Wysłany: Sob 07 Paź, 2006 kolejny temat o pinstripach
wybaczcie mi że poruszam ten temat ale zastanawiam się nad wymiana naciagow na moim mapexie vx, i o to pytanie o tomy,co na nie zalożyc emperory czy pinstripe? powiedzmy ze czynnki na jakie zrwracam uwagę to wytrzymalość glownie,ale brzmienie też,slyszełem wiele opinii na temat tych naciągow wiec poradżcie coś. Z drugiej strony wielu na tym forum (bynajmniej z fotek to wiem) że korzysta z pinstripow,swego czasy portek i ulrich tez je mieli wiec proszę o porade. Bez urazy że poruszyłem to po raz kolejny...
ja od samego poczatku nie rozumiem fenomenu tych naciagow,moim zdaniem "dusza" bebny(przynajmniej niskie polki).Wytrzymalosc wszytskich naciagow dwuwarstwwych jest duza, ale wiadomo ze wzytsko da rade rozwalic :)wiec wg mnie jesli remo to emperory, a jesli niekoniecznie remo to g2:) mialem kiedys mapexa Q w ktorym trzba bylo eliminowac niechciane przydzwieki(chyba roznica miedzy Q a V jest znikoma,jesli sie myle to mnie poprawcie)i znakomicie sprawowaly sie g2 coated.
P.S nie sugeruj sie co zakladaja na swoje bebny profesjonalni perkusisci, bo oni maja troche lepsze beczki od mapexa Vx i na ich bebnach to i czarny powerbeat pewnie zabrzmi
Na bebny lepszej klasy emperory poniewasz nie zabija bebna ktory potrafi bardzo dobrze zabrzmiec. Na bebny nizszej klasy pinstripy, gdyz z VX duzo nie wyciagniesz na emperorach.
mnie się tam pinstripe podoba, póki się go na centrale nie naciągnie
_________________ SPRZEDAM:
Alchemy prof. rock ride 20"
radii.o
Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 93 Skąd: jelcz-laskowice
Wysłany: Sob 07 Paź, 2006
sarumie...
...myśle ,że bębny niższej klasy,jakich jesteś posiadaczem,lepiej współpracowałyby z naciągami typu emperor lub G2 evansa. wydaje mi się ,że pinstripy,ze względu na swą budowę,a są naciągami raczej grubymi, posiadającymi dodatkowy pierścień obcinający alikwoty. mogłyby one całkiem zabić brzmienie kadeł. sądze ,że z samego założenia,chodzi o to ,aby z bębna wyciągnąć jak najlepszy sound, więc pinstrapy w tym przypadku ,to raczej słaby pomyśł.
...emperory,lub G2,ze względu na swą budowę pomogą ci wyciąć część mniej szlachetnych dzwięków, a jednocześnie pozwolą uzyskać ci sustain i pełne brzmienie kadeł,sądze,że mogą one nawet polepszyć sound twoich bębnów.
Ostatnio w megaclubie nagłaśnialiśmy artista na pinstripeach. Pudełko wychodziło mimo usilnych prób wyciągnięcia czegoś więcej. A wątpię, aby to artist tak brzmiał firmowo. Poza tym kupiłem kiedyś pinstripey dla moich poprzednich bębnów i sprzedałem czym prędzej tracąc sporo kasy. Dla mnie te błony to pomyłka.
Mam amati, tomy 12 i 16, obecnie gram na emperorach. jak do tej pory moje gary nie brzmiały tak dobrze jak teraz. poprzednio używałem jeżeli chodzi o podwójne naciągi EC2 Evansa i brzmienie też było dobre jak na ten sprzęt, z tym, że nie ta barwa jeżeli chodzi o moje upodobania, dlatego się przerzuciłem (ogólnie wolę powlekane naciągi).
w salce prób, w której gram stoi Yamaha DP z pinstrajpami, czy brzmią? dla mnie niekoniecznie... grałem na jakichś premierach jakiś czas temu i tamtejsze gary miały pinstrajpy właśnie, nie pasowało mi tamto brzmienie kompletnie, zmulone jakiej takie i w ogóle nie halo... osobiście nie zakładałbym tych naciągów na swój sprzęt, nawet jakbym miał lepszy (niedługo zapewne będe miał tomy Premier Cabria i też nie założę na nie pinstrajpuff)
z w/w w tym temacie naciągów stawiam na emperory, polecam także EC2 Evansa (da się stroić w dół!), na G2 nie grałem także się nie wypowiadam, pinstripe? raczej niekoniecznie jeżeli chodzi o moje zdanie, alternatywą mogą być np. Aquariany Performance II