Jako że to mój pierwszy post na tym forum, chciałbym się ładnie przywitać .
Done.
Skoro część oficjalną mam za sobą, chciałbym poruszyć pewną kwestię, mianowicie garażowanie sprzętu....
Moje doświadczenie z bębnami jest nie wielkie (rok mam pałki, pół roku werbel), ale mimo trudności wreszcie udało mi się zdobyć zestaw. A moje wątpliwości pojawiły się teraz, gdy idzie zima, a zestaw już pewien. Dotyczą one miejsca jego składowania. Mianowicie jest to garaż. Chciałbym zasięgnąć opinii, jak zimno (poza tym, że blachy będą bardziej kruche), a także inne warunki atmosferyczno-pogodowe wpływają na perkusje (nie na perkusistę, bo zapału mu dość )? Chciałbym omówić tylko i wyłącznie zagadnienie przechowywania sprzętu w garażu. Bo na razie jedyną alternatywą dla mnie jest balkon....
Z góry dzięki za odpowiedźi!
_________________ Looking back I realize,
Nothing have I done....
Left to die with only friend
Alone I clench my gun!
wilgoć jest zabójcą bebnów ... zazwyczaj gdzie mróz tam i wilgoć zwlaszcza zimą wiec bebny moga ci sie rozwarstwic i ukochany zestaw bedziesz mogl jedynie porąbać. Uznajmy ze tekstu z balkonem wogole nie bylo ;d
_________________ Patrz jak pracują receptory. Słodki, gorzki, kwaśny, słony i ten co dewastuje mikrofony!
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006
bylo milion razy. opcja "szukaj" nie boli...
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Wybacz, ale znalazłem tylko trochę o wilgoci. Nie upieram się, że nie ma, ale ja nie znalazłem....
Wracając do tematu, poza wilgocią (z którą nie powinno być problemu - o dziwo wcale nie gromadzi się jej tam dużo), są jakieś inne aspekty na które muszę zwrócić uwagę?
_________________ Looking back I realize,
Nothing have I done....
Left to die with only friend
Alone I clench my gun!
temperatura - mialem nieprzyjemnosc cwiczyc i grac proby w salach, gdzie zima tempriczer spadal do okolo 12-13 stopni, gralo sie makabrycznie i trzeba bylo sporo samozaparcia straszliwie marzly dlonie i w zasadzie moglem sobie w ogole takie granie odpuscic, trzeba bylo obstawiac sie grzejnikami no chyba, ze masz garaz ocieplony - wtedy spokojowo
stary 12-13 stopni w zimie to luksus. Kilka zim temu, grałem przy -5 średnio. Rogrzewka 10 minut i dajesz w rękawiczkach;< Od -10 można sobie darować cokolwiek.
Generalnie to tak: jaki ten garaż?
- szeregowiec czy wolnostojący?
- blaszak, murowany?
jesli murowany i szeregowiec to dobrze byłoby docieplić drzwi i przykryć bębny cieplym kocykiem (miło również posiadać bębenki w casach). Taki garaż nie powinien przemarzac a bębny powinny przetrzymać zimę.
Osobiście trzymałem DePkę przez całą ostatnią zimę w kartonach i nic jej nie było oprócztego, że zawsze gdy ją rozstawiałem musiała trochę odparować.
Bęben nie wytwarza własnego ciepła więc kocyk, czy nawet sterta pierzyn, spowolnią tylko proces wyrównywania temperatury zewnętrznej i wewnętrznej, co i tak nie potrwa dłużej niż godzinę. Czyli krótko mówiąc bęben pod kocem "odczuwa" tą samą temperaturę co bęben bez koca, więc jeśli w garażu temperatury będą ujemne to sprzęt i tak będzie się niszczył.
Dzięki za rady. Garaż to szeregowiec murowany. Drzwi są podwójne, temperatura zawsze jest dodatnia, nie jest najgorzej. Martwi mnie głównie wilgoć, ale chyba zaryzykuje te 15 zł i zamówię któryś z chemicznych pochłaniaczy z allegro.... A może ktoś ma z nimi jakieś doświadczenie? Btw sam mróz jako taki szkodzi na sprzęt???
_________________ Looking back I realize,
Nothing have I done....
Left to die with only friend
Alone I clench my gun!