Czy ktoś miał z Was styczność z tym zestawem , chcę mojemu chrześniakowi na urodziny zakupić takie bębny , korpusy Bubinga-Brzoza , stopka 14" x 10" , 10" x 6,5" , 13" x 10" i werbelek 13" x 6"
To jest bardzo typowy prezent bardzo typowego wujka, który spędza z dzieckiem minimum czasu i uważa, że wysoka cena prezentu załatwia sprawę.
Wujek zadowolony z siebie wychodzi imprezować dalej, a rodzice zostają z wielkim klamotem, którego w domu dziecko nie może nijak używać.
Chcesz być dobrym chrzestnym, to spędzaj z dzieckiem czas i wyrabiaj w nim wrażliwość muzyczną, puszczając mu dobrą muzykę i zabierając na koncerty, a nie kupuj bezużyteczne graty.
@tutkaprof Komentarz może i rzeczowy, ale dopóki nie znasz sytuacji i relacji pomiędzy chrzestnym, a rodzicami chrześniaka nie ma sensu aby tak się wypowiadać. Może prezent jest obustronnie wybrany? Może ów rodzice też są muzykami, bądź posiadają wystarczająco miejsca w domu na wstawienie bezproblemowo bębnów. Kto wie. Póki nie jest to wiadome nie ma możliwości tego ocenić.
@tutkaprof Komentarz może i rzeczowy, ale dopóki nie znasz sytuacji i relacji pomiędzy chrzestnym, a rodzicami chrześniaka nie ma sensu aby tak się wypowiadać. Może prezent jest obustronnie wybrany? Może ów rodzice też są muzykami, bądź posiadają wystarczająco miejsca w domu na wstawienie bezproblemowo bębnów. Kto wie. Póki nie jest to wiadome nie ma możliwości tego ocenić.
Jasssne, jeżeli jesteś muzykiem, to o niczym innym nie marzysz, tylko żeby 2-letnie dziecko napierniczało ci nad uchem w prawdziwą głośną perkusję w domu.
Ale fakt, nie znam sytuacji, być może to dziecko jest trzymane cały czas w betonowym schronie 3 kondygnacje pod poziomem mieszkalnym. I być może jest fanem Dream Theater i chce mieć właśnie Tamę, kto wie.
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011
Jedyne z czym w Twoich wywodach trafiłeś to
tutkaprof napisał/a
Ale fakt, nie znam sytuacji
Żeby bzdur więcej w tym temacie nie wypisywać to powiem krótko , tysiące dzieci na całym świecie ma pierwszy kontakt z instrumentem właśnie w tym wieku (około 3 lata).
Wobec tego sorry, czułem się w obowiązku, ponieważ ludziom niemającym dzieci nagminnie zdarza się nie myśleć o takich czynnikach, a ja znam problem od drugiej trony.
Weź też pod uwagę, że dziecko w takim wieku ma bardzo wrażliwy układ nerwowy i poziom hałasu generowany przez żywy bęben może być dla niego szkodliwy, a przynajmniej nieprzyjemny. Chyba że dzieciak regularnie bywa w salkach i tłucze w bębny.
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011
Dostanie też w pakiecie słuchawki i pada , ucząc dzieci zauważyłem że łatwiej zachęcić je do ćwiczenia sadzając za zestaw , na werblu padzie zagrają 5-10 min i już wzrokiem wodzą za dużym lśniącym setem.
Jak się naciągnie sprężyny pogra na wszystkich tomach to jest dopiero zabawa , jeden z moich malutkich uczniów ostatnio zapytał się mnie i zarazem swojej mamy "czy mógł bym tutaj spać".
Nie chcę do niczego zmuszać chrześniaka , ale widzę że najwięcej zabawy sprawia mu jak się go wsadzi między bębny , obecnie mieszka w UK ale wracają za jakieś parę miesięcy wtedy też będą jego urodziny , będę miał z nim kontakt na co dzień w dodatku myślę o stworzeniu mu miejsca do ćwiczenia , albo w domu albo w mojej Szkole.
Ja w ogóle nie wiem nad czym się tu zastanawiasz. Jeżeli chcesz zrobić dzieciakowi prezent i masz możliwość żeby to był sprzęt takiej klasy, bierz z miejsca. Z tego co widzę to już półka pro a 2 letni chłopak raczej nie powie "dzięki wujek, ale chciałem klonowe korpusy"
Przy takim zakupie chodzi o wielkość zestawu żeby chłopak nie musiał grać na stojąco a tutaj ta Tama wydaje się być trafiona. Druga sprawa to jakość wykonania żeby się to nie rozpadło po 2 miesiącach, ale z tego co widzę ten "starclassic" w nazwie to nie przypadek
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011
To jedyny seryjny zestaw ze stopką 14" , moim zdaniem idealną dla takiego dziecka i posłuży mu jeszcze jak dobrze pójdzie do końca życia
Cena takiego używanego setu w USA , zapewne będzie podoba do nowego jakiegoś Baxisa w Polsce.
