Perkusja Online - Forum Perkusyjne
   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy   Infopage
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Sprzęt » Sprzęt - dyskusje » Smugi na talerzach po Dunlop Intensive Cymbal Cleaner.
Smugi na talerzach po Dunlop Intensive Cymbal Cleaner.
Autor Wiadomość
Lhargh

Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 3
Wysłany: Pon 01 Sie, 2011   Smugi na talerzach po Dunlop Intensive Cymbal Cleaner.

Kupiłem. Wyczyściłem najpierw tym specyfikiem. Później namydloną szczotką i wodą. Bardzo dokładnie osuszyłem ręcznikiem. Przed schowaniem do pokrowca przetarłem ręcznikiem jeszcze raz. NNastępnego dnia na próbie wyciągam talerze z pokrowca i wszystkie pokryte są ciemno złotymi, miejscami nawet niebiesko-zielonymi smugami. Co mam z tym zrobić. Pokrowiec był dokładnie wyprany. Co moge na to poradzić ? Smugi znikają jedynie pod wpływem tego płynu, ale i tak za jakiś czas pojawiają się nowe.
 
 
tzachara

Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 54
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 01 Sie, 2011   

po nałożeniu płynu(tak miałem z bertrandem) płyn zasycha i robi się czarno-niebieski. Jedyna metoda to dokładne wypolerowanie(i ciągłe zmienianie szmatek czy czym tam polerujesz). A już najlepiej w rękawiczkach żeby nie dotykać gołą ręką.
Miałem to samo, to niedokładnie wypolerowane resztki płynu. Woda z mydłem nic nie pomogą i nie służą do czyszczenia talerzy więc więcej jej nie używaj. Od wilgoci też robią się smugi na talerzech i pokrywają się takim ciemnym nalotem. Tylko płyn i pracochłonne polerowanie. Pozdrawiam.
_________________
Pearl Reference
Purple Craze
 
 
Lhargh

Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 3
Wysłany: Pon 01 Sie, 2011   

Szorowałem je namydloną szczotką z nadzieją, że właśnie to usunie resztki płynu. Dodatkowo, że w poradniku na youtube koleś właśnie tak zrobił.
http://www.youtube.com/watch?v=mVT9WuuPkcA

Mam nadzieje, że masz rację i praca która mnie czeka po raz 3 nie pójdzie na marne.
Jutro sie za to wezmę, odczekam kilka godzin i napisze jak rezultaty.
Z góry dzięki.
 
 
lukasz


Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1462
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

Wiem, że nie pomogę, ale po cholera czyścić talerze? Darujcie sobie :)
_________________
http://www.lesniczowka.art.pl
 
 
 
Carlos


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 823
Skąd: Finlandia
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

Nie podales jakie masz blachy , ale ja swoje z B20 atakuje woda z mydlem. Wieksze brudy plynem zildjiana, potem zdjac recznikiem papierowym i wypolerowac czysta szmatka.
Na koniec dobrze spienione mydlo i zmycie woda. No i najwazniejsze:
DOKLADNE WYTARCIE DO SUCHA, ale to chyba oczywiste.

Lukasz - ja talerze czyszcze dwa razy w roku...tez lubie ten dzwiek :)
_________________
Odery Privilege
Pearl FFS, Ludwig Supraphonic 79
Istanbul Agop & Mehmet
Ostatnio zmieniony przez Carlos Wto 02 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1369
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

ja najpierw czyszczę wodą z mydłem po czym deliktanym papierem wycieram do sucha, a potem czyszczę oliwką dla niemowląt, to nie żart, patent jest doskonały. W ten sposób usuwam wszystkie zabrudzenia ktore dadzą sie usunąć. Wiadomo że nie usunę tak patyny, czy zabrudzeń które weszły głęboko w talerz, ale zwykły brud, ślady po palcach i po pałkach ładnie znikają, przy czym ta metoda nie niszczy powłoki talerza. Spróbuj przeczyścić talerze oliwką dla niemowląt i wytrzyj do sucha.
 
