hej wszystkim. na początek się przedstawię;
mam 17 lat, klaudia mi na imię, jeśli chodzi o muzyke jaka preferuję, to jest to muza od polskiego punka lat 80' po dzisiejszego punkrocka amerykańskiego.
planuję przetransportować zestaw perkusyjny z krakowa do przemyśla, (kilka godz jazdy chyba około 4-5) ale to mój pierwszy sprzęt i nie mam pojęcia jak najlepiej to zrobić. i tu moje pytanie; CZYM? myślałam o pkp, ale nie wiem czy to "bezpieczne" czy sprzęt nie najdzie np wilgocią. po drugie JAK? czyli czy istnieje taka możliwość żeby całość rozmontować i schować do pudeł a potem skręcić tak, aby działało?? każde info bedzie mi pomocne.
najlepiej zapakuj w kartony i zamow kuriera - DHL, STOLICE, SIÓDEMKE, MASTERLINK - jest ich duzo. Koszt wysylki w zaleznosci od zestawu bedzie 60-100zł
Natknąwszy się na ten temat, przypomniała mi się pewna historia....
W maju z zespolem zapakowalem się do przedzialu PKP na trasie Szczecin Poznań uwaga!!!!:
-w 7osób
-gitara basowa
-gitara elektryczna
-2 piece gitarowe
-centrala
-3tomy w 1 duzym kejsie(bez dolnych naciagow, jak rosyjska babuszka weszly:P)
-duzy,twardy, cholernie ciezki(20kg) kejs na blachy na kółkach(0,5x0,5m)
-plecak campusa75l z całym żelastwem
-kejs z podwojna stopa, kejs z werblem
-plecaki 7 pasazerow
Nogi mielismy nad głowami, wszysctkie polki nad nami byly zawalone sprzetem i plecakami, a przejscia w przedziale nie bylo, bo bylo wszystko na scisk na wysokosc metra poustawiane
Miny konduktorów nie będę opisywał:>
Jak chcesz to transportowac sama pkp to nie radzę:> jesli ekipą to luzik(ma kto nosić ten cały bajzel ), bałamucisz konduktorów i nie dopłacasz bagażowego:), a jeśli wysyłasz tylko do przemyśla, to kurierem wrzuć i po problemie:>
Ważne żeby sprzęt byl w kejsach albo chociaż jakimiś kocami obłożony, zeby go nie uszkodzić...
pozdrawiam:>
_________________ Dochodzą mnie słuchy, że mam kocie ruchy...
Taryfa na przewóz osób, rzeczy i zwierząt PKP Przewozy Regionalne (TP-PR).
D. 5 §. 61
2. Opłacie nie podlegaja ponadto rzeczy:
1) przewoone w wydzielonych przedziałach klasy 2 pociagów zestawionych z elektrycznych zespołów
trakcyjnych (ezt) oraz w wyznaczonych miejscach dla podrónych z wiekszym bagaem
recznym w pociagach zestawionych z wagonów bezprzedziałowych (nie zestawionych z ezt),
z zastrzeeniem postanowien § 65,
2) wózek dzieciecy, przewoony przez osobe jadaca razem z dzieckiem,
3) jedna para nart,
4) instrumenty muzyczne, sztalugi i duże teczki rysunkowe.
Jedynie musisz udowodnić, że to co wieziesz to instrument.
zapomniales dodac, a to jest chyba gdzies dalej napisane, ze instrumenty muzyczne mozesz przewozic za darmo, jesli jestes uczniem/studentem szkoly muzycznej... Ja mialem taką osobe w grupie, więc wszystko co wieżliśmy było jego instrumentem W informacji dowiedzialem się też, że oplacie bagażowej nie podlega ten bagaż, ktory jest nad glowa i "między nogami", do czego burzyli się wszyscy konduktorzy, ale odsylalem ich do ich informacji, więc odpuszczali:>
_________________ Dochodzą mnie słuchy, że mam kocie ruchy...
czyli rozumiem, że każde pudło ze sprzętem któro znajdzie się nad głową lub między nogami w przedziale jedzie za darmo ?? w ile osób trzeba by jechać, żeby te pudła (pewnie ze 3) spokojnie przenieść?
to, co jest na polkach bagazowych nad glowa w przedziale nikogo nie obchodzi, gorzej jest z tym, co jest na podlodze miedzy kanapami... W przypadku bebnow to pewnie tylko centrala by byla, wiec mysle ze nikt tu problemu nie bedzie robil i nawet nie zwroci na to uwagi...
