kurcze jak najszybciej i dobrze sie nauczyc grac na perce??gdzie u naiczyciele?miglibyscie podac mi jakis palkarzy co pozniej sie xzaczeli uczyc jaa mam 14 lat ii nie mam takiego idealu..wszyscy slynni poalkarze uczyli sie w wieku 10 12 lat..czyy jakis dobry uczyl sie w wieku 14???
Ja zaczynalem jak mialem 15 ale napewno na forum jest ktos kto pozniej zaczynal. W sumie to kiedy zaczynasz nie jest najwazniejsze.... No chyba ze masz 80 lat ;P
chcialbym sie zapytac jak czesto mam czyscic werbel i czym czyscic ? ;p jest metalowy wiec woda odpada a niechce zeby mi zardzewial ktos juz mial taki dylemat
Cóż, prawdę mówiąc nie wiem od czego zacząć, pewnie pominę kilka istotnych dla mnie kwestii, bo mam mętlik w głowie...
Przede wszystkim: chcę grać!
Jestem tego niesamowicie pewien, po prostu od kilku lat czuje, że chce zacząć grać, trochę to trudno wyjaśnić. Zapewne komuś już ciśnie sie na usta dlaczego nie zacząłem wcześniej. Nie wgłębiając sie w to zbytnio odpowiem: nie mialem możliwosci.
Zacznijmy jednak może trochę spokojniej:
Niestety nie mam obecnie możliwości kupic perkusji, chociażby ze względów finansowych. Kolejnym powodem jest to, że nie wiem czy sie sprawdze. Bo feeling to jedno, a talent i umiejętnosci drugie. Aczkolwiek przyznac musze, ze to moje uczucie podsycane było wieloma opiniami, że mam rytm i że mam słuch (mimo ze nigdy na niczym nie grałem, oprócz fletu w 3 klasie podstawowej...).
Z tego również powodu chciałbym zacząć od czegoś, co dałoby mi pewność, że to nie jest mój chwilowy (8 letni) wybryk, od czegos małego, jakiegoś bębenka, pada, djembe... I tutaj zwracam się z prośbą (a w sumie pytaniem) do Was forumowicze: od czego? Pada? (tak jak to było pisane na pierwszej stronie tego tematu)
Oczywiście rozumiem, iż bardzo frustrujące jest dla Was odpisywanie po stokroć na to samo pytanie ("od czego zacząć?"), ale najzwyczajniej w swiecie zgubilem sie
Seria głupich, wręcz debilnych pytań (mam nadzieje ze mi wybaczycie, nie każdą góre od razu zdobyto...)
- zaczynać od pada?
- jaka różnica jeżeli zaczynałbym od jakiegoś djembe lub takiego szkockiego/irlandzkiego bębenka (wygląda jak tamburyn ale jest bębenek znajde to jutro )? Oczywiście rozumiem ze to zupełnie inne instrumenty, ale chodzi mi raczej o wyczucie samego rytmu niz od razu kompletowanie zestawu perkusji.
- co jeżeli nie znajde nauczyciela? (Jelenia Góra, Dolnośląskie, 100km od Wrocławia) próbowanie samemu ma sens czy raczej po dwóch latach człowiek daje sobie spokój?
Mam nadzieje że będziecie tak mili i odpowiecie na moje pytania
zacznij sobie od pada najlepiej cichego zeby nikt ci nie wypominal ze dudnisz bo to cie zniecheci i wcale nie pomoze ;p a co do nauczyciela to tez sie da bez niego ale oczywiscie lepiej miec niz nie miec radzilbym ci na poczatek kupic pada zobaczyc jak to jest zaglebic sie troszke a jak sie bedziesz z tym dobrze czul to mozesz poszukac nauczyciela i dalej w brnac ;p wszystko jednak zalezy od osoby nie od sprzetu a pada mozna nawet za 40 zl kupic
Na naukę nigdy nie jest za późno, więc nie ważne w jakim wieku zaczynasz. Ważne jest to, że Cię to rajcuje i chcesz to robić.
Najlepszym rozwiązaniem będzie kupienie pada, pary dobrych pałek i metronomu (choć niekoniecznie, możesz mieć na kompie na przykład). Jak już masz to wszystko to znajdujesz czas na ćwiczenie (oczywiście im więcej tym lepiej) i jedziesz
Nauczyciel nie jest konieczny, aczkolwiek przydałby się. Ja dopiero po jakichś 14 miesiącach gry znalazłem nauczyciela z prawdziwego zdarzenia. Wcześniej uczyłem się sam- wszystko można znaleźć w internecie, naprawdę! Okazuje się, że nawet nie popełniam błędów technicznych (chwyt pałek, uderzenie, dobre odbcie itd.) mimo iż nikt mnie nigdy nie pilnował. Wniosek z tego taki- nie musisz na zabój szukać nauczyciela, choć jest to zalecane, bo zawsze łatwiej jest stawiać "pierwsze kroki" za zestawem gdy ktoś nad nami czuwa (ale pamiętaj, jeśli nauczyciel to tylko gość naprawdę znający się na rzeczy, nie jakiś chałturnik z Bożej łaski...). Jeśli natomiast nikogo nie znajdziesz, to warto poświęcić trochę czasu na przeszukanie sieci. Zacznij od www.vicfirth.com , dział edukacja, snare drum- tam nauczysz się podstaw- trzymania pałek, umiejętności poprawnego uderzania etc.
Witam wszystkich.
Jestem nowym forumowiczem (zarejestrowałem się w wakacje ale się nie udzielałem). Mam 27 lat i gram na perkusji od lutego zeszłego roku. Ćwiczę prawie codziennie przeplatając ćwiczenia na werblu z ćwiczeniami na zestawie. Przynosi to (wg mojego nauczyciela) dobry skutek. Jestem świadom, że Billy Cobhamem czy innym Dave Wecklem nie zostane ale liczę że uda się osigągnąć przyzwoity poziom. Gorąco zachęcam tych którzy są w okolicach mojego wieku i starsi do przygody z bębnami. Nigdy nie jest za późno!!
Mój zestaw to Gretsch Catalina Ash. Talerze Zijldjan Planet Z.
Na naukę nigdy nie jest za późno, więc nie ważne w jakim wieku zaczynasz. Ważne jest to, że Cię to rajcuje i chcesz to robić.
Najlepszym rozwiązaniem będzie kupienie pada...[/quote
Dziękuje bardzo za odpowiedź Mam jednak pytanie, które wynika z tego, że chciałbym zacząć tworzyć już jakieś dźwięki zamiast uczyć się tylko rytmu (w gorącej wodzie kąpany): czy djembe mimo wszystko odpada jeżeli chce pomyśleć o perkusji?
Oglądałem kilka lekcji które mi poleciłeś, głównie Wessel'a i przyznam, że nie wygląda to łatwo. Znaczy mi bardzo zależy na technice, dlatego wgłębiam się w każdy szczegół. Może w rzeczywistości jest to trochę prostsze.
Co jednak jeżeli przerwa między zakupieniem pada (i ćwiczeniem na nim) a perkusją w podstawowych zestawie będzie dłuższa niż 5 miesięcy? Czy może to jest tak, że jak się już załapie o co chodzi to wykorzystuje się wszystkie środki i kupuje perkusje?
Edit: ahh przejrzałem na drumcenter kilka perkusji i jakoś od razu odechciało mi się wyjazdu do Kaunertal, a zamiast tego spełnienie kolejnego marzenia
Granie na takim "afrykańskim bębnie" to wg mnie bardzo fajna sprawa. Rozwija na pewno kreatywność i poczucie rytmu - na pewno nie zaszkodzi. Tylko oczywiście musisz od razu wiedzieć, że żadnych konkretnych umiejętności czy nawyków (oprócz samego wyczucia rytmu, co jest, rzecz jasna, bardzo ważne) nie przeniesiesz z tego na perkusje. To może być super instrument pomocniczy, rozwijający pewne cechy muzyka, ale bezpośrednio to nie będzie Cię uczyć grać na zestawie
Cytat
Oglądałem kilka lekcji które mi poleciłeś, głównie Wessel'a i przyznam, że nie wygląda to łatwo. Znaczy mi bardzo zależy na technice, dlatego wgłębiam się w każdy szczegół. Może w rzeczywistości jest to trochę prostsze.