 
 
maciekomis
Keepin' it simple

Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 880
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

Moje talerze nigdy nie miały styczności z wodą.
_________________
SPRZEDAM MASYWNY STATYW LUDWIG!!! http://tnij.org/statywludwig 199zł
Ostatnio zmieniony przez maciekomis Wto 02 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1369
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

maciekomis napisał/a
Moje talerze nigdy nie miały styczności z wodą.
no i ?

chcesz przez to powiedzieć że czyszczenie wodą z mydłem jest czymś złym?? Jeśli tak to sie głęboko mylisz :)
 
 
 
tzachara

Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 54
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

Jeżeli bardzo dobrze wysuszysz to racja, woda też jest ok.
Ja nigdy nie używałem, that's all. Po prostu widzę co się dzieje ze sprzętem w wilgotnych salach prób.
Spróbuję patentu z oliwką.
Pozdrawiam
_________________
Pearl Reference
Purple Craze
 
 
Anarchismo 
Cowboy From Hell


Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 1369
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

tzachara napisał/a
Jeżeli bardzo dobrze wysuszysz to racja,


chyba nikt nie jest na tyle głupi bo zostawić mokre talerze wiec nie rozumiem o co kaman :)
 
 
 
tzachara

Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 54
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

wiesz, to tak jak z myciem samochodu: przejedziesz szmatką, nie jest już mokry, ale jeszcze jakiś czas pozostaje wilgotny. Żeby był naprawdę suchy trzeba zmienić szmatkę(czy papier) parę razy.
That's all.
Tak by the way to strasznie nie lubi czyścić talerzy. Bębny tak bo ładnie wychodzą na zdjęciach i ładnie wyglądają na scenie, przyjemnie się gra i w ogóle. Natomiast talerze strasznie szybko się brudzą od palców, a czyszczenie jest pracochłonne. Nie chce ich potem dotykać palcami co jest niemożliwe podczas grania. Może jestem leniwy :razz:
_________________
Pearl Reference
Purple Craze
 
 
Bolek361 
VersusDrummer


Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 587
Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Wto 02 Sie, 2011   

lukasz napisał/a
Wiem, że nie pomogę, ale po cholera czyścić talerze? Darujcie sobie :)

racja :D

jak raz wyczyscisz to bedziesz musial to robic coraz czesciej. to tak jak z wlosami na dupie i ich goleniem, tudziez wlosami w nosie.
 
 
 
maciekomis
Keepin' it simple

Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 880
Wysłany: Sro 03 Sie, 2011   

tzachara napisał/a
Nie chce ich potem dotykać palcami co jest niemożliwe podczas grania. Może jestem leniwy :razz:

wydaje mi się, że jakby dotknąć otwartą dłonia samą krawędz i docisnąć w strone statyru to by zatrzymało wibracje bez śladów na powierzchni blaszki. ale nie mam pewności, muszę to sprawdzić...
_________________
SPRZEDAM MASYWNY STATYW LUDWIG!!! http://tnij.org/statywludwig 199zł
Ostatnio zmieniony przez maciekomis Sro 03 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
maciekomis
Keepin' it simple

Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 880
Wysłany: Sro 03 Sie, 2011   

Bolek361 napisał/a
jak raz wyczyscisz to bedziesz musial to robic coraz czesciej. to tak jak z wlosami na dupie i ich goleniem, tudziez wlosami w nosie.

błagam, to jest cecha bilogiczna, nie ma siły żeby wewnętrzna struktura talerza "przyzwyczajała" się do bycia czyszczoną i egzekwowała swoje czyszczenie... bardziej prawdopodobne", że "problem" leży w tobie. to ty przyzwyczajasz się do grania na CZYSTYCH talerzach i gdy tylko zobaczysz zabrudzenie wyciagasz środek czyszczący...

