Wysłany: Pią 12 Sie, 2011 Lipowy mapex q a naciągi
Witam,
Czy zmieniając naciągi dolne bo górny już mam zmienione osiągnie się lepsze brzmienie na perkusji wykonanej z drzewa lipowego, na spodzie tomów jak i centrali z dwóch stron mam od wielu lat naciągi oryginalne, wogóle to jakie macie doświadczenia i co sądzicie o bębnach wykonancyh z tego drzewa, wielowarstwowa sklejka lipa
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 12 Sie, 2011
Wielu perkusistów zmienia tylko górne naciągi, a przecież rezonans też się zużywa. Wykonuje dużo mniejsze ruchu od uderzanego więc może grać dłużej. Osobiście zmieniam rezonansy co 3-4 zmiany górnych, i słychac różnicę(może niewielką, ale gada lepiej.) Rodzaj drewna nie ma znaczenia.
A co do lipy... Pearl robił tanie bębny z topoli i dawały radę, ale to wszystko próby wykorzystania tańszych materiałów celem stworzenia zestawu osiągalnego dla początkujących. Większość płyt nagrywa się na klonie lub brzozie. Niedawno(to znaczy kilka lat temu) dopiero pojawił się nurt łączenia popularnych drzew np. z bubingą(TAMA), machoniem afrykańskim(PEARL), yamaha ze swoją falkatą i machoniem filipińskim.
Reasumując, ucz się na tym co masz, dobry sprzęt, ale nie inwestuj zbyt wiele bo rewelacyjnie brzmieć nie będzie(sam popełniłem ten błąd więc uprzedzam;-)).
Co do zużycia rezonansu się nie wypowiem, bo ROTFL musi być.
Który pearl z lipy dawał radę? Osobiście grałem na exr.
Mahoń, drogi wszystkowiedzący kolego, pisze się przez 'h'.
Większość płyt nagrywa się na instrumencie, który akurat bębniarz ma (no chyba, że potrafisz udowodnić swoje zdanie).
Co do ostatniego zdania, że "rewelacyjnie brzmieć nie będzie" to ja bym poprosił Wojtka (bębniarek) na Pearlu Export i Ciebie, drogi kolego, na Reference - ciekawe kto by lepiej zabrzmiał
masz konto na orgu?? przydałbyś się tam, ale miałbyś pełne ręce roboty
Mam, ale nie korzystam Wystarczy mi, że jak z Kanclerzem przenosiliśmy to forum byłem adminem "technicznym" - takich bzdur co tutaj to się dawno nie naczytałem. Podziwiam Was, że dajecie sobie radę
Ostatnio zmieniony przez lukasz Sob 13 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 13 Sie, 2011
Z mahoniem masz rację, pomyliłem się.
"Który pearl z lipy dawał radę? Osobiście grałem na exr."- on jest z topoli, tak jak napisałem.
"Większość płyt nagrywa się na instrumencie, który akurat bębniarz ma (no chyba, że potrafisz udowodnić swoje zdanie)."- Wystarczy posłuchać płyt z czasów Yamaha Recording, na której np. Carter Beauford do tej pory nagrywa. Ilu perkusistów od lat nagrywa na MMX? Chambers, CHAD SMITH, DONATI. Zawodowi perkusiści nagrywają na tym na czym chcą a nie na tym co mają. Pełno jest wywiadów w internecie "nagrywałem na tym ale na żywo wolę to...". Chociażby Eric Singer który grał na akrylach a nagrywał na klonowych, bo lepiej brzmiały.
A ostatniego argumentu nie rozumiem, bo:
1. Nie znasz mnie, i nie wiesz jak gram
2. Mówimy o sprzęcie a nie umiejętnościach
3. Uważam, że Bębniarek gra super, i zna się na sprzęcie jak mało kto i nie zamierzam się z nim "mierzyć"
4. Nie wiem na jakiej podstawie chcesz nas porównać, prędkość? głośność? Gram bo lubie i ludzie na koncertach się dobrze bawią. To mi wystarczy.