To działa na tej zasadzie, że na początku jest dokładnie tak trudne, jak wygląda, albo jeszcze bardziej, a po pewnym czasie ćwiczenia (tu już niestety muszą być te dupogodziny przed padem/werblem) wchodzi to w nawyk tak, że się o tym nie myśli, tylko chwyta pałki i technika sama działa. Oczywiście trzeba o nią dbać i konsekwentnie ćwiczyć, bo to niestety nie jest jak z jazdą na rowerze, że raz nauczone, to na zawsze... Albo może jest w pewnym sensie jak z rowerem, ale raczej jak z jazdą wyczynową - taki kolarz jak dłuższy czas nie trenuje, to spada forma.
Cytat
Co jednak jeżeli przerwa między zakupieniem pada (i ćwiczeniem na nim) a perkusją w podstawowych zestawie będzie dłuższa niż 5 miesięcy? Czy może to jest tak, że jak się już załapie o co chodzi to wykorzystuje się wszystkie środki i kupuje perkusje? Wink
Ostatnio byłem na zlocie gdzie jeden znany bębniarz spytany o swoje początki powiedział, że miał takiego fajnego nauczyciela, który chyba przez rok nie pozwalał mu nawet spojrzeć na zestaw i ćwiczyli tylko na werblu (a wypasiona perkusja stała z boku). Z perspektywy czasu bardzo chwalił takie podejście. Nie bój nic, nie istnieje coś takiego jak "zbyt dużo czasu spędzonego z samym werblem/padem", to Ci tylko na dobre wyjdzie. Ten koleś też mówił, że stosunek ćwiczeń na werblu do ćwiczeń na zestawie powinien być w proporcjach 2:1 (odpowiednio).
_________________ "...żeby ręce giętkie zagrały to, co pomyśli głowa"
witam mam takie male pytanko.jestem leworeczny i ząlem grac na garach na prawym ustawieni i mi zle robic przejscia od malego toma do kotla..i robie na odwrut...i zle mi sie gra na hh czy mam zmienic ustawienia garów?jesli tak to jak>tak chyba bedzie lepiej dla mnie (LEWORęCZNEGO)dzieki.pozdro
Mój kolega też jest leworęczny i ma cały zestaw ustawiony dokładnie odwrotnie jak klasycznie. Czyli HH po prawej stronie, tomy również zamienione miejscami. Flor tom po lewej stronie.
Natomiast moj inny kolega gitarzysta, również leworęczny, gra na gitarze dla praworęcznego. Ucząc się od zera stwierdził że nie ma to dla niego znaczenia.
Mam perkę (nie moja, po kimś tam) składającą się z:
werbel Remo (weather king ambassador batter)
centrala PB
tomy PB (nie mam zielonego pojęcia jakie są ich rozmiary chyba 8'',10'',12'',13'')
hh MS-X Alchemy Cymbals
ride 20'' MS-X Alchemy Cymbals
Crash 18'' Solar by Sabian
I ride w ogole nie wspolpracuje z resztą, za to werbelek bardzo ładnie się komponuje z crashem i tomami.
Hi-hat też by trzeba wymienic
Jaki ride i hh by pasował do zestawu ewentualnie?
_________________ "Muzyka gra, a serce? A serce bije mocniej."
___
MAPEX/ZILDJIAN/AMEDIA/STAGG
Czy blaszka Ride Paiste 302 20 bedzie współpracowała?
Jednym może pasić innym nie. Przydałoby się, abyś obstukał blaszki w sklepie. Wszystko zależy od tego co grasz no i oczywiście od gustu. Na końcu od tego ile możesz na to pieniędzy przeznaczyć.
_________________ DW PDP FS / Istanbul Agop Traditional - Sultan / Sabian AAX / Mapex / Pearl / Dixon / Gibraltar
tak tak tak - sorry - naciąg
dzięki za odpowiedź. chociaż ktoś
Gram rocka typu RHCP, The Cranberries, Nirvana.
Opłaca się tą blaszkę używaną kupić za 140 zeta? Mniej wiecej wiem jak brzmi bo to kumpla znajomy sprzedaje.
_________________ "Muzyka gra, a serce? A serce bije mocniej."
___
MAPEX/ZILDJIAN/AMEDIA/STAGG
od +/- półtora tygodnia mam duży "napad" na perkusję, mam już własnoręcznie wykonanego pada, pałki i książkę z nagraniami do nauki. Myślę o graniu jako 100% hobby, bez żadnego zespołu, ewentualnie z kolegą który lubi podobną muzykę i chce grać na gitarze. Na razie ćwiczę jedynki i dwójki, i mam parę pytań:
1. zestaw kupować w całości, czy mogę po kolei kompletować: najpierw werbel do podstawowych ćwiczeń, potem h-h i stopę, a później resztę blach i tomtomy?
2. Jaki werbel na początek, czy np. Sonor Steel 2007 (czytałem na forum że ujdzie) albo używane lepszych firm też będą dobre?
3. Czy na początku każdy tak miał, że niektóre nawet proste ćwiczenia nie wychodziły? Nie wiem, może panikuję, w każdym razie słuch mam, poczucie rytmu też, stwierdzone przez sporo muzykującego tatę i nauczycieli w szkole. To tylko kwestia długiego ćwiczenia? Czas mam, akurat jestem w takim wieku że ćwiczyć mogę do znudzenia.
Edit @dół
A od ilu zaczyna się porządny zestaw? Kupuje się z blachami czy bez, bo wiem że jest różnie?
Ahh, zapomniałem że mogę poszukać...
Ostatnio zmieniony przez necroorcen Wto 30 Paź, 2007, w całości zmieniany 2 razy
1. zestaw kupować w całości, czy mogę po kolei kompletować: najpierw werbel do podstawowych ćwiczeń, potem h-h i stopę, a później resztę blach i tomtomy?
całość zawsze wychodzi taniej. i masz wszystko w jednej firmie, wiadomo jaka jest tego dobra strona. chyba, że masz sporo szmalu, to inwestuj w części dobrych form
necroorcen napisał/a
3. Czy na początku każdy tak miał, że niektóre nawet proste ćwiczenia nie wychodziły? Nie wiem, może panikuję, w każdym razie słuch mam, poczucie rytmu też, stwierdzone przez sporo muzykującego tatę i nauczycieli w szkole. To tylko kwestia długiego ćwiczenia? Czas mam, akurat jestem w takim wieku że ćwiczyć mogę do znudzenia.
pewnie, że każdy takm ial, nie ma czlowieka idealnego, ktory za pierwszym czy drugim razem zagra idealnie jakies cwiczenie.
_________________ "Muzyka gra, a serce? A serce bije mocniej."
___
MAPEX/ZILDJIAN/AMEDIA/STAGG
3. Czy na początku każdy tak miał, że niektóre nawet proste ćwiczenia nie wychodziły?
Tak, każdy. Jednym poprawne wykonanie danego ćwiczenia przychodzi szybciej, innym wolniej, nie ma reguły. Co więcej, czasem bywa tak, że jeden szybciej opanuje jedną technikę, a będzie miał problemy z następną, zaś ktoś inny na odwrót, np. mam kumpla, który grając mniej więcej tyle co ja umie ode mnie lepiej tremolo a gorzej dwójki. Inne predyspozycje, inny organizm, inna technika... Nie sugeruj się tym, jakie postępy robią inni - to nie wyścigi.
Ćwicz
_________________ "...żeby ręce giętkie zagrały to, co pomyśli głowa"
No ja właśnie będę stukał podstawowe, i przez jakiś czas nie kupuje instrumentu. Ojciec pewnie zafunduje perkusje, bo cieszy się że w końcu instrument znalazłem
szkarłatnik - jesteś z tego Nasielska w przy Nowym Dworze Maz.?