Ostatnio zmieniony przez Bębniarek Pon 12 Wrz, 2011, w całości zmieniany 1 raz
Ekhm ekhm, czyli że "nie znam sytuacji" i "wypisuję bzdury", ale prawda jest taka, że jednak nie masz TERAZ z tym dzieckiem kontaktu i w domu NIE MA MIEJSCA na taką rzecz.
Więc nie obraź się, ale pomysł jest naiwny. 2 letnie dziecko po dwóch dniach powie, że woli wóz strażacki, a Starclassica oblepi plasteliną albo wywali sobie werbel na nogę.
mój siostrzeniec również dostał bębny ode mnie, tylko tylko że taniutkie bo zrobione ze szpadra. Początkowo był bardzo zajarany, ale mu przeszło i tylko tu bym widział ryzyko dawania takich prezentow ale jak kogo stać to jaki problem??
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011
tutkaprof napisał/a
Ekhm ekhm, czyli że nie znam sytuacji i wypisuję bzdury, ale prawda jest taka, że jednak nie masz TERAZ z tym dzieckiem kontaktu i w domu NIE MA MIEJSCA na taką rzecz.
Więc nie obraź się, ale pomysł jest naiwny. 2 letnie dziecko po dwóch dniach powie, że woli wóz strażacki, a Starclassica oblepi plasteliną albo wywali sobie werbel na nogę.
I dalej nic nie zrozumiałeś , napisałem jasno że wracają do Polski i będę miał z nim kontakt na co dzień i wtedy właśnie dostanie ten prezent, strasznie chcesz się do czegoś doczepić , ale ci nie wychodzi
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011
Anarchismo napisał/a
mój siostrzeniec również dostał bębny ode mnie, tylko tylko że taniutkie bo zrobione ze szpadra. Początkowo był bardzo zajarany, ale mu przeszło i tylko tu bym widział ryzyko dawania takich prezentow ale jak kogo stać to jaki problem??
Jak mu przejdzie to z chęcią przejmę ten prezent zastępując go autem rajdowym
Ekhm ekhm, czyli że nie znam sytuacji i wypisuję bzdury, ale prawda jest taka, że jednak nie masz TERAZ z tym dzieckiem kontaktu i w domu NIE MA MIEJSCA na taką rzecz.
Więc nie obraź się, ale pomysł jest naiwny. 2 letnie dziecko po dwóch dniach powie, że woli wóz strażacki, a Starclassica oblepi plasteliną albo wywali sobie werbel na nogę.
I dalej nic nie zrozumiałeś , napisałem jasno że wracają do Polski i będę miał z nim kontakt na co dzień i wtedy właśnie dostanie ten prezent, strasznie chcesz się do czegoś doczepić , ale ci nie wychodzi
He he, między "mam codzienny kontakt" a "będę miał codzienny kontakt" jest pewna subtelna różnica. No ale niech Ci będzie, jakiś jestem upierdliwy przy pełni
Jak mu przejdzie to z chęcią przejmę ten prezent zastępując go autem rajdowym
myśle że jest spora szansa że mu nie przejdzie, w końcu to starclassic a mój grał na szpadru
Tak jak mówiłem to jedyny set ze stopką 14 , to główny powód.
Wojtek, wg mnie świetny prezent. Pady to są dobre dla starych pierdzieli. Perka ma się lśnić jak ta lala. Stopka większa jest bez sensu dla takiego malca, wiadomo. Poza tym nie ma to jak centrala brzmiąca jak floor tom.
Na marginesie ja w tym wieku to i ze szpadra bym się ucieszył.
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011
tutkaprof napisał/a
[
He he, między mam codzienny kontakt a będę miał codzienny kontakt jest pewna subtelna różnica. No ale niech Ci będzie, jakiś jestem upierdliwy przy pełni
Znowu nie czytasz uwaznie ...
Mam na codzien kontakt z maluchami - ucze ich
Bede mial na codzien kontakt z chrzesniakiem - wraca do Polski
Raudt, sorry, ale Twój komentarz jest już naprawdę zbędny.
