ja w przyplywie szalenstwa (i gotowki) kupilem sobie ostatnio takiego http://drumcenter.pl/prod...lash_10_Regular i co tu duzo gadac - dla mnie tanszy odpowiednik sabiana b8
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Bierz stagga furie 10`` na dc. Primo fachowa obsługa, dostaniesz szybciej niz się zorientujesz. Secundo genialne jak dla mnie brzmienie takie piaskowe i przebijające się, no i ładne wykończenie. To mój zdecydowany faworyt.
tez myslałem o furii, ale ciężko z dostępnością na dc akurat nie jest dostępna a w drum szopie jej nie mają (tylko 8') Rozbawiło mnie jedno, ktoś na ds porównał furie 8 to zildka A heh
co do qbs - słyszałem tego splasha sh i jakos mi nie podchodzi.
Pisz do Klinika, oni chyba mają często dostawy, w razie co zaklep, myśle ze powinny byc w około 2 góra 3 tyg, tak mi sie wydaje, a co do rozmiaru po przesłuchaniu próbek 10 wydała mi się najlepsza i uważam ze dokonałem dobrego wyboru.
ja w przyplywie szalenstwa (i gotowki) kupilem sobie ostatnio takiego http://drumcenter.pl/prod...lash_10_Regular i co tu duzo gadac - dla mnie tanszy odpowiednik sabiana b8
własnie, opowiedz coś o tym splashu, bo taki sobie zamówiłem własnie
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
no własnie też się śmiałem :):) furia łyka zildka A na śniadanie, a kosztuje 4 razy mniej
chetnie z kims sie zamienie, oddam moja furie 8" w zamian za A w dowolnym rozmiarze nie porownywalbym tych blaszek, przykryte przesterem gitarowym, wokalem i pod naglosnieniem na koncercie plenerowym byc moze brzmia troche podobnie. Na "sucho" furia zdecydowanie przegrywa, nie ma tak pelnego wybrzmienia ani tyle szlachetnosci co zildek (brzmi wrecz troche 'smietnikowo'). Co nie zmienia faktu, ze furia to zajebiscie fajne splashe za smieszne pieniadze i w tej kwocie cenowej - jesli nie zamierzamy wydac wiecej na splash - nie ma sie co nawet zastanawiac
czy to jest Twój merytoryczny argument za wyższością K nad furią?
gratuluję intelektu
W końcu A czy K? To pewna różnica.
Nie mam zamiaru prowadzić merytorycznych dyskusji z osobą nie odróżniającą klas instrumentów. Jestem w stanie się zgodzić, że staggi stanowią świetną, tańszą alternatywę dla instrumentów entry-level, ale porównania, a właściwie przyrównania do uznanych klas profesjonalnych są śmieszne. Koledze do 130 zł faktycznie można polecić stagga - jak najbardziej - ale nie rób ludziom wody z mózgu takimi bzdurami! Za chwilę się dowiemy, że staggi "zjadają na śniadanie" wszystkie inne instrumenty, wszystkich marek, ze wszystkich możliwych klas. Jedna wielka, olbrzymia BZDURA na kółkach.
Dziękuję uznania mojego intelektu.
ravajas
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 125 Skąd: zza bębnów
Wysłany: Pią 01 Gru, 2006
lukasz napisał/a
ravajas napisał/a
czy to jest Twój merytoryczny argument za wyższością K nad furią?
gratuluję intelektu
W końcu A czy K? To pewna różnica.
Nie mam zamiaru prowadzić merytorycznych dyskusji z osobą nie odróżniającą klas instrumentów. Jestem w stanie się zgodzić, że staggi stanowią świetną, tańszą alternatywę dla instrumentów entry-level, ale porównania, a właściwie przyrównania do uznanych klas profesjonalnych są śmieszne. Koledze do 130 zł faktycznie można polecić stagga - jak najbardziej - ale nie rób ludziom wody z mózgu takimi bzdurami! Za chwilę się dowiemy, że staggi zjadają na śniadanie wszystkie inne instrumenty, wszystkich marek, ze wszystkich możliwych klas. Jedna wielka, olbrzymia BZDURA na kółkach.
Dziękuję uznania mojego intelektu.
chodziło o A - mój błąd. poproszę jednak o dokonanie podsumowania: dlaczego staggi nie są lepsze od zildjiana (bo chodzi własnie o te blaszki ,a nie wszystkie inne na świecie). Albo inaczej: dlaczego Zildjiany są lepsze od Stagga?