A na koniec: kolega pyta o moje zdanie. Ty uważasz tylko swoje za słuszne, nie na tym polega dyskusja.
_________________ Pearl Reference
Purple Craze
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Znasz reklamę Dosi (taka świnka, co wszystko pierze): skoro nie widać różnicy... Jak chcesz i nie masz innych wydatków, to zmieniaj. Gram dużo lat, lepiej lub mniej lepiej, ale dla mnie zużycie rezonansu jest tak samo istotne jak zużycie sprężyny w ubijarce piany.
EDIT:
Mieliśmy przez lata tutaj najróżniejszych magików. Wszystkowiednych, udowadniających, że blasty to 101% życia i temu podobnych. Oni wszyscy się zsocjalizowali, przestali gadać bzdury i w części są tu z nami (w niektórych przypadkach dość sporo lat). Weź człowieku wyluzuj, nie udowadniaj, że Twoja racja jest najtwojsza i najracniejsza.
Ostatnio zmieniony przez lukasz Sob 13 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 13 Sie, 2011
pyta o zdanie wszystkich na forum, ja napisałem swoje. Nie musisz się zgadzać.
Piszesz co ty uważasz i wszyscy zadowoleni. Nie trzeba się kłócić i obrażać. Uśmiech na twarzy.
Pozdrawiam
tzachara, Gdy się ma właśnie taką perkusję jak mapex q jeszcze nie ten zmodernizowany , a nie przewiduję się zmiany zestawu w najbliższym czasie to co można doinwestowąc do niego żeby miało ręce i nogi i przyzwoite brzmienie? proszę o konkrety
Oczywiście nie do przesady bo funduszy brak, z resztą już ktoś pisał ze do takiego czegoś nie ma co dokładać , ale zawsze można coś polepszyć
Ostatnio zmieniony przez albindrums Czw 15 Wrz, 2011, w całości zmieniany 1 raz
jeśli porządnie nastroisz zestaw to z `markowymi` rezonansami różnica będzie, ale nie miażdżąca zastanów się też nad ich odpowiednim doborem do naciągów górnych
jeśli chcesz tanim kosztem poprawić brzmienie zestawu kup jeszcze porządne sprężyny do werbla
Jeśli mam górne remo emperor na tomach to jaki rezonans do nich , z firmy remo np ?? a w werblu zmieniłem naciągi lepiej gada sprężyne też ale nie te odlotowe tylko po prostu nowe i szersze
zależy co masz? na rezo, jak jakieś kiepskie folijki to różnica będzie słyszalna, ale nie spodziewaj się że wymiana naciągów rezo zrobi z basixa DW, bo to nie taką zmianę daje rezo. Po prostu różnica będzie w tonie podstawowym i łatwiej powinno sie dać beki nastroić.
ja bym nie kupował rezo naciągów w Twojej sytuacji. Owszem rezo jest ważne, ale podejrzewam, że efekt Cię nie usatysfakcjonuje po prostu. Nie spodziewaj się że wymiana rezo zmieni twoje bębny jak już napisałem. Lepiej naucz sie dobrze stroić. nad tym posiedź.
Mnie się wydaje ze moze cos dać bo trudno jest mi ze znalezieniem tego podstawowego dźwięku jakbym nie kręcił a już wiele razy próbowałem to wszystko szkliście brzęczy
czy orientuje sie ktos w jakim przedziale dzwiekow najlepiej brzmi w mapexie q tom 10" do jakiego dzwieku nastroic obydwa naciagi, e? f? probowalem z niskim strojem ale wyje i do tego troche kartonowo , na gorze emperor clear a na dole ambassador
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 587 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Czw 29 Gru, 2011
najlepiej nastroj ze stroikiem komputerowym z mikrofonem, gora udzerzany do dźwięku B (nie napinaj jak baranie jaja) natomiast spod rezo do dźwięku F (wyzsze od uderzanego) . do tego żelek jakis na krawedzi naciagu uderzanego tez by nie zaszkodzil. ZADZIAŁA.