przeszukałem tematy i nie znalazłem. w odniesieniu trochę do tematów o samych ride'ach, gdzie pytacie który ride jest bardziej selektywny a który mniej; dlaczego ride się wzbudzają itp, mam pewne pytanie.
Otóż słyszalem wiele opinii na temat paiste 402 ride 20", ze sa mało selektywne. Wiadomo, ze kazdy inaczej słyszy kwestię selektywności i dla kazdego co innego będzie już brzmieniem selektywnym a co innego wzbudzaniem. Jednak chce poruszyć kwestię techniki uderzania ride'a pałką. Ja grając własnie na ww ridzie uderzałem go niemal wyłacznie korpusem pałki a nie główką. I to przy okazji grania większości gatunków muzycznych. Operowałem tylko siłą uderzenia. I zazwyczaj ride brzmiał selektywnie. Może to tu tkwi duża część kwestii selektywności brzmienia ride'a?
podzielcie się swoimi wrażeniami, technikami gry, używaniem odpowiednich pałek. Może w swojej twórczości też dzielicie utwory gatunkowo i np do jednych utworów uzywacie takich pałek, a do innych - innego kompletu.
zachęcam do dyskusji
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
Co do pałek, to maja one ogromne znaczenie, wielkość główki i jej profil jak i materiał : drewno lub nylon (którego osobiście nie trawię). Oczywiście największe znaczenie ma blacha, co do selektywności, to pałki niewiele pomogą, dam Ci przykład: kiedyś miałem ride'a Paiste Dimensions Power Ride 20", który jest bardzo selektywny (czyli w moim mniemaniu konkretny dźwięk z każdego uderzenia, nie rozpraszający się) , ten Paiste ma też świetny , konkretny ,wyrazisty ping na bell'u.
Teraz używam Istanbula Special Edition Jazz Ride 22" i dla mnie ta blacha nie jest selektywna , ma dużo piachu, ping bardzo rozproszony i żadna pałka nie da mu takiej selektywności jaką miał ww. Paiste, ale właśnie to brzmienie mnie w tym momencie powala, choć blacha nie jest zbyt uniwarsalna. Podoba mi się to w niej , że gdy uderzę w nią jak w crash'a -ona nie odpowie mi nieznośnym gongiem(co jest typowe dla większości ride'ów), tylko zabrzmi jak bardzo duży crash.To taka moja definicja selektywności ride'a . Pozdrawiam
ravajas
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 125 Skąd: zza bębnów
Wysłany: Czw 21 Wrz, 2006
dzieki za wpis. dokładnie o tego typu wrażenia i spostrzeżenia mi chodzi. bardzo prosze o nastepne posty
pozdrawiam
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Czw 21 Wrz, 2006
ja to zazwyczaj jak uderzam po bellu to glownie korpusem palki, bo jak uderzam glowka(chocby to nawet nylonowa byla) to ride jest troche slabo slyszalny
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
ja to zazwyczaj jak uderzam po bellu to glownie korpusem palki, bo jak uderzam glowka(chocby to nawet nylonowa byla) to ride jest troche slabo slyszalny
hehe gram tak samo, bell jest wtedy bardzo głośny i spokojnie przebija się przez gitary
dokladnie - fajnie gra sie tez np. rolle z akcentami na bellu, gdzie zamiast typowego akcentu uderza sie wlasnie korpusem palki, mozna naprawde mase dzwiekow roznych w ten sposob uzyskac
a ja pozwole sobie zadac inne pytanie, ale tez w temacie - ciekawi mnie, czy technika trzymania pałki podczas gry na ridzie ma wplyw na feel utworu tzn. gram chwytem "amerykanskim" na ridzie i ciekawi mnie, czy np. zastosowanie chwytu "francuskiego" moze dac inny feel utworu - nie mam dobrze opanowanej tej techniki, ale wydaje mi sie, ze daje ona wieksze mozliwosci uzycia palcow przy cichszej grze ...strasznie namieszalem, mam nadzieje ze ktos cos zrozumial :p
Antonio
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 395 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 21 Wrz, 2006
jeżeli chodzi o prędkość, to może faktycznie "bardziej" naturalnie można z palców grać ciche dźwięki. Nie mniej jednak żeby grać pełnym dźwiękiem, to niestety nie wystarczą dobre blachy i magiczne pałki trzeba troche serca i długich chodzin ćwiczeń rozluźniających i otwierających, dźwięk.
_________________ They come upon you like a pack of rabid hounds as they slobber in your ears and purge you with their sounds.
