Dzis jade to obejzec z kumplem blacharzem, i cos tam na mechanice sie mniej wiecej zna.
Czy jest sens to brac za 500zł?
I jak to sprawa wyglada z platnosciami? Gdzies slyszalem ze jesli chce sie wieksze znizki to wystarczy ojca(czynnego kierowce) zapisac jako wspolwlasciciela? To jest moje pierwsze auto.
I jesli ktos siedzi w temacie to prosilbym o rozpisanie jak to wszystko prawnie wyglada, jakie mniej wiecej koszta przerejestrowania, oplaty, ktory ubezpieczyciel lepszy, itp.
I cos slyszalem z tymi zoltymi blachami, jako zabytek rejestrowac jest ponoc najtaniej, ale jakies tam wymagania trzeba spelnic.
No to może ja się pochwalę... Najczęściej jeżdżę tym oto cudem techniki motoryzacyjnej... Dużymi plusami jest ogromna wręcz przestrzeń ładunkowa i przestrzenność wnętrza... To chyba tyle...
To taki żart miał być... Dla lepszego efektu szukałem linka, który by nie miał w nazwie słowa "autobus" pech chciał, że wyszła trasa Katowice -> Poznań -> Bałtyk Zbieg okoliczności
_________________ Sprzedam:
#Tama HP200: 100zł
#Kontroler HH Roland FD6: 120zł
No chłopaki. Decyzja juz podjeta-biore. Autko jest cudne i w swietnej kondycji, tylko pojawil sie maly szkopul.
Autko ma ubezpieczenie do listopada tego roku, ma wszystkie papiery, tablice, dowod rejestracyjny, ale nie ma przegladu i co najwazniejsze-zostalo wyrejestrowane(w kraju). Gośc kupil sobie poloneza i ascone wyrejestrowal rzekomo chcac nie placic oc. Przeglad to jest pikus, wstepnie powinien przejsc go bez wiekszych kosztów(byl ze mna blacharz, jego ojciec mechanik, tylko prawnika brakowalo ), ale czy taki pojazd ma prawo byc zarejestrowany ponownie?
Na prawie kazdym forum pojawiaja sie sprzeczne informacje, jeden mowi ze sie da, drugi ze nie. Ponoć sa gigantyczne problemy w takiej sytuacji. Na zółte odpada, lpg nie zdejme, bo musialbym ładowac kase w silnik zeby przywrocic go do oryginału. Moze ktoś coś wie na ten temat?
Robil cos takiego?
Potrzebuje pilnie pomocy, okazja moze mi uciec sprzed nosa...