Co Ty na to?
_________________
SPRZEDAM MASYWNY STATYW LUDWIG!!! http://tnij.org/statywludwig 199zł
Ostatnio zmieniony przez maciekomis Sro 03 Sie, 2011, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
kruchyftw


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 8
Skąd: z nienacka
Wysłany: Sro 03 Sie, 2011   

Panowie szlachta! Ja swojego rida wyczyscilem w momencie gdy wygladal jak paiste rude, i sie okazalo ze jest z brazu a jego ostatnie czyszczenie wiało jeszcze stalinem. Blachy oplaca sie czyscic jak sa cale zasniedziałe, a ich brudzenia sie nie uniknie, bo kazde uderzenie pałki zostawia slad. Zamiast regularnie czyścić (bo to jest robota głupiego) wziąć dupe w troki zrobić to raz a porządnie, a na graty zarzucic prześcieradło żeby sie nie kurzyły. Chyba że zależy wam na brzmieniu talerza prosto spod myjki. Inna sprawa że ostatnio opatentowałem ze znajomym motyw czyszczenia blach wiertarka i nakladką do polerowania, ale szmaty trzeba zmieniac strasznie często. fakt faktem, w 15 minut z pokrywek zrobiłem blache. Jest to sposób dla hardkorów, aczkolwiek dociskanie wiertary do blachy jest tak samo meczace a nawet bardziej niz polerowanie. Z blachą nie powinno się nic stac, chyba że nalezy sie do tego typu ludzi co młotek potrafią zepsuc ;D A polerka ręczna jest żmudna jak cholera. Dla Państwa którzy herezją nazywają syf na blachach odsyłam do zdjęcia zestawu Kolliasa gdzie jego ride jest zielony od syfu. http://4.bp.blogspot.com/...lias_gear_4.jpg swoją drogą chyba w Nilu rzeczywiście trzymal tą blache że tak obsiadła glonami ;) także jest to dla mnie dosyć niezbity dowód na to że cwiczenia się liczą a nie to kto ma jakie czyste blachy. A po czyszczeniu swoich blach, doszedlem do wniosku że jak sie chroni przed kurzem sprzęt i nie je z niego sniadania to mozna blachy czyścić raz na rok/dwa. Także więcej czasu na ćwiczenia mniej na dbanie o to żeby można było sie w blachach przeglądać.
Dziekuję, dobranoc.

PS. jak się przyłożysz do polerowania, to smug nie ma, bo miałem dokładnie ten sam plyn i bylem z niego bardzo zadowolony. Tyle że poszedł metrwkadratowy szmat na jedna blaszke :)
Ostatnio zmieniony przez kruchyftw Sro 03 Sie, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bolek361 
VersusDrummer


Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 587
Skąd: Płock - Włodawa
Wysłany: Czw 04 Sie, 2011   

maciekomis napisał/a
Bolek361 napisał/a
jak raz wyczyscisz to bedziesz musial to robic coraz czesciej. to tak jak z wlosami na dupie i ich goleniem, tudziez wlosami w nosie.

błagam, to jest cecha bilogiczna, nie ma siły żeby wewnętrzna struktura talerza przyzwyczajała się do bycia czyszczoną i egzekwowała swoje czyszczenie... bardziej prawdopodobne, że problem leży w tobie. to ty przyzwyczajasz się do grania na CZYSTYCH talerzach i gdy tylko zobaczysz zabrudzenie wyciagasz środek czyszczący...

Co Ty na to?


nie czyszcze blach, nie to mialem na mysli ze sie przywyczajaja, poprostu po czyszczeniu sa bardziej podatne na brud i bardziej go widac. dlatego czyszczenie ma sens jak np chcesz talerz stary np. jakies avedis z 80 lat odnowic, i sprzedac czy jesli to mozliwe polozyc warstwe ochronna... :)
 
 
 
Lhargh

Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 3
Wysłany: Czw 11 Sie, 2011   

ludzie dałem rade!! trochę potu, łez, krwi, spermy, 6 rolek papieru i brat do pomocy i talerze lśnią. i po kilku dniach nawet sie nie utleniły. także wychodzi na to, że ostatnio po prostu wytarłem czarny osad, a resztki płynu na talerzu dalej były.

Cała filozofia w praco i czasochłonnym polerowaniu. : >

Dzięki za dyskusję.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Perkusja Online - Forum Perkusyjne Strona Główna » Sprzęt » Sprzęt - dyskusje » Smugi na talerzach po Dunlop Intensive Cymbal Cleaner.


 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam