bardzo ciekawi mnie ten cherub wrw-106 bo z opisu ma co trzeba ale dopatrzyłem się na forach że jest cichy . mi był by potrzebny do grania z bębnami "bez podkładów itp"
Dał by rade gdybym podpioł słuchawki i na to słuchawki wygłuszające "petrole czy jakoś tak"
Dołączył: 04 Mar 2006 Posty: 3821 Skąd: Szczecin/Stargard
Wysłany: Czw 18 Sie, 2011
ja na korgu ma30 gram z zalozonymi bhpami i normalnie slysze i zespol i metronom, wiec do grania do drumlessow napewno wystarczy
_________________ Masz pytanie odnośnie forum? Jakieś pytania techniczne? Moze coś ciekawego do dodania na forum? Napisz na gg/pw/mail. Czekam na wiadomości w każdej sprawie!
Możesz kiedyś trafić do kapeli, gdzie granie z klikiem jest wymagane, stąd konieczność możliwości szybkiego przełączenia się między ustawieniami. Możesz też trafić do kapeli, gdzie metronom jest sterowany word clockiem midi z sekwensera. Możesz ewentualnie nie mieć co z kasą robić
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 19 Sie, 2011
nie. Mam dwa modele wyższy tj db-90 i nawet przy niezbyt głośnym graniu nie wyrabiał na dabrych słuchawkach. Dobry do ćwiczenia na padach. Ma dużo opcji co jest fajne ale musiałem dokupić mikser behringera 502 do grania z zespołem.
ja mam cheruba wrw-106 i jakieś pchełki z allegro z dużymi gumkami tłumiącymi - gram z nim prawie wszystkie koncerty i próby od 2 lat bez żadnego wzmacniacza itp. głośność daje radę, pod warunkiem że ktoś nie chce słyszeć klika zagłuszającego bębny.
sam cherub też nie jest najgorszy, upadł wiele razy zrzucony przez fotografa czy nagłośnieniowca, jak dotąd działa
proponuję oszczędzić uszy i kupić dobrze tłumiące słuchawki zamiast podpinania wzmacniacza do metronomu
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 19 Sie, 2011
to nie jest nawet kwestia słuchawek bo używałem tego Modelu VIC FIRTH(nie pamiętam jak się nazywają). Mocno dociskają i są niewygodne na dłuższą metę. Tak czy inaczej metronom wciąż był za cicho. Zamiast kupowania miksera polecam zakup wzmacniacza słuchawkowego. za 100zł można znaleźć całkiem porządne,a są niewielkie i wygodniejsze od mikserów.
Możesz kiedyś trafić do kapeli, gdzie granie z klikiem jest wymagane
Oby słowa twe fałszywą melodią jedynie pozostały.
W ogóle to ja lubie grać z klikiem i często to robię, tyle, że popadam w kwadraturę goniąc (albo czekając na) punkt.
_________________ Girl you thought he was a man, but he was a muffin
He hung around till you found, that he didn't know nuthin
tama tama . podajcie konkrety . jestem laikiem w tych sprawach i chciał bym się dowiedzieć który metronom wziąć . jeśli już nie wiecie to kupię wzmacniacz słuchawkowy , tylko jaki metronom teraz ?
Możesz kiedyś trafić do kapeli, gdzie granie z klikiem jest wymagane
Oby słowa twe fałszywą melodią jedynie pozostały.
W ogóle to ja lubie grać z klikiem i często to robię, tyle, że popadam w kwadraturę goniąc (albo czekając na) punkt.
Problem zaczyna się jak cała kapela jest "sterowana" word clockiem midi z samplera. Nie ma mowy o żadnej pomyłce. Grałem w takiej jednej kilka lat temu
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 587 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011
lukasz napisał/a
muffin man napisał/a
Dejcie spokój, po co wydawać na klika 3-4 stówy.
Możesz kiedyś trafić do kapeli, gdzie granie z klikiem jest wymagane, stąd konieczność możliwości szybkiego przełączenia się między ustawieniami. Możesz też trafić do kapeli, gdzie metronom jest sterowany word clockiem midi z sekwensera. Możesz ewentualnie nie mieć co z kasą robić
prosty laptop i cubase, mikser i po problemie........
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011
tyle że laptop i mikser to już sporo sprzętu, a to jest upierdliwe.
Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 587 Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011
eh polaczkowe marudzenie niezawodne i szybkie w obsludze jest upierdliwe ? zajmuje dwie walizki......
Ostatnio zmieniony przez Bolek361 Wto 23 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz
tzachara
Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 54 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011
upierdliwa jest zbyt duża ilość pudeł i paczek. Gitarzysta idzie najwyżej na dwa razy, perkusista musi na dwa trzy razy, same bębny, potem hardware, talerze, nie jest tak czarnuchu;-) Dlatego wybrałem metronom i mały wzmacniacz słuchawkowy wielkość ipoda nano. Działa pięknie. Nie ma tylu opcji co laptop, to napewno, mnie wystarcza.
Laptop i Behringer Xenyx 802 to wg mnie mistrz jeśli chodzi o dobrego klika i granie do mp3 w domowym "zaciszu" )))
patrycius
Dołączył: 31 Maj 2011 Posty: 5 Skąd: Kielce
Wysłany: Wto 23 Sie, 2011
Ja osobiście gram na słuchafonach VIC FIRTH i metronomie Korg MA 30, i jak na razie daje rade na próbach gdzie jest dość głośno i echo bez żadnego miksera czy takich rzeczy