_________________ Dochodzą mnie słuchy, że mam kocie ruchy...
Kiedyś miałem awarię i musiałem przelecieć bębny z całym hardwarem (całym) i zestawem 12 blach z USA do Polska. Pech sprawił że nie doleciały case-y/ Co zrobiłem? Hardware zapakowalem do dużej walizki na kółkach. W tej samej walizie był mój ukochany 5x12, moduł, i membrany. Wszystko doleciało bezpiecznie. łącznie z 4 on-boardami Werbel rozkręciłem na części pierwsze. O ile możesz i ktoś ci pomoże, pkp nie brzmi źle. Kup gabke którą zazwyczaj kładzie się pod panelami -3 zl za m2. Owiń wszystko jak należy i gut. Możesz odkręcić lugi z tomów i wstawić je jeden w drugi (wcześniej owijając aby nie gruchotało.)Nie żałuj gąbki. Pozdrawiam.
z tą gąbką to faktycznie dobry pomysł, dzieki natomiast jestem w temacie dosyc zielona, i nie wiem jak wyglądają "lugi" ani "jak bardzo" moge rozkecic całość, żeby czasami czegoś nie spieprzyć naszczęście nie mam do śrubokrętów czy kluczy obydwu lewych rąk, więc zachowuję optymizm
Co do transportowania bębnów t mogę powiedzieć ze jestem specjalistą :):) tak poważnie mówiac to sprzedałem około czterech zestawów bębnów i za kazdym razem wysyłałem bębny do innego miasta, perkusje wysyłałem zawsze za pomocą Servisco a raz za pomocą masterlink, cena wysłania bębnów kurierem Servisko jest taki: paczka nie moze przekroczyć metra sześciennego i trzydziestu kilo wagi,tzn pódlo musi mieć metr na metr na metr:) waga do 30 kilo,koszt 60 zł do każdego zakątku kraju,pamiętaj ze musisz zaladować to w jeden karton,taka paczka to z reguły ok 20 kilo a wiec nie masz sie czym martwić, masterlink bierze podobne pieniądze za taką zabawę a więc pozostaje ci tylko wybrać firmę kurierską.
Lugi to są gniazda śrub. Te gniazda w które wchodzą śruby naciągowe. Jak zdejmiesz membrany to zobaczysz ze trzymają sie od wewnątrz jedną albo dwiema śrubami. Odkręcisz je, zdejmiesz gniazda i potem przykręcisz spowrotem.
PkP to opcja tylko gdy nie jedziesz sama. Bębny waża. Chyba że jesteś 17letnią kulturystką i co ranek pochlaniasz gigantyczne ilosci odżywek i koksów
To nie chodzi o to ile kg trzeba unieść, tylko jak to wziąć i chwycić Masz np. 8-10 elementów (centrala, tomy, werbello, statywy, stopka itp). A rąk tylko 2. Wyjściem jest wzięcie ze sobą 5 ludzi do pomocy (na upartego 6 osób to 12 rąk...), ale i tak straszne kłopoty z tym są. Robienie kilku kursów jest oczywiście bez sensu (jeszcze ci pociąg odjedzie ).
Wg mnie najsensowniej już zapłacić te 100zł za kuriera albo namówić kogoś, żeby się zabrać samochodem. Ja namówiłem starszego i pierwszy set (nie licząc polmuza) wieźliśmy kombiakiem. Można też poorientować się ile kosztuje wynajęcie minibusa z PKSu albo coś takiego, ale wątpie, żeby się opłacało bardziej niż samochód.
_________________ "...żeby ręce giętkie zagrały to, co pomyśli głowa"
to ja prędko dementuję
jade z kolegą który zobowiązał się "ponieść wiekszość kosztów" tej podróży na sobie po za tym istnieje możliwość że jeszcze jedna koleżanka nas wesprze