nie wiem jak z yamaha.. ale wiem jak z rolandem. modul rolanda ma wyjscie sluchawkowe i line out. wiec z line out idziesz do line in w kompie. jest jeszcze druga mozliwosc: wyjscie sluchawkowe rozdzielasz sobie na 2 (taka prosta przejsciowka za 2zl) i masz sound na sluchawkach + sound ktory idzie ci do kompa jednoczesnie. jest jeszcz trzecia mozliwosc - wyjscie MIDI i do kompa do MIDI (jesli twoja karta muzczna to obsluguje)
daje sobie obciac wszystkie konczyny, ze ta yamaha ma tez te wszystkie wyjscia w module. wiec mozesz przebierac w mozliwosciach.
pieniadze ani sprzet szczescia nie daja
trzeba cieszysc sie tym co sie ma i zrywac w lesie kwiaty (teraz widzialem ze nawet stokrotki rosna) w grudniu..
Ostatnio zmieniony przez saymon1984 Sro 11 Lut, 2009, w całości zmieniany 1 raz
nie no ok 3 400zl roland td3-kw (da sie fajne na nim pograc) (ale to chyba cena bez ramy ) a rama z 550zl
generalnie ludzie polecaja rolanda. ale mysle ze ta yamaha przedstawiona tutaj tez jest fajna. japonce maja zmysl i sa precyzyjni. w nastepnym zyciu kupie sobie yamahe. w tym juz zostane przy rolandzie...
zawsze sie tak mówi a potem wpada kumpel z basem, gracie w słuchawkach i dochodzisz do wniosku, ze masz: mało brzmień, chciało by sie werbel siateczkowy, lepszy hihat, dodatkowe pady itp. itd.
Yamahy i Rolandy zaczynają sie koło 3000zł i różnice cenowe między nimi nie są olbrzymie więc lepiej sie troche przemęczyć i kupić coś lepszego