Wysłany: Pon 04 Gru, 2006 nie wiem.. to jakas klatwa...
Witam,
Pierwej modul rolanda padl a teraz to...
Nie ma co opisywac.. sami zobaczcie. Odkrylem to przy strojeniu 2 dni temu. Nic z tym tomem nie robilem wczesniej, zeby moglo nastapic to mechanicznie.. co to jest... ???
czyżby przykład mapexowej solidności?
Przykra strasznie sprawa, że się taki feler trafił, ale to chyba nie niszczy chyba tak bardzo brzmienia? Ja bym bądź co bądź zabezpieczył się przed pogłębianiem tego czegoś, jakąś podkładką większą czy coś.. Albo pokaż to Kubie, może on coś wykombinuje..
To pekniecie sklejki, czy tylko "wgniecenie" jej wewnetrznej warstwy przez srube? Jesli to drugie, to raczej nie ma sie czym przejmowac (no... niby jest uszkodzenie mechaniczne, ale nie wplywa za bardzo na funkcjonalnosc zestawu). Ale jesli to pekniecie, to moze byc niemaly problem. Na razie nic z tym nie rob. Jesli za jakis czas zauwazysz powiekszenie sie tego, skontaktuj sie z Bertrandem, oni pewnie beda umieli cos z tym zrobic...
Wyslij beben do Bertranda. Prawdopodobnie w wyniku jakiegos naglego napiecia(pociagniecia za ITS) zawieszenie pociagnego srubke do siebie, tworzac to wgniecenie.
mialem tak samo w moich starych bebnach wyprodukowanych przez warszawska fabryke instrumentow detych i perkusyjnych, czyli cos mniej wiecej jakosciowo prawie jak amati. Nie bede sie rozpisywal ze u wiekszych producentow prawdopodobienstwo trafienia na taki "numer" jest znacznie mniejsze bo to nie o to chodzi.
Co cie chwilowo uratuje to gumowe podkladki o srednicy wiekszej niz ten defekt z kazdej strony i ostrozne, lekkie przykrecenie tak by tego nie powiekszyc.
_________________ Odery Privilege
Pearl FFS, Ludwig Supraphonic 79
Istanbul Agop & Mehmet
mialem tak samo w moich starych bebnach wyprodukowanych przez warszawska fabryke instrumentow detych i perkusyjnych, czyli cos mniej wiecej jakosciowo prawie jak amati.
(...)
Warszawska Fabryka Instrumentów Dętych i Perkusyjnych to POLMUZ. Polmuzowi daleko było do Amati.
_________________ I Stworzył ON Rytm - Tak Minął Wieczór I Poranek - Dzień Ósmy...
mialem tak samo w moich starych bebnach wyprodukowanych przez warszawska fabryke instrumentow detych i perkusyjnych, czyli cos mniej wiecej jakosciowo prawie jak amati.
(...)
Warszawska Fabryka Instrumentów Dętych i Perkusyjnych to POLMUZ. Polmuzowi daleko było do Amati.
carlos mowi o tej lepszej serii ktora ja tez mam.
gruba sklejka itp.
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
tak jak już ktos doradził - koniecznie załóż większą podkładkę i dokręć z czuciem... swoją drogą chce kupic te bębny i się zastanawiam teraz... kombinowałes coś z dokręcaniem czy samo z siebie tak się stało?
nic wlasnie nie kombinowalem. stary jedyne co to zmienialem 2 razy w ciagu 4 lat naciagi i tyle. nic tam nie dotykalem po prostu samo z siebie zaczelo pekac. Malo tego.. zauwazylem jeszcze w tym samym tomie w 2 inncyh miejsach zaczatki takich pekniec... podkladki nie moge wymienic.. poluzowalem srobke, sciaga sie lug a podkladki i srobki nie da sie wyciagnac.. sa jakby na stale przymocowane do korpusu
zastanawiam sie czy to nie moze byc kwestia tego ze ostatnio gralem koncert w klubie ktory znajduje sie pod ziemia. sa to takie lochy gdzie jest zajebista wilgoc i w niektorych miejsach nawet kapie z sufitu... na scene nie kapalo ale czulem ze jest wilgotno. moze bebny nasiakly wilgocia a potem schnac w salce prob (bo tam zawsze jest suche powierze) zaczely pekac w miejscach najwiekszych naprazen.. ?? ma to sens???
nie wiem, z jednej strony ma to sens jeśli w tej salce jest bardzo suche powietrze (30/40%) bo taka nagła zmiana mogła zaszkodzić a z drugiej strony jeżeli dzieje Ci się to w tym samym tomie, nie tylko przy jednej śrubie a pw innych tonmach nie to poprostu trafiłeś na felerną sklejkę bo czas koncertu to byłoby za mało żeby mogły zajść aż tak drastyczne zmiany... pozdro
mialem tak samo w moich starych bebnach wyprodukowanych przez warszawska fabryke instrumentow detych i perkusyjnych, czyli cos mniej wiecej jakosciowo prawie jak amati.
(...)
Warszawska Fabryka Instrumentów Dętych i Perkusyjnych to POLMUZ. Polmuzowi daleko było do Amati.
carlos mowi o tej lepszej serii ktora ja tez mam.
gruba sklejka itp.
Wiem o co chodzi. Też mam takie.
Są to bębny produkowane przez Polmuza na licencji Everplay.
Nie zmienia to faktu, że Warszawska Fabryka Instrumentów Dętych i Perkusyjnych to POLMUZ.
_________________ I Stworzył ON Rytm - Tak Minął Wieczór I Poranek - Dzień Ósmy...
zastanawiam sie czy to nie moze byc kwestia tego ze ostatnio gralem koncert w klubie ktory znajduje sie pod ziemia. sa to takie lochy gdzie jest zajebista wilgoc i w niektorych miejsach nawet kapie z sufitu... na scene nie kapalo ale czulem ze jest wilgotno. moze bebny nasiakly wilgocia a potem schnac w salce prob (bo tam zawsze jest suche powierze) zaczely pekac w miejscach najwiekszych naprazen.. ?? ma to sens???
wilgotne drewno beczek ciemnieje i zajebiscie smierdzi - przerabialem osobiscie wiec to raczej nie to -
to po prostu uszkodzenie mechanicznego pochodzenia ...
moze daj wieksza podkladke...
_________________ ein volk, ein reich, ein union.
z kretynami nie dyskutuje, tym bardziej o polityce...
no ale starej podkladki nie da sie sciagnac... probowalem.. ale skoro ta sklejka jest tak delikatna to boje ze przy uzyciu sily do sciagniecia podkladki zmarszcze toma jak bibule
aby wyciągnąć tę śrubkę z podkładką prawdopodobnie będziesz musiał być mniej delikatny. Kiedyś w podobny sposób "przyssało'' mi się tak w starej Amati. Możliwe, że będziesz musiał użyć wkrętaka uniwersalnego.