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
Żartujesz czy piszesz serio? Grałeś kiedyś na profesjonalnych blachach, nagrywałeś je w studio? Z tego, co napisałeś w wątku obok grasz na ARTach i Staggach. Próbowałeś to nagrać w profesjonalnym studiu?
Więc profesjonalnie kute i odlewane blachy z odpowiednich materiałów, pod kontrolą wykwalifikowanych pracowników z wieloletnim doświadczeniem charakteryzują się kompleksowym brzmieniem (wyrównane wszystkie alikwoty, odpowiedni dla danej serii atak i wybrzmienie nie pozostawiające nieprzyjemnych przydźwięków) i świetną artukulacją zależnie od dynamiki uderzenia (czyli równie dobrym, choć może różnym brzmieniem w dynamice od piano do foritssimo). Jeżeli taki instrument nie spełnia któregokolwiek z rygorystycznych założeń, jest odrzucany. Stąd wysoka cena instrumentów zawodowych. Na koncercie live w sali o średniej akustyce i bez nagłośnienia stagg może zabrzmieć podobnie do zildjiana A czy jakiegokolwiek innego instrumentu z klasy pro, gdyż słyszysz jedynie wycinek jego spektrum brzmieniowego. Tak samo jest jak stoisz 30 cm koło blachy w sklepie i ładujesz pałką po 4 różnych crashach. Prawdziwą próbą blach pro jest duży koncert ze świetnym nagłośnieniem lub sesja w profesjonalnym studio nagrań. W takich sytuacjach nawet niewprawne ucho usłyszy od razu poważną różnicę. Blachy amatorskie „tak jakby chciały ale nie mogły”. Nie mam zamiaru rozpoczynać z Tobą flamea. Kupiłeś sobie staggi i jesteś bardzo zadowolony – super, ja też się cieszę. Naprawdę. Odnalazłeś swoje brzmienie i to się liczy. Ale nie rób ludziom wody z mózgu takimi bezpodstawnymi tezami. Powtarzam po raz kolejny: stagg to świetna alternatywa dla blach podstawowych innych producentów. I w tej klasie spisują się bardzo dobrze.
Aż mi się przypomina stare forum i identyczna dyskusja o tym, że Saluda brzmi tak samo jak Oriental China Trash czy inne wysokopółkowe blachy
Teraz powinien wyskoczyć Teleskop z hasłem, że "splashe Saluda można po koncercie poskładać i schować do kieszeni" :D:D:D
A tak bardziej poważnie to zgadzam się z Łukaszem - ravajas pleciesz bzdury jakich mało. Żadne blachy niskobudżetowe nie mogą się równać z profesjonalnymi niezależnie czy to jest Zildjian, Istanbul Agop, Sabian, Paiste itp. Po prostu to jest nie możliwe ze względu chociażby na koszty.
_________________ I Stworzył ON Rytm - Tak Minął Wieczór I Poranek - Dzień Ósmy...
@lukasz - zgadzam sie co do slowa, gwoli sprostowania: przez 'open air' mialem na mysli zasciankowe 'jazgoty', nie scene full pro
@ravajas - intelekt nic do tego nie ma (raczej ucho) daj facet spokoj z wycieczkami osobistymi, po jaka cholere sie nawzajem obrazac..? loozuj chlopie lukasz nie gra od dzis i troche sprzetu w zyciu ostukal, wiec uszanuj i jego opinie - jesli ktos nie zgadza sie z twoja nie znaczy to wcale, ze autmatycznie ch*** wie i sie nie zna, tak po prawdzie
zreszta do pewnych rzeczy sie dojrzewa, sam pamietam, jak kilka lat temu pisalem na starym forum jakoby moj ex-ride (na szczescie sprzedany dawno temu ) meinl meteor kasowal wszystkie ride'y z b8 razem wziete i niektore z b20 rok pozniej nie moglem go juz sluchac... moze cos w tym jest
własnie, opowiedz coś o tym splashu, bo taki sobie zamówiłem własnie
co tu duzo opowiadac brzmi jak splash za 70zeta ;] uderzony sam ma paskudny metaliczny przydzwiek (na poczatku myslalem ze moze jest pekniety i dlatego tak brzmi) ale z zestawem jest juz znosny - dla mnie jego najwieksza wada jest to ze mam okazje porownywac go ze splashem Istanbul Agop Traditional no i w tym porownaniu ten stagg wypada JAK NA MOJE UCHO miernie
wg. mnie ten stagg to co najwyzej alternatywa dla blach z mosiadzy EWENTUALNIE moze sie bardziej spodobac niz np. sabian b8 - jak wiadomo kwestia gustu
natomiast dyskuje o tym dlaczego np. Zildjian K jest uznawany za blache profesjonalna a Stagg mozna skwitowac cytujac reklame bosphorusa "nie kazdy to slyszy"
EDIT: jutro nagrywam w studio i jak bedzie czas to postaram sie nagrac tego stagga (obiecac nie moge)
_________________ Rhytm is a way to transmit a description of experience
in an emotional and not abstract way.