Na początek zaznaczę istotną tutaj sprawę, że jeżeli chodzi o pałeczki to gram druga stroną, a to ze względu na to, jakie można przez to uzyskać brzmienie tomów, werbla i ride'a właśnie, tomy i werbel - wyraźnie czuję że odrobine nizsze ale potężniejsze i bardziej okrągłe mają brzmienie (ostatnio przez miesiąc próbowałem normalnego trzymania pałeczek ale musiałem wrócic do takiego grania jak wcześniej i znów poczułem że to jest to), jeżeli chodzi o ride, bo o tym w sumie jest temat, to ma wtedy ta blacha moc, posiadam aktualnie Sabian Pro i nie spełnia moich oczekiwań, brzmienie jest zbyt rozmyte i musze kombinowac z wytłumianiem zeby blaszka miała punktowe brzmie, dzięki graniu odwróconymi pałeczkami blaszka jest głośniejsza, bardziej donośna i nawet zapominam ze w dalszej przyszłości chcę wymienić na innego... wcześniej grałem na Paiste Color Sound 2000 i stwierdzam ze niepotrzebnie się go pozbyłem, punktowe brzmienie i jako crash potęga, świetne blachy...
_________________ Yamaha|Bertrand|Zildjian|O4D
ravajas
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 125 Skąd: zza bębnów
Wysłany: Pon 25 Wrz, 2006
MIARA, co do pałeczek, to wydaje mi sie, ze na rynku dostepne sa pałeczki, które obydwa końce maja takie same (czyli: "jakkolwiek by wziął, to dobrze wziął" ). Nawet raz miałem do czynienia z takimi. Osobiście wolałbym jednak używac grubszych, ale z tradycyjna główką. Tamte mi nie przypadly do gustu. Jakkolwiek masz racje, ze bębny i blachy brzmią osobliwie, uderzone drugim końcem. Hihat tylko brzmi fatalnie.
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
ja uzywam do ride wszystkiego co sie da- glowki, korpusu i tyłeczka. I gram na calym ride. Mam 22 calowego Agopa Pasha Ride, grubosc Extra Heavy. Zwykle gram ok 3/4 glowka od bella- gram nylonkami, wiec jest jasny ping, ale cala blacha sie wzbudza i jest dobre, niskie wybrzmienie. Jak chce troszke mniej wzbudzenia to po prostu gram blizej bella. Korpusem gram w mniej wiecej polowie blachy(zajebiste brzmienie- Jojo mi je ukradl bo ma takie na swoim signature fierce ride )
dokladnie - fajnie gra sie tez np. rolle z akcentami na bellu, gdzie zamiast typowego akcentu uderza sie wlasnie korpusem palki, mozna naprawde mase dzwiekow roznych w ten sposob uzyskac
a ja pozwole sobie zadac inne pytanie, ale tez w temacie - ciekawi mnie, czy technika trzymania pałki podczas gry na ridzie ma wplyw na feel utworu tzn. gram chwytem amerykanskim na ridzie i ciekawi mnie, czy np. zastosowanie chwytu francuskiego moze dac inny feel utworu - nie mam dobrze opanowanej tej techniki, ale wydaje mi sie, ze daje ona wieksze mozliwosci uzycia palcow przy cichszej grze ...strasznie namieszalem, mam nadzieje ze ktos cos zrozumial :p
Zgadza sie. Grajac chwytem francuskim na ridzie o wiele bardziej precyzyjnie mozna uzywac palcow. Nie ma zasady, ze ta technika jest do cichej gry na ridzie, przy mocniejszych numerach rowniez sie sprawdzi. Ja osobiscie polecam granie chwytem francuskim na ridzie, choc nie watpliwe jest, ze inne chwyty tez daja dodatkowe mozliwosci co do rida.
MIARA, co do pałeczek, to wydaje mi sie, ze na rynku dostepne sa pałeczki, które obydwa końce maja takie same
Wiem, wiem, ale jak dla mnie wszystkie, które widziałem na sklepowych półkach były za chude (nie wytrzymałyby długo przy moim naparzaniu ) i co za tym idzie za lekkie, a wiadomo, że kazdy musi znaleźć swoje pałeczki, mimo iż trzymam je druga stroną gram od dłuższego czasu tylko O4D "Devastation", bo pasuja mi pod względem ciężaru...
pozdro.
Najlepsza rada bierzesz sam ride, odstawiasz go od reszty zestawu (żeby nie kusiło ) i grasz na samym ridze pół godziny dziennie. Uderzasz gdzie możesz, każdą częścią pałki ( a możliwiości jest troche) i po pewnym czasie masz ride obcykany jak własną kieszeń;).
eksperymenty prowadza do ciekawych rozwiazan: ostatnio filcami dzwiek wydobyty z kranca mojego ride'a (istanbul turk 22) brzmi troszeczke jak gong, tylko ze cicho (no ale po cos sa mikrofony ). Mozliwosci wlasciwie trzy: krawedz, srodek i bell uderzane glowka lub korpusem palki.
_________________ Odery Privilege
Pearl FFS, Ludwig Supraphonic 79
Istanbul Agop & Mehmet