Z rańca napomkne o projekcie Virgila: On the Virg - Serious Young Insects konkretna płyta ale jak wiekszość jego grania ciężkostrawna, a jednak - polecam.
pzdr
_________________ "Life is only a dream and we are imagination of ourselves."
ARCTURUS - La Masquerade Infernale (to cos więcej niz muzyka!)
LE SCRAWL - Eager To Please (gc,punk,jazz,cholera wie co jeszcze)
HATE ETERNAL - Conquering The Throne (brutal death)
PUTRIDITY - Putrid Second Blasting Sickness (świnki rules)
AKERCOCKE - Words That Go Unspoken, Deeds That Go Undone (death,black)
@Takashi
Powiem, że kawałek mi się bardzo spodobał. Właśnie go słucham. Bardzo fajny kawałek instrumentalnie. Pościągam więcej kawałków tej kapeli bardzo fajnie grają
Wszyscy tutaj wymieniają masę zespołow. A przecież polskie kapele też są mega zajebiste. Do takich należy KULT Mega zespoł, wywarł na mnie ogromny wpływ. Im jestem starszy tym lepiej rozumiem przesłania Kazika. Zajebiści muzycy. A koncerty to niesamowity, niepowtarzalny klimat. Już nie moge doczekać się kolejnego koncertu
Nawaltor już wsponiał o KNŻ tez zajebista kapela - szkoda że zakończyła swoją działalność. Po cichu liczę na reaktywację, może kiedyś... KNŻ to było takie przeciwieństwo Kultu. I za to ich uwielbiałem, ostra, mocna hardrockowa muza. Było dokąd uciec Czasami nachodzi ochota na mocną hardrockową muze
Nils Landgren's Funk Unit (feat. Maceo Parker) - Live In Stockholm
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
A ja polecam PUYA
Kapela z Puertorico. Na swoim koncie mają 3 płytki: "Puya", "Fundamental" i "Union".
Od jakiegoś czasu nie moge sie od nich oderwac. Całość opiera się na ciężkim rocku ale do tego chłopaki wstawiają jazz, funky no i elementy latino. Momentami brzmi jak Korn + Carlos Santana + Jan Ptaszyn Wróblewski Każdy kawałek jest inny. Czuje się gorąca poludiowoamerykańską krew
niskas
Dołączył: 16 Mar 2006 Posty: 68 Skąd: Wrocław
Wysłany: Sro 22 Mar, 2006
Hello___niemiecki zespół __Freaky Fukin' Weirdoz ___polecam zdecydowanie na bębnach Marco Minnemann...zabija wszystko co zyje rewelacyjne połaczenie funku, reggae, hiphopu i metalu. NIestety bardzo mało tego w necie a w sklepach w polsce ukazał sie tylko jedna płyta___całą resztę sciagałem z Niemiec. Robie ich nieoficjalną stronkę __lada dzień będzie __dam znac
Ostatnio wpadłem na Arcade Fire i takie tam ( i nie jestem fanem indie jak coś) Fajna sprawa, niektórzy dosłuchuja się tam w wokalach elementów Pink Floyd. I zapomniał bym jeszcze: Mark Lanegan też fajne chiciaż ledwie znam jedna płytkę "Bubblegum":-)
oe Satriani Joe Satriani mogę polecić. Na jednej płycie 100 klimatów - super realizacja, Katche na bębnach
O tak!
Gdyby Satriani grał takie płyty jak ta "czerwona" to byłbym jego fanem.
A płytka ocieka bębnami. Manu rządzi na niej, te detale, energia i brzmienie... do tego duży plus za realizację. Bębny brzmią naturalnie i pełnie, jak w jazzie. Na płycie występuje także Gregg Bisonette.
Można sprawdzic: Joe Satriani
w zyciu nie spodziewalbym sie ze polece plyte tego wykonawcy
Prince - 3121
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.