Gdyby ktoś zapytał, czy lepiej jest naciąg do bębna przybijać gwoździami, czy brać na klej, to co byś odpowiedział? Pomyślałbyś, że nie robiłeś ani tego ani tego i byś milczał?
Uważam, że pomysł jest z gruntu nietrafiony i mam prawo takie zdanie tu wypowiedzieć, robię to w dobrej wierze, a Wojciech będzie postępował jak uważa, ma chłop swój rozum, krzywdy nikomu nie robię.
a Wojciech będzie postępował jak uważa, ma chłop swój rozum
czyli wynika z tego, że uważasz Wojkta za głupiego a siebie za mądrzejszego i to jest w tobie mega irytujące, bo masz sie za nie wiadomo co, a tak naprawdę nie masz nic do powiedzenia.
Twoja upierdliwość nie zna granic, żałuje że już nie jestem modem bo bym cię zbanował.
Uważasz więc, że każdy, kto wypowiada się w jakimkolwiek temacie, dowodzi tym samym, że jest mądrzejszy od zadającego pytanie i z uprzejmości nie powinien tego robić?
ale Wojtek nie zadał pytania czy kupić zestaw dla dziecka, nie dywaguje nad sensem tego, widzi w tym sens, Wojtek sie pyta czy ktoś grał na takim zestawie, czaisz różnicę?
a Ty sie czepiasz, wtrącasz swoje nie na temat, pouczasz, mundrzysz sie zwyczajnie, tak jakby Wojtek nie miał swojego rozumu i potrzebował Twoich rad.
z mojej strony koniec tematu, mody niech to wykasują jak chcą, ale weź sobie do wiadomości, że są tu ludzie, dorośli i doświadczeni i nie potrzebują tego typu rad
Moje trzy grosze: Jeśli dziecko ma smykałkę to bębny owszem są fajnym prezentem - ale tutkaprof celnie zauważył, że taki prezent musi być robiony w porozumieniu z rodzicami dziecka bo to nie autko za 3 zł a wybór pewnego stałego zajęcia przynajmniej na jakiś czas (chyba że sam będziesz po dziecko jeździł, zawoził do miejsca gdzie staną bębny i odwoził). Druga rzecz, że moim zdaniem Starclassic to troszkę wysoka półka dla dziecka i to nawet pomijając kwestię ceny - tu mała historyjka:
Mój syn też od trzeciego roku życia przejawiał zainteresowanie bębnami - ciągle rwał się do moich beczek i nie dawał się wyciągnąć z sali prób. Po roku, kiedy uznałem, że to nie chwilowe a raczej ciągłe kupiłem mu dziecięcy zestaw millenium. Nie był drogi a dostrojony i zmontowany przez wprawne ręce nie brzmi źle i nawet ja czasem pogrywam . Miałem wcześniej kontakt z tą "marką" i wiedziałem, że to złom a jednak wybrałem to i jak się okazało słusznie bo dziecko jest dzieckiem i pozostawione któregoś dnia sam na sam z bębnami pięknie ozdobiło je mazakami i markerem .
Oczywiście jeśli nie będzie Ci szkoda beczek wysokiej klasy to ja nie mam uwag, ale mnie osobiście mniej boli jak syn bawi się millenium.
Nie wiem jak uczysz grać dwu-trzy latki ale zauważyłem, że mój dzieciak najlepiej się bawi jeśli pozostawia się mu swobodę - obserwuje mnie i próbuje robić to samo czasami demolujac odrobinę zestaw. Dla takiego dziecka bębny to zabawka i nie zabraniam mu bawić się nią tak jak chce.
Mój do tej pory nie płakał, że wolałby bubingę i lakier zamiast okleiny więc pewnie i Twój chrześniak zadowoli się brzmieniem Starclassica (to odnośnie pytania z tematu).
Oczywiście sam zdecydujesz co i jak.
_________________ De Ente et Essentia...
Bębniarek
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 1474 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011
No więc tak , mój brat sam jest muzykiem , więc doskonale wiedzą na co się decydują , uwierz mi że jeśli jakakolwiek inna firma by robiła stopki 14" bo bym ją brał pod uwagę , w tej chwili mam 6 uczniów do 6 lat , uczę się takie dzieci szkolić i już wiem jak to robić i na co zwracać uwagę.
Na całym świecie od 3 roku życia zaczyna się uczyć dzieciaki gry na instrumentach , od lat tak jest , nie będzie chciał grać to przejmę ten fajowy zestawik i sam będę na nim grał , nie widzę żadnego "ale" w moim pomyśle.