Wysłany: Czw 28 Wrz, 2006 Tama IC czy Yamaha Flying Dragon
Cześć, jestem Koti. Na perkusji gram 7 latek. Pochodze z Cz-wy.
Obecnie planuje (na już) zakup stopy, chodzi o twin. I nie mogę się zdobyć co wybrać. Proszę o wasze zdanie. Obie stopki zostały przeze mnie przegrane i nie wiem sam co wybrać. Nie chę grać szybko tzn. nie mam takiej potrzeby. Za to głównym warunkiem na którą się zdecyduje to żywotność i wytrzymałość stopki, dziękuje za podpowiedzi, z góry;)
znajomy ma Flying Dragona. Bardzo porządny sprzęt i gdybym potrzebował twina wysokiej klasy napewno bym wlaśnie wybrał stopę Yamahy. Full profesjonalny sprzęt, wszystkie możliwe ustawienia itp. po zmianie bijaków (te są średnie, szybko się wycierają od łatki na centralę) jest jeszcze lepiej. Bijaki dobre są np. od iron cobry.
To dobra nowina. Tylko czy nie bardziej opłaca się kupić odrazu IC. Zaznaczam, że jeden bijak IC kosztuje koło 70 PLN, a za 140 więcej to można polować na (wiadomo co) z Perla, pozdrawiam
Ja bym nie zmieniał bijaków, nie wyglądają może super, ale Yamaha miała coś na celu ,rezygnując z tych małych "Robocopowych" główek - to proste... lepsze brzmienie centrali. Nawet kiedyś widziałem , jak Dąbrówka miał w swoim zestawie właśnie takie "waty cukrowe",a on chyba "cokolwiek" o brzmieniu wie
To uważacie że lepszej konstrukcji i wytrzymalsza będzie Yamaha. Wiadomo ma sztywne łącze i wygląda bardziej jednolicie. A Tama Flexi Glide?
P.S. Dodam, że ceny obu stopek są praktycznie takie same, pozdrawiam
Ziomuś... naprawdę bylo już wszystko. i to nie tylko o IC, Eliminator, Dragon, Dw 5000/7000/9000 ale i Speed King, Axis itp, itk. Łącznie z tematami o duallistach, vrukach i innych bajerach. Trochę więcej wytrwałości w szukaniu
Hej ostatecznie kupiłem Tama IC Power Glide za 1120 PLN, nowa ze sklepu. Pierwsze wrażenia: solidna, precezyjnie wykonana, czołg. Cicha. Pedały chodzą lekko. Świetny case.
Spostrzeżenia: Zauważyłem luz w okolicach lewego bijaka, wynika on z konstrukcji IC, a może na taką trafiłem. Po nałożeniu sprężyń luzu brak.
Odczucia: Ponieważ jest to mój pierszy twin, więć gra mi się na nim ciężko. Tzn nie twin jest ciężki tylko moje nogi.
W tym przedziale cenowym jest to najlepszy wybór, polecam
Wg. mnie cieżko porównywać IC do Flying Dragona - są to 2 zupełnie inaczej działające stopki. Pomijając kwestie techniczne, gra się na nich inaczej. Cobra stawia większy opór, wydaje się bardziej solidna i cięższa, za to jej uderzenia mają naprawdę dużo mocy i generalnie bd brzmi znacznie głośniej. FD natomiast chodzi jak masełko, lekko i przyjemnie, jednakże nie daje tego feel'u co cobra i generalnie z bijakami filcowymi jest cichsza. Najlepiej było by je porównać. Ja mam akurat taką możliwość, bo obok mojego stoi zestaw wyposażony w produkt Yamahy. Jednakże, kiedy gram cały czas na Cobrze, logicznym jest, że nie potrafię wyczuć FD.