It is more than a metaphor:
It is a physical experience as real as any other.
Ostatnio zmieniony przez Qbs Sob 02 Gru, 2006, w całości zmieniany 1 raz
a Mehmet to co? niby gorszy :):):):) hehehe
Pozdro
Jakoś tak się nie moge to niego przekonać. Mam splasha Mehmeta i napisy zeszły od samego grania Ale fakt, brzmi bardzo fajnie, niestety nie miałem okazji go porównać z Agopem.
_________________ I Stworzył ON Rytm - Tak Minął Wieczór I Poranek - Dzień Ósmy...
ravajas
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 125 Skąd: zza bębnów
Wysłany: Sob 02 Gru, 2006
lukasz napisał/a
Żartujesz czy piszesz serio? Grałeś kiedyś na profesjonalnych blachach, nagrywałeś je w studio? Z tego, co napisałeś w wątku obok grasz na ARTach i Staggach. Próbowałeś to nagrać w profesjonalnym studiu?
Więc profesjonalnie kute i odlewane blachy z odpowiednich materiałów, pod kontrolą wykwalifikowanych pracowników z wieloletnim doświadczeniem charakteryzują się kompleksowym brzmieniem (wyrównane wszystkie alikwoty, odpowiedni dla danej serii atak i wybrzmienie nie pozostawiające nieprzyjemnych przydźwięków) i świetną artukulacją zależnie od dynamiki uderzenia (czyli równie dobrym, choć może różnym brzmieniem w dynamice od piano do foritssimo). Jeżeli taki instrument nie spełnia któregokolwiek z rygorystycznych założeń, jest odrzucany. Stąd wysoka cena instrumentów zawodowych. Na koncercie live w sali o średniej akustyce i bez nagłośnienia stagg może zabrzmieć podobnie do zildjiana A czy jakiegokolwiek innego instrumentu z klasy pro, gdyż słyszysz jedynie wycinek jego spektrum brzmieniowego. Tak samo jest jak stoisz 30 cm koło blachy w sklepie i ładujesz pałką po 4 różnych crashach. Prawdziwą próbą blach pro jest duży koncert ze świetnym nagłośnieniem lub sesja w profesjonalnym studio nagrań. W takich sytuacjach nawet niewprawne ucho usłyszy od razu poważną różnicę. Blachy amatorskie „tak jakby chciały ale nie mogły”. Nie mam zamiaru rozpoczynać z Tobą flamea. Kupiłeś sobie staggi i jesteś bardzo zadowolony – super, ja też się cieszę. Naprawdę. Odnalazłeś swoje brzmienie i to się liczy. Ale nie rób ludziom wody z mózgu takimi bezpodstawnymi tezami. Powtarzam po raz kolejny: stagg to świetna alternatywa dla blach podstawowych innych producentów. I w tej klasie spisują się bardzo dobrze.
I własnie o to mi chodziło Dziekuję. Pozdrawiam
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!
ravajas
Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 125 Skąd: zza bębnów
Wysłany: Sob 02 Gru, 2006
JooreX napisał/a
@ravajas - intelekt nic do tego nie ma (raczej ucho) daj facet spokoj z wycieczkami osobistymi, po jaka cholere sie nawzajem obrazac..? loozuj chlopie lukasz nie gra od dzis i troche sprzetu w zyciu ostukal, wiec uszanuj i jego opinie - jesli ktos nie zgadza sie z twoja nie znaczy to wcale, ze autmatycznie ch*** wie i sie nie zna, tak po prawdzie
nic się nie bój, ja tez leszczem nie jestem. swoją dekadę z górką tez przełupałem w bęben.
_________________ uczmy się na cudzych